Przekazuję najświeższego Newsa dla niedowiarków i dla zainteresowanych.
Dla pierwszych.
Właśnie ukończyłem maraton, pisaliście że do 30km na pewno dotrę, uznałem że stać mnie na więcej, więc pobiegłem tylko ostatnie 6km. Przeszedłem samego siebie biegnąc mocny Negative split z ostrą końcówką. Co prawda lekko mnie na niej przytkało przez co pomyliłem trasę wbiegając na górę w stronę trybun ale ostatkiem sił i świadomości w porę zawróciłem skacząc przez krzaki i szlabany, gubiąc czapkę w huraganie zbiegłem do dołu ku mecie wśród wiwatów tłumu unosząc ręce do góry, ze łzami w oczach zorientowałem się właśnie że siatkarze Budowlanych zdobyli punkt, a te owacje to nie w moim kierunku – nie ważne -, co przeżyłem to moje, czuję się spełniony udawadniając że ogromna wiara w sukces może czynić cuda, w co wierzyłem od początku.
Przepraszam za ten przerost emocji ale tak mocno to przeżyłem, a podobno to o nie głównie chodzi w bieganiu.
Tak to wyglądało
P.S. Podobno też, jak w niedzielę przebiegnę tylko pierwsze 36km mam być klasyfikowany (nie wiem tylko co z medalem), choć chodzą słuchy że po precedensie Marcina Nagórka prowadzącego MEZO w Gdańsku, nawet nie będę musiał tego robić.
I dobrze bo pogoda ma być paskudna i nie chcę się przeziębić.
Dla tych którzy dopiero włączyli monitory i nie znają tej przydługiej historii informuję że powyższe wydarzyło się naprawdę.
Chciałem mieć to już za sobą gdyby w niedzielę coś...
Dla drugich
Wszystkim startującym w DOZ Maraton Łódź przekazują informację której nie znajdziecie nigdzie.
Profil trasy ostatnich 6km które mogą zadecydować o Waszych nowych życiówkach.
Min. Wysokość 192m
Maks. Wysokość 211m
W górę 42m
W dół 32m
Ostatnie 1200m to podbieg z przewyższeniem 13m i później tylko bardzo ostry zbieg 50m, do mety która umieszczona jest w hali Atlas Arena na poziomie -1 (trzeba uważać przy miękkich nogach)
Przekażcie dalej wszystkim zainteresowanym.
