Triatlon w Polsce

Dla biegowych górali wyżynnych i nizinnych!
Awatar użytkownika
Ojla
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2043
Rejestracja: 24 gru 2002, 07:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: 3:43:37
Lokalizacja: Warszawa - Gocław
Kontakt:

Nieprzeczytany post

A na dodatek monka jest chłopakiem ;) !
Jola
Pozdrawiam, Jola
New Balance but biegowy
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

:hahaha:
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
Awatar użytkownika
saint
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 776
Rejestracja: 24 cze 2003, 22:19
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

co do wymagan to nie wiem jak to jest na innych imprezach bo startowalem dopiero raz w Szczecinie ale nikt niczego ode mnie nie wymagal, ani karty rowerowej, prawa jazdy, dowodu, licencji PZTri, po prostu wplacilem oplate startowa i tyle, tak zreszta wedlug mnie to powinno wygladac, ewentualnie oswiadczenie o startowaniu na wlasna odpowiedzialnosc ale minimum biurokracji to podstawa
w Debnie wymagania sa nastepujace: "W zawodach moga startowac zawodnicy polscy i zagraniczni, posiadający aktualną licencję triathlonową lub zawodnicy posiadający aktualne zaświadczenie lekarskie oraz dowód tożsamości (kartę rowerową lub prawo jazdy)" tu te dokumenty potrzebne sa raczej w celu identyfikacji niz wykazania praw do prowadzenia pojazdu

co do strony PZTri to rzeczywiscie jest beznadziejna, wiele szkolnych zawodow ma lepsze strony wykonane przez dzieci na lekcjach informatyki, niestety calosc sprawia wrazenie konspiracji (wlacznie z niezlej jakosci ulotkami dystrybuowanymi po cichu w klubach) i na pewno nie sluzy popularyzacji tej dyscypliny

co do cen to triathlon jako sport wcale nie jest az taki drogi, nie trzeba miec zaraz pianki i roweru szosowego, od czerwca do konca sierpnia z powodzeniem mozna plywac bez pianki, a jezdzic mozna na normalnym rowerze - nawet goralu, oczywiscie wynik bedzie wtedy gorszy, ale roznica nie jest wcale taka wielka (szkoda tylko ze nie wolno urzywac lemondek wystajacych poza os kola-nie wiem czy to tylko w Polsce, u mnie wystaje tylko troche i nie wiem czy przez to stwarzam jakies szczegolne zagrozenie, chyba ze jest inny powod), basen w zimie kosztuje w Szczecinie ok 6-8 zl na karnecie w niedziele (ludzi "zatrzesienie" - czesto plywam sam na torze) czyli jak 2 piwa, raz w tygodniu dla amatora spokojnie wystarczy

organizacja imprez tez nie wydaje sie byc jakos szczegolnie droga w stosunku do zawodow biegowych, po prostu troche wiecej gadzetow trzeba porozstawiac, dywan do wyjscia z wody, ekipa ratownikow, za to dla publicznosci impreza jest z pewnoscia bardziej widowiskowa niz np zawody biegowe-jedyny problem to taki ze biegi zwykle sa w srodku miasta a triathlonowe potrzebuja zbiornika z woda ktory nie zawsze jest w centrum i pewnie dlatego jest mniej kibicow)

mysle ze wszystko idzie w dobrym kierunku, prawie udalo mi sie np namowic kolege z pracy i mysle ze za rok wystartuje, oczywiscie kolega nie mial zielonego pojecia ze jest taka impreza no bo skad, takze radze popytac wsrod znajomych, troche wejsc im na ambicje :) i wspolnymi silami zwiekszymy popularnosc tej pieknej dyscypliny
Ryszard
Ekspert/Fizjologia
Posty: 942
Rejestracja: 25 cze 2001, 23:45
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Moja wypowiedź jest nieoficjalna.

Problem jest złożony.
Niski poziom sportowy naszych zawodników wynika z kilku przyczyn:
- słabe pływanie (brak byłych pływaków potrafiących biegać)
- słabe bieganie
- brak wykształconej kadry szkoleniowej (w Polsce nie ma specjalizacji trenerskiej w triathlonie)
- niski budżet PZTri (dwóch pracowników na pełnych etatach w tym trener, organizacja zgrupowań, wyjazdów reprezentacji na zawody mistrzowskie, Puchary Świata, zawody ITU Race, organizacja zawodów krajowych, szkolenie trenerów itd.)
W tym roku była niepowtarzalna szansa zakwalifikowania naszej zawodniczki na Igrzyska Olimpijskie ale niestety zabrakło jej kilku punktów.
Stworzony został system szkolenia, kwalifikacji do zawodów międzynarodowych, współpracuje z nami jeden z najlepszych trenerów pływania w Polsce - p. Werner Urbański. To dobrze rokuje.

