beata pisze:Adam Klein pisze:Po drugie wg Ciebie długość kroku nie ma związku z poziomem biegacza?

Bo to trochę tak, jak z mitycznym bieganiem na śródstopiu. Ktoś zaczyna biegać, pobiega pół roku, przeczyta, że trzeba na śródstopiu i zaczyna próbować na siłę. Nie rozumiejąc, że do tego trzeba pracy, i jeszcze raz pracy, świadomej.
O to chodzi.
Poranny Biegacz pisze:Nie wydaje mi się aby sam staż biegowy magicznie wydłużał krok.
Choćby moja historia pokazuje że mimo postępu wyników może się dziać odwrotnie. Wystarczy drobić!
Kto napisał o stażu? Tu nie chodzi o staż ale o poziom (który akurat często wiąże się też ze stażem, ale nie o to tu chodzi).
Na poziom biegacza składa się kompendium wielu czynników.
Nie da się wydłużyć lotu już w locie? Naprawdę?
No oczywiście, że się nie da. Ale co z tego, że on zacznie piłować podbiegi i wieloskoki jeśli nie ma wytrzymałości koniecznej do utrzymania tego na odcinku dłuższym niż 100m?
Wszystko się liczy (nie mówiąc o masie ciała), nie tylko jakiś wycinek.
Przecież jesteście doświadczonymi biegaczami a czasami piszecie jak gdybyście zaczęli biegać wczoraj (Ty, Rolli)