Weekendowe bieganie na Podbeskidziu
- Jarek Gniewek
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1227
- Rejestracja: 28 maja 2003, 21:36
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
A to jest nadwyrężony achilles czy stan zapalny? To jest poważniejsza sprawa. Lepiej wyluzuj z treningami. Pomogą lodowe okłady i maście przeciwzapalne i przeciw bólowe np.Fastum.
Ja kiedyś spadłem z drabiny na dzień przed zawodami i tak mnie bolało kolano że nie mogłem biec, wtedy to babcia kazała na noc zrobić okład z kapusty i tak przez cała noc leżeć z owiniętym kolanem. Nie wiem jak ale naprawdę pomogło - to jest stary góralski zwyczaj (babcia ma korzenie w Szczyrku)
Ja kiedyś spadłem z drabiny na dzień przed zawodami i tak mnie bolało kolano że nie mogłem biec, wtedy to babcia kazała na noc zrobić okład z kapusty i tak przez cała noc leżeć z owiniętym kolanem. Nie wiem jak ale naprawdę pomogło - to jest stary góralski zwyczaj (babcia ma korzenie w Szczyrku)
"Umysł jest wszystkim; mięśnie - tylko kawałkami gumy. Stałem się taki, jaki jestem,
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
- Dawidek
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 965
- Rejestracja: 02 maja 2002, 20:11
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Tychy, Polska
Dopiero teraz tu zaglądnąlem
a tu widze rodzi sie ciekawa propozycja. Jeszcze nie umawiam sie na konkretne terminy, bo to róznie moze wypaśc ale ogólnie jestem za 
IrkoS - czy jadąc w góry, przejzdzasz może DK1 przez Tychy



IrkoS - czy jadąc w góry, przejzdzasz może DK1 przez Tychy


[i]Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się słabnąc młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły: biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą.[/i]
( Iz 40, 30-31 )
( Iz 40, 30-31 )
- Irko S
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 833
- Rejestracja: 06 maja 2002, 22:40
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: UK
Tak przejedżam...ale zawsze przepisowo
. Pewnie,że możesz sie zabrać. Już pisałem,że zawsze mam jedno wolne miejsce.
W niedzielę po Imielinie np. jadę zrobić takie wybieganie po górach,w wolnym tempie ale długo.
W następnych dwóch tygodniach planuję wypady w sobotę i niedzielę,bo nie planuje startów.

W niedzielę po Imielinie np. jadę zrobić takie wybieganie po górach,w wolnym tempie ale długo.
W następnych dwóch tygodniach planuję wypady w sobotę i niedzielę,bo nie planuje startów.
- ours brun
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 922
- Rejestracja: 17 lip 2002, 20:53
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Bielany
Ale gdzie jeśli można wiedzieć? czyżby znowu coś się szykowało specjalnego?Quote: from Jarkovsky on 9:57 pm on June 29, 2003
Wszystko spoko bo ja też biegam w sobotę...

- ours brun
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 922
- Rejestracja: 17 lip 2002, 20:53
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Bielany
Dzięki za rady. Raczej to jest jakis stan zapalny. Boli jakby od wewnątrz Achillesa. Na razie trenuję - unikam ciężkich obciążeń, ale to mi się zrobiło po Brennej - i generalnie jak trenuję po płaskim to się nie pogarsza, a nawet chyba polepsza, natomiast po treningu lekko górskim mocne bóle wróciły...Quote: from Jarkovsky on 4:24 pm on July 1, 2003
A to jest nadwyrężony achilles czy stan zapalny? To jest poważniejsza sprawa. Lepiej wyluzuj z treningami. Pomogą lodowe okłady i maście przeciwzapalne i przeciw bólowe np.Fastum.
Ja kiedyś spadłem z drabiny na dzień przed zawodami i tak mnie bolało kolano że nie mogłem biec, wtedy to babcia kazała na noc zrobić okład z kapusty i tak przez cała noc leżeć z owiniętym kolanem. Nie wiem jak ale naprawdę pomogło - to jest stary góralski zwyczaj (babcia ma korzenie w Szczyrku)
Z tą kapusta to jeszcze nie słyszałem, to okład z jakiej kapusty?

