bebej pisze:
Trener Radiuk to doskonały fachowiec, sam widziałem jak szkoli, ale Artur Noga to przypominam MŚ Juniorów
(13.23, płotki tylko o dziurke niższe) trudno nie robic postepów, gdy ma sie takie podstawy i szybkość, a co do wkładu pracy trenera Radiuka w szkolenie tego zawodnika to o jest on krótki i dlatego sam nie wiem.
Płotki o tą dziurkę wyższe to jest dla wielu płotkarzy różnica +0,5 sek, więc bym nie bagatelizował. Zdecydowanie Noga zanotował
ogromny progres i mówię to pełną świadomością znaczenia użytych słów.
Dla przykładu podam historię niejakiego Wojciecha Jurkowskiego, płotkarza, rok starszego kolegi Artura Nogi, który jeszcze 2 lata temu rywalizował z nim na równi. Przed MPJ w 2006 roku to Jurkowski był faworytem - miał Rekord Polski. Wygrał Noga z nowym rekordem. Potem pojechali do Pekinu na MŚ Juniorów. W eliminacjach Jurkowski po raz kolejny odebrał Nodze Rekord Polski i wydawał się faworytem do medalu. Ostatecznie wygrał Noga po raz kolejny z kolejnym rekordem Polski, Jurkowski w finale był 5. Gdzie dziś jest, czemu o nim nie słychać? Ano przejście na wyższe płotki i wyjazd do USA na studia sprawił, że ten tak samo ogromny talent jak Artur Noga biega 1 sekundę wolniej i się z tymi wynikami nie liczy nawet na krajowym podwórku. Oczywiście każde porównywanie trenerów będzie subiektywne, ale jestem przeciwny umniejszaniu ich osiągnięć ze względu na fakt, że akurat pod ich skrzydła trafił ogromny talent. Podobnie jak osiągnięcia trenera Radiuka próbuje się umniejszać zasługi trenera Lewandowskiego, bo Marcin to ogromny talent. Moim zdaniem to kompletnie bez sensu.
--------------------------------------------------------
Od razu pociągnę drugi wątek - rankingu w bazie PRO.
Co do współczynnika korygującego:
FREDZIO pisze:Chodzi o znalezienie dobrych relacji pomiędzy wynikiem w biegu przeszkodowym a biegu płaskim.
Czyli jeśli grupa najlepszych aktualnie zawodników biega na przeszkodach (powiedzmy na 400 m ppł) średnio na 95% rekordu świata a na płaskim (400 m) ci sami zawodnicy biegają na 90% rekordu świata (w jednym sezonie) - to znaczy, że te 5% to jest premia za technikę i konkurencję (tzn za to, że 400 ppł to jest konkurencja techniczna i o mniejszej konkurencyjności).
Rozumiem, że zamierzeniem jest aby wyniki były w jakiś sposób porównywalne, ale całym szacunkiem dla autorów tego pomysłu, chyba proces standaryzacji w tym przypadku przekroczy już pewną granicę. Granicę po przekroczeniu której, baza będzie przekłamywała rzeczywistość. Mówiąc krótko 400m i 400m pł to konkurencje, które w/w sposób nie mogą być porównywane. Dla przykładu I klasa na 400m to 48.50, a na 400m pł 54.50. Są zawodnicy (płotkarze) biegający 48.50 na 400m i 51.00 na 400m pł oraz tacy (400metrowcy) którzy przy 48.50 na 400m dystans płotkarski pokonają w 56 sekund. Dla bazy PRO jedni i drudzy będą równi, a to nie prawda bo Ci pierwsi są o klasę lepsi od tych drugich. To, że płotkarze uzyskują gorsze procentowo wyniki na dystansach płaskich nie jest równoznaczne z mniejszą konkurencyjnością dystansów płotkarskich. To jakiś kompletny nonsens przecież!!! To, że konkurencja jest trudniejsza i dużo trudniej jest osiągnąć światowej klasy wynik to wcale nie znaczy, że jest tam mniejsza konkurencja i niższy poziom.