Popularyzacja trithlonu w mediach jest trudna. TV nie chce transmitować zawodów. Jest słaba oprawa, mało uczestników, brak sponsorów. Sponsorów nie ma bo nie ma telewizji. Koło się zamyka.

Triathlon jest idealnym sportem rekreacyjnym dla każdego. Trzy dyscypliny pozwalają na urozmaicenie treningu.
Problemem jest dostępność pływalni i kojarzenie się trithlonu z pełnym dystansem a to odstrasza. Gdy uświadomimy sobie, że sprint to 750m pływania, 20km roweru i 5 km biegu - zaczyna to być łatwe.
Gdy potraktujemy trening prozdrowotnie a start w zawodach jako spotkanie towarzyskie i przeżycie uczestnictwa w imprezie dla wybranych, to wystarczy nawet rower górski na wąskich oponach a pianka w lipcu i sierpniu nie jest konieczna.

R.
Awatar użytkownika
lezan
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 555
Rejestracja: 20 cze 2001, 04:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Australia

Nieprzeczytany post

W Australii gdzie triathlon jest popularny (na wiekszych zawodach jest do kilkuset do ponad tysiaca osob a do Ironmana trzeba sie zakwalifikowac na jedno z 1600 miejsc) zawdziecza on to klubom. I nie mam tu na mysli duzych, wielosekcyjnych, ale malych organizowanych przez samych zawodnikow. Np. w moim 25 tys miasteczku jest klub, ktory zorganizowalismy sami.  Mamy ok 40 czlonkow w tym ok 20 takich co sa na kazdych comiesiecznych zawodach. Reprezentowane jest rozny wiek poziom. Mamy takze dwojke b dobrych juniorow trenujacych pod opieka stanowego Instytutu Sportu. Co roku wystepujemy do stanowej organizacji Tri- NSW o odnowienie licencji na organizacje zawodow. Musimy przedstawic nasz plan kontroli ruchu drogowego pierwszej pomocy itp. Nie musimy miec zgody policji gdyz uzywamy drog i basenu na terenie jednostki wojskowej. I to wlasciwie wszystko- ubezpieczenie zalatwia Tri- NSW. Nasz klubik, korego- pochwale sie- zostalem w tym roku prezesem dziala absolutnie spolecznie a dochod z oplat czlonkowskich oraz wpisowego wytarcza tylko aby pokryc koszty ubezpieczenia oraz inne przymusowe oplaty i jakies drobne nagrody na koniec roku. I takich klubow jest bardzo wiele. Ludzie przychodza brac udzial w zawodach, ktore oglaszamy w miejscowej praise gdyz nie wstydza sie sprzetu czy tez swojego poziomu na poczatku. Pozniej gdy sie wciagna w sport zacczynaj brac udzial w zawodach stanowych. I to jest podstawowa baza popularnosci tego sportu- male kluby. A to ze Australia ma wielu b dobrych zawodnikow to tez pomaga.

Ryszard, czy mowisz w Ewie Dederko, ktora tu trenowala? Widzialem ja z TV na mistrzostwach Aus na dyst olimpijskim byla boddajze w pierwszej 10 co biorac pod uwage poziom konkurencji bylo b dobrym wynikiem.
If God invented marathons to keep people from doing anything more
stupid, triathlon must have taken Him completely by surprise
Ryszard
Ekspert/Fizjologia
Posty: 942
Rejestracja: 25 cze 2001, 23:45
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Tak to chodzi o Ewę. Nie zdobyła punktów w PŚ w Meksyku, bo przestraszyła się fali i wyszła z wody po 100m. Natomiast w MŚ, popłynęła najgorzej od 4 lat i straciła zbyt dużo z wody by jeszcze zapunktować. Zabrakło jej ok. 17" na mecie by wyprzedzić w punktacji Chinki. Jest pierwszą rezerwową ale szanse na jej wyjazd są nikłe.
Ewa jest przykładem talentu triathlonowego. Trenowała pływanie a potem LA. Po roku treningu rowerowego zdobyła Mistrzostwo Polski na dystansie olimpijskim które zdobywa nieprzerwanie co roku.
Jest naszą pierwszą zawodniczką, która punktowała w PŚ i była w czołówce na ME.

Gdyby nasz klimat był podobny do Australijskiego to pewnie też byłoby więcej amatorów triathlonu.
Innym czynnikiem wpływającym na aktywność sportową w czasie wolnym jest status majątkowy obywateli. Ten niestety jest w Polsce niski. Najpierw muszą być zaspokojone potrzeby bezpieczeństwa i bytu a dopiero potem potrzba przynależności do określonej grupy np. triathlonistów.
Nie rozwijam tu innego tematu - świadomości w zakresie kultury fizycznej społeczeństwa.

Wyścig mężczyzn na Igrzyskach w Sydney pokazał jak dramatyczny a przy tym jak piękny może być triathlon. Triathlon na Igrzyskach miał największą widownię podobno 1 mln widzów. Czy to prawda?

