Vienna City Marathon 2013
-
PawelS
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 407
- Rejestracja: 23 maja 2006, 13:01
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
mihumor, chyba nie biegliśmy w tym samym maratonie, chociaż być może startowaliśmy z tego samego sektora. Wystartowałem z przodu sektora 2 (niebieskiego), ale nie z pierwszej linii. Do sektora wszedłem ze 20 minut przed startem, z boku, przez siatkę, tak jak większość zawodników. Wejścia na końcu sektora i tak nikt nie pilnował, to po co było taki kawał się cofać. Tłoku jeszcze nie było, ale wokół siebie widziałem tylko pojedyncze osoby, które powinny startować z innych sektorów. Jak było bardziej z tyłu nie wiem. Zresztą po starcie nie miałem żadnego problemu z utrzymaniem swojego tempa. Kolejki do toitojek były tym większe, im bliżej było do startu, ale tak jest na wszystkich dużych maratonach. Ale jak zauważył Ryszard, park nad jeziorkiem po lewej stronie ulicy zapewniał możliwość połączenia rozgrzewki z załatwieniem wszystkiego, co trzeba. Zresztą tam nawet były ze 2 toalety, do których czekały pojedyncze osoby. Grunt to właściwe rozpoznanie. Ponieważ biegłem w Wiedniu pierwszy raz, to dzień wcześniej pojechałem obejrzeć miejsce startu, żeby nie było żadnego zaskoczenia. Co do pakietu to nie odbiegał od normy, jedyne, co mnie zdziwiło, to brak gąbki. Chociaż ja i tak gąbki nie używam, wolę polewać się mineralną z kubka. Za to zapakowany był w bardzo przyzwoity worek, np. na buty. Za koszulkę zwykle się płaci, więc żadne zaskoczenie. Co do pasta party, to warto było zapłacić
A że dywan był żółty? Jak chcesz mieć czerwony dywan i darmowe pasta party to polecam maraton we Frankfurcie. W dodatku w pakiecie zwykle dają 4 jajka na twardo
Jak dla mnie Wiedeń był super, chociaż trasa łatwa nie jest. Ten podbieg od ok. 12 do 20 km nieźle dał w kość 
- mihumor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 6204
- Rejestracja: 24 kwie 2012, 14:14
- Życiówka na 10k: 36:47
- Życiówka w maratonie: 2:48:13
- Lokalizacja: Kraków
Trasa jest dosyć trudna, Garmin mi pokazał 211 m podbiegów, żonie takoż więc chyba dobrze zliczył, dla porównania maraton w Poznaniu uważany u nas za trudny z garniaka pokazywał mi 156m podbiegów. Podbiegi w Wiedniu nazywam tępymi czyli takimi, których nie widać tylko jakoś dziwnie ciężko się biegnie
. Jak zbiegaliśmy sobie przyjemnie z 19 kilometra przez chyba 4 km to gdzieś to się wcześniej podbiegło, no a później to zbieganie trzeba było odrobić do mety - proste, no i nazbierało się tych górek nie wiedzieć kiedy. Nie wiem czemu nastawiłem się, że trasa w Wiedniu będzie płaska a była taka sobie - tym bardziej wynik cieszy
Kolor dywanu - żarcik taki, obojętne mi choć żółty nieco dziwaczny był co widać i na zdjęciach z mety, niemniej w chwili biegu na ostatnią prostą to był w sumie detal, raczej miałem wrażenie, że coś mi się ze wzrokiem ze zmęczenia pomerdało
Nie wiem jak Ci się udało dobrze z tej strefy niebieskiej wystartować, ja by pobiec pierwszy kilometr po 4,30 czyli w tempie niespecjalnie wygórowanym dla tego sektora musiałem zdrowo pokręcić. Na koszulce i "płatkach śniadaniowych" mi nie zależy - napisałem dokładnie co mnie zażenowało - to detale i drobiazgi, nieco irytujące. Cztery jaja na twardo mówisz - w sumie to fajniejszy pomysł niż 24g płatków śniadaniowych Kellogs, i na pewno bardziej jajcarski
Nie wiem jak Ci się udało dobrze z tej strefy niebieskiej wystartować, ja by pobiec pierwszy kilometr po 4,30 czyli w tempie niespecjalnie wygórowanym dla tego sektora musiałem zdrowo pokręcić. Na koszulce i "płatkach śniadaniowych" mi nie zależy - napisałem dokładnie co mnie zażenowało - to detale i drobiazgi, nieco irytujące. Cztery jaja na twardo mówisz - w sumie to fajniejszy pomysł niż 24g płatków śniadaniowych Kellogs, i na pewno bardziej jajcarski
Najszybsza kupa złomu w galaktyce
Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880
Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880
-
Ryszard N.
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2243
- Rejestracja: 15 maja 2010, 23:49

W ubiegłym roku było tak.
Jeżeli chodzi o chipy to w ubiegłym roku już pobierano opłatę w wysokości 3 euro. We wcześniejszych latach pobierano kaucję ale zwracano ją w całości. Mnożąc 3 euro razy ilość uczestników to okazuje się, że nie złe pieniądze można na tym zarobić. Pasta Party zawsze była opłacana. Atrakcją była obecność w gmachu który na co dzień, osobą postronnym jest nie dostępny. To tak dla zaspokojenia ciekawości. Można tam być raz. Ja byłem dwa razy.
Wiedeń to nie jest miejsce gdzie można zrobić wynik. W ostatnich latach tylko w 2010 roku podczas imprezy padał deszcz. Po za tym zawsze jest dużo cieplej niż u nas o tej porze.
Dlaczego tak często jeżdżę do Wiednia? Odpowiedź dla mnie jest prosta. Z Katowic do Wiednia pociąg jedzie 5 godzin, do Poznania 6 godzin. Ostatnimi czasy staram się uprawiać rodzaj turystyki biegowej. W Wiedniu jest wiele fajnych rzeczy które warto zobaczyć, w pewne miejsca chodzę każdego roku gdy tam jestem. Na przykład tu,...

Ten czas to również chwila kiedy możemy spokojnie porozmawiać z Angelą. Wybitna kobieta,...

- leandros
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 767
- Rejestracja: 09 sty 2012, 13:58
- Życiówka na 10k: 47:56
- Lokalizacja: Zabrze, Oberschlesien
Hej, podpinam się pod temat.
Zapisuję się na połówkę w 2014 roku. Standardowo kończę rejestrację zapłatą i pojawia się problem.
Na stronie jest napisane, że firma odrzuciła moją wpłatę. Czy też mieliście taki problem?
Karta jest z Ing, visa zbliżeniowa do konta osobistego. Lecz to karta jednego z moich rodziców.
Jeśli ktoś może pomóc, to proszę o pomoc.
Z góry dziękuję!!
Zapisuję się na połówkę w 2014 roku. Standardowo kończę rejestrację zapłatą i pojawia się problem.
Na stronie jest napisane, że firma odrzuciła moją wpłatę. Czy też mieliście taki problem?
Karta jest z Ing, visa zbliżeniowa do konta osobistego. Lecz to karta jednego z moich rodziców.
Jeśli ktoś może pomóc, to proszę o pomoc.
Z góry dziękuję!!
"Silesius non Polonus" - Anzelm Eforyn
Blog treningowy.
Komentarze.
5km - 23:02(nieof.)
10km - 47:56
21,097km - 01:46:49
Blog treningowy.
Komentarze.
5km - 23:02(nieof.)
10km - 47:56
21,097km - 01:46:49



