Jedna rzecz mnie zachwycila, na moscie po ktorym biegli uczestnicy stal kwartet smyczkowy przygrywajacy biegnacym.
prodte, genialne a jakie mile.
Budapeszt okiem kibica
- starosta
- Stary Wyga
- Posty: 213
- Rejestracja: 19 cze 2001, 15:28
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Będąc w Pradze, Budapeszcie czy Wiedniu zauważyłem iż panuje tam bardzo miły zwyczaj organizowania koncertów muzyki poważnej na świeżym powietrzu (grają czasem całe orkiestry symfoniczne).Nie wiem skąd ten miły obyczaj:może sentyment do czasów monarchii augsburskiej (a tak naprawdę to sposób na przekształcenie filharmonii w dochodowy interes: turyści walą tłumnie na takie koncerty).
W moim rodzinnym Wrocławiu raz widziałem kwartet smyczkowy na Rynku. Przygrywali miło ale była to reklama któregoś z banków.
P.S. Czy kibicowałaś podczas maratonu Budapeszt? Jakie inne wrażenia?
(Edited by starosta at 11:13 pm on Sep. 30, 2001)
(Edited by starosta at 11:13 pm on Sep. 30, 2001)
W moim rodzinnym Wrocławiu raz widziałem kwartet smyczkowy na Rynku. Przygrywali miło ale była to reklama któregoś z banków.
P.S. Czy kibicowałaś podczas maratonu Budapeszt? Jakie inne wrażenia?
(Edited by starosta at 11:13 pm on Sep. 30, 2001)
(Edited by starosta at 11:13 pm on Sep. 30, 2001)