- Jarek Gniewek
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1227
- Rejestracja: 28 maja 2003, 21:36
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ze zwykłej zielonej 
Powracając do sedna sprawy - pany przyjeżdzajdzie do Bielska bo teraz odbywają się 79.MP w LA!
To ludziska kto by przyjechał do Brennej w najbliższą niedzielę a w nastepną do KOrbielowa?

Powracając do sedna sprawy - pany przyjeżdzajdzie do Bielska bo teraz odbywają się 79.MP w LA!
To ludziska kto by przyjechał do Brennej w najbliższą niedzielę a w nastepną do KOrbielowa?
"Umysł jest wszystkim; mięśnie - tylko kawałkami gumy. Stałem się taki, jaki jestem,
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
- Jarek Gniewek
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1227
- Rejestracja: 28 maja 2003, 21:36
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
[/quote] Boli jakby od wewnątrz Achillesa. Na razie trenuję - unikam ciężkich obciążeń, ale to mi się zrobiło po Brennej
[/quote]
Hmm to albo biegłeś na palcach pod góre i nadwyrężyłeś go albo z górki żle stanełeś czy nogę przekręciłeś na jakims kamieniu. Nie martw się do wesela się zagoi
- to też rada od babci z gór 
[/quote]
Hmm to albo biegłeś na palcach pod góre i nadwyrężyłeś go albo z górki żle stanełeś czy nogę przekręciłeś na jakims kamieniu. Nie martw się do wesela się zagoi


"Umysł jest wszystkim; mięśnie - tylko kawałkami gumy. Stałem się taki, jaki jestem,
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
- ours brun
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 922
- Rejestracja: 17 lip 2002, 20:53
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Bielany
Boli jakby od wewnątrz Achillesa. Na razie trenuję - unikam ciężkich obciążeń, ale to mi się zrobiło po BrennejQuote: from Jarkovsky on 10:47 pm on July 2, 2003
[/quote]
Hmm to albo biegłeś na palcach pod góre i nadwyrężyłeś go albo z górki żle stanełeś czy nogę przekręciłeś na jakims kamieniu. Nie martw się do wesela się zagoi


A co do sedna sprawy to ten weekend odpada zupełnie, natomiast o Korbielowie za tydzień jeszcze będę intensywnie myślał... Swoją drogą pamiętam, że Twój (Jarkovskiego) znajomy kolega o inicjałach K.B. tak intensywnie trenował wcześniej na Pilsku, że znalazł się w samym biegu nawet za mną...
- Jarek Gniewek
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1227
- Rejestracja: 28 maja 2003, 21:36
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Hje hje K.B i nawet sam J.Z. bo byli 2 tygodnie na Pilsku i biegali pod okiem trenera S.K. i się tak zajechali że w sumie mieli gorszy czas na zawodach niż na treningu 
Oki I Biesiada Góralska niewypaliła to może spotkamy się w najbliższą niedzileę Korbielów Szczyrk lub Brenna i będzię trening "po zbóju"

Oki I Biesiada Góralska niewypaliła to może spotkamy się w najbliższą niedzileę Korbielów Szczyrk lub Brenna i będzię trening "po zbóju"

"Umysł jest wszystkim; mięśnie - tylko kawałkami gumy. Stałem się taki, jaki jestem,
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
- Jarek Gniewek
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1227
- Rejestracja: 28 maja 2003, 21:36
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
No właśnie wspaniałe podejście! Tak trzymaj!
"Umysł jest wszystkim; mięśnie - tylko kawałkami gumy. Stałem się taki, jaki jestem,
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
- ours brun
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 922
- Rejestracja: 17 lip 2002, 20:53
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Bielany
No ja na zblizonym poziomie nie jestem, ale chętnie się przebiegnę (nawet parę metrów, by potem kontynuować solo
), niestety muszę ciągle czekać na poprawę z achillesem
czekam też na zaproszenie od brata... szkoda, że to taka odległość...