R.
R.
Awatar użytkownika
krzycho
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2397
Rejestracja: 20 cze 2001, 10:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

A mnie sie wydaje, ze triathlon w Polsce ma etykietkę sportu ekstremalnego (mówie o tzw. szerokich masach), bo jezeli już sie pojawi w TV, to padają zza ekarnu wielkie słowa o tych najwszechstronniejszych, najsilniejszych, najwytrzymalszych, naj... No herosy nie z tej ziemi.
Ewa startowała w zeszłą sobotę na półmaratonie w Rzeszowie. Żadna herod baba, drobna, zgrabna i bardzo sympatyczna dziewczyna...

(Edited by krzycho at 10:49 am on June 17, 2004)
[i]i taaak warrrto żyć[/i]
k
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Dla mnie jest oczywiste, że gdyby ludzie potrafili pływać, mogliby pomyśleć o triatlonie. To jest największa bariera. Jechać na rowerze każdy potrafi, biec też i w "sprintach" mogłaby być kiedyś duża frekwencja, w końcu nie chodzi o wynik tylko o ukończenie. Jednak bez pływania, nawet jak ludzie będą zamożniejsi itd. itd. nigdy nie wystartują. Ci co nie potrafia pływać łapią się za pianki (dla mnie to jak jeżdżenie na rowerze o trzech kółkach - nieporozumienie). Jeszcze raz powtórzę - wszystko jest w sekcjach pływackich, małych, niekomercyjnych klubach!

(Edited by monka at 11:01 am on June 17, 2004)
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
Awatar użytkownika
krzycho
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2397
Rejestracja: 20 cze 2001, 10:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

a jakie masz wyniki w triathlonie?
[i]i taaak warrrto żyć[/i]
k
anezka
Wyga
Wyga
Posty: 103
Rejestracja: 26 maja 2004, 13:57
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

(Edited by anezka at 1:40 pm on July 8, 2004)
Real athletes swim, the rest just play games!
Awatar użytkownika
saint
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 776
Rejestracja: 24 cze 2003, 22:19
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

mowic to kazdy potrafi, trzeba dzialac a nie narzekac
samemu zalozyc jakis klub albo chocby nieformalna grupe i razem wspierac sie w treningach, propagowac triathlon, wciagac znajomych
niektorzy wymagaja rady i zachecenia do cwiczen (np ja), a przeciez nie beda sie zaraz do klubu zapisywac jak chca tylko sprobowac jak to jest

jak powiedzilalem w tym roku mojemu koledze o triathlonie to sie napalil ale bylo juz za pozno i bal sie wystartowac bez przygotowania, mam zamiar w ciagu tego roku go przypilnowac zeby pocwiczyl i za rok wystartowal w lokalnym triathlonie, gdyby kazdy tak co roku wciagnal z jedna osobe to juz by bylo cos
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Quote: from saint on 11:20 am on June 17, 2004
mowic to kazdy potrafi, trzeba dzialac a nie narzekac
samemu zalozyc jakis klub albo chocby nieformalna grupe
bardzo słusznie! proponuję zacząć od pójścia na najbliższy basen i ustalenia jaka cena za wynajęcie toru.
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Quote: from krzycho on 11:09 am on June 17, 2004
a jakie masz wyniki w triathlonie?
Jeszcze nie startowałam. Jeśli wystartuję to na pewno nie po wynik! Jestem na etapie próbowania jazdy na rowerze po wyjściu z wody - na razie wydaje mi się to niemożliwe - nogi jakoś nie chcą sie kręcić, może trzeba inaczej płynąć, nie wiem.
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
proto
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 709
Rejestracja: 12 wrz 2002, 00:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznań

Nieprzeczytany post

Hmm, przyjescie z roweru na bieg wydaje sie znacznie
gorsze , przez pierwszy kilometr biegu zawsze "szukam"
swoich nog ;)

A co do kosztow , to sie zgadzam , przeciez to porazka
zeby za 3 treningi na basenie wydawac tygodniowo
30-50 pln - przy polskich realiach dla wielu ta sprawa
jest nieosiagalna . I poki co , nic sie nie zmieni .
Triathlon nadal bedzie niestety elitarny ...
[i]swim - bike - run [/i]
Awatar użytkownika
saint
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 776
Rejestracja: 24 cze 2003, 22:19
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

proto: w Szczecinie ceny wachaja sie od 6-10 zl wiec wychodzi 18 -30 za trzy, a jak ktos tyle plywa to lepiej kupic karnet za 100 zl i wtedy jest bez ograniczen, i kto mowi ze trzeba 3x w tygodniu plywac ? tyle to juz plywaja bardziej doswiadczeni zawodnicy a mowimy tu glownie o popularyzacji triathlonu wsrod amatorow
gdyby tak kazdy plywal chocby raz w tygodniu to juz by bylo super
ODPOWIEDZ