co do wymagan to nie wiem jak to jest na innych imprezach bo startowalem dopiero raz w Szczecinie ale nikt niczego ode mnie nie wymagal, ani karty rowerowej, prawa jazdy, dowodu, licencji PZTri, po prostu wplacilem oplate startowa i tyle, tak zreszta wedlug mnie to powinno wygladac, ewentualnie oswiadczenie o startowaniu na wlasna odpowiedzialnosc ale minimum biurokracji to podstawa
w Debnie wymagania sa nastepujace: "W zawodach moga startowac zawodnicy polscy i zagraniczni, posiadający aktualną licencję triathlonową lub zawodnicy posiadający aktualne zaświadczenie lekarskie oraz dowód tożsamości (kartę rowerową lub prawo jazdy)" tu te dokumenty potrzebne sa raczej w celu identyfikacji niz wykazania praw do prowadzenia pojazdu
co do strony PZTri to rzeczywiscie jest beznadziejna, wiele szkolnych zawodow ma lepsze strony wykonane przez dzieci na lekcjach informatyki, niestety calosc sprawia wrazenie konspiracji (wlacznie z niezlej jakosci ulotkami dystrybuowanymi po cichu w klubach) i na pewno nie sluzy popularyzacji tej dyscypliny
co do cen to triathlon jako sport wcale nie jest az taki drogi, nie trzeba miec zaraz pianki i roweru szosowego, od czerwca do konca sierpnia z powodzeniem mozna plywac bez pianki, a jezdzic mozna na normalnym rowerze - nawet goralu, oczywiscie wynik bedzie wtedy gorszy, ale roznica nie jest wcale taka wielka (szkoda tylko ze nie wolno urzywac lemondek wystajacych poza os kola-nie wiem czy to tylko w Polsce, u mnie wystaje tylko troche i nie wiem czy przez to stwarzam jakies szczegolne zagrozenie, chyba ze jest inny powod), basen w zimie kosztuje w Szczecinie ok 6-8 zl na karnecie w niedziele (ludzi "zatrzesienie" - czesto plywam sam na torze) czyli jak 2 piwa, raz w tygodniu dla amatora spokojnie wystarczy
organizacja imprez tez nie wydaje sie byc jakos szczegolnie droga w stosunku do zawodow biegowych, po prostu troche wiecej gadzetow trzeba porozstawiac, dywan do wyjscia z wody, ekipa ratownikow, za to dla publicznosci impreza jest z pewnoscia bardziej widowiskowa niz np zawody biegowe-jedyny problem to taki ze biegi zwykle sa w srodku miasta a triathlonowe potrzebuja zbiornika z woda ktory nie zawsze jest w centrum i pewnie dlatego jest mniej kibicow)
mysle ze wszystko idzie w dobrym kierunku, prawie udalo mi sie np namowic kolege z pracy i mysle ze za rok wystartuje, oczywiscie kolega nie mial zielonego pojecia ze jest taka impreza no bo skad, takze radze popytac wsrod znajomych, troche wejsc im na ambicje

i wspolnymi silami zwiekszymy popularnosc tej pieknej dyscypliny