- Jarek Gniewek
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1227
- Rejestracja: 28 maja 2003, 21:36
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
No w końcu te weekendowe a raczej niedzielne bieganie na Podbeskidzu doszło do skutku,ale lepiej póżno niż wcale.
Mam nadzieje że będziemy się spotykać już regularnie i w coraz większym gronie.
To powiem tak po krótce dla zainteresowanych:
było nas 3 - ja, IrkoS i Kubuś.
Był piękny deszczowy,wietrzny,błotnisty,zimny dzionek.
Jak się okazało Kubuś nie dał rady (to skalpinista i skupiał sie głównie na stromych podejściach)) przebiec z nami całej trasy więc umówiliśmy sie w schronisku na Dębowcu lecz dziwnym trafem mineliśmy się i szukaliśmy się wzajemnie ale dzięki temu nasz kilometrarz wyniósł ponad 25 km (hehe nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło) na całe szczęscie Kubuś miał przy sobie "komórkę" i nasz Przewodnik Beskidzki znalazł się na całkliem innym osiedlu na którym była nasza "baza". Wieęc jak na 1 raz była świetna przygoda i co najważniejsze Kubuś nasz debiutant się nie zraził do biegania a wręcz przeciwnie. Tym optymistycznym akcentem zakończe małe sprawozdanie z WBnP.
Aha Kubuś zapomnaiłeś u mnie napoju, ale nic się nie martw sie czeka na Ciebie w lodówce.
p.s. chciałem jeszcze dodac wszystkim decydentom antygórskiego forum: dalej myślicie ze dział BG jest nie potrzebny? Przecież celem wszsytkich nas jest propagowanie biegania jako najprostszej formy ruchu! I tak oto za "naszą" sprawą kolejna jednostka zaczeła czynnie uprawiać BG. A to dopiero początek...
(Edited by Jarkovsky at 4:16 pm on Nov. 3, 2003)
Mam nadzieje że będziemy się spotykać już regularnie i w coraz większym gronie.
To powiem tak po krótce dla zainteresowanych:
było nas 3 - ja, IrkoS i Kubuś.
Był piękny deszczowy,wietrzny,błotnisty,zimny dzionek.
Jak się okazało Kubuś nie dał rady (to skalpinista i skupiał sie głównie na stromych podejściach)) przebiec z nami całej trasy więc umówiliśmy sie w schronisku na Dębowcu lecz dziwnym trafem mineliśmy się i szukaliśmy się wzajemnie ale dzięki temu nasz kilometrarz wyniósł ponad 25 km (hehe nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło) na całe szczęscie Kubuś miał przy sobie "komórkę" i nasz Przewodnik Beskidzki znalazł się na całkliem innym osiedlu na którym była nasza "baza". Wieęc jak na 1 raz była świetna przygoda i co najważniejsze Kubuś nasz debiutant się nie zraził do biegania a wręcz przeciwnie. Tym optymistycznym akcentem zakończe małe sprawozdanie z WBnP.
Aha Kubuś zapomnaiłeś u mnie napoju, ale nic się nie martw sie czeka na Ciebie w lodówce.
p.s. chciałem jeszcze dodac wszystkim decydentom antygórskiego forum: dalej myślicie ze dział BG jest nie potrzebny? Przecież celem wszsytkich nas jest propagowanie biegania jako najprostszej formy ruchu! I tak oto za "naszą" sprawą kolejna jednostka zaczeła czynnie uprawiać BG. A to dopiero początek...
(Edited by Jarkovsky at 4:16 pm on Nov. 3, 2003)
"Umysł jest wszystkim; mięśnie - tylko kawałkami gumy. Stałem się taki, jaki jestem,
właśnie dzięki mojemu umysłowi".
właśnie dzięki mojemu umysłowi".