Teraz jest N, 17 listopada 2019, 20:46

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Wt, 27 sierpnia 2019, 23:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 27 stycznia 2008, 16:29
Posty: 554
Skomentuj artykuł kiedy boli wystarczająco


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Śr, 28 sierpnia 2019, 08:45 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 26 sierpnia 2013, 12:10
Posty: 336
Lokalizacja: Gdańsk
Z głową na trasie można powalczyć. Ale walka z własnym cialem i ignorowanie jego sygnałów to droga w jedną stronę - przywyczaimy się do tego i nagle "trach!" Kontuzja wzięła się nie wiadomo skąd. No niestety wiadomo (kto nie wychodzi na trening jak cośtam "pobolewa" :bum: ) i organizm wołał, ale nie chciałeś słuchać :tonieja:

Na ostatnim maratonie znów poczułem skurcze. "Kurrwa.. standard" pomyślałem i zrobiłem jeszcze kilka kroków. Skurcz napiął cały dwugłowiec aż boleć zaczęły przyczepy. Zatrzymałem się z pełnym postanowienim zakończenia biegu na 33km.

Po 1.5 minuty rozluźniłem mięsień na tyle że mogłem wznowić swobodny bieg. Odzyskałem stracone miejsce, ale nie nadrabiałem już sekund. Po maratonie nie miałem żadnego umierania, bólów i innych objawów. Gotowy na wznowienie treningów.

Nie chcę nawet myśleć jak bym wyglądał gdybym głową zmusił ten mięsień do pracy

_________________
Maraton 2:37:41, 10km w 34:41 - Poranny Biegacz
Strava
Endomondo
Connect IQ Apps


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Cz, 29 sierpnia 2019, 12:39 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 lipca 2016, 22:24
Posty: 185
Lokalizacja: Tychy
Ja podczas ostatniego maratonu, na 40km doświadczyłem ogromnego bólu w płaszczkowatym. Mimo wszystko z zaciściniętymi zębami dobiegłem do mety i poprawiłem życiówkę. Wszystko skończyło się oczywiście kontuzją. Czy było warto? Uważam, że tak. Podejmując decyzję o tym, że biegnę dalej nie kierowałem się ani trochę tym co pomyślą sobie inni jak zejdę z trasy, albo jakim będę herosem jak nie zejdę. Napędzała mnie tylko myśl, że cała robota, czas i serce, które włożyłem w przygotowania i to żeby znaleźć się na 40km z tak fajnym czasem pójdą do piachu. Prędzej napędzał mnie strach przed porażką :) Kompletnie nie interesowało mnie co pomyślą sobie inni, bo nie robię tego dla innych tylko dla siebie. To na pewno jest trochę bardziej skomplikowane niż porównanie do ilości like'ów :)

_________________
Instagram: http://www.instagram.com/biegnepo230.pl
Fanpage: https://www.facebook.com/Biegnepo230
Blog: https://biegnepo230.pl/
-10k: 35:11
-HM: 01:17:27
-M: 02:37:57


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Cz, 29 sierpnia 2019, 14:24 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 23 października 2015, 00:35
Posty: 429
Lokalizacja: Warszawa
Poranny Biegacz napisał(a):
Z głową na trasie można powalczyć. Ale walka z własnym cialem i ignorowanie jego sygnałów to droga w jedną stronę - przywyczaimy się do tego i nagle "trach!" Kontuzja wzięła się nie wiadomo skąd.


W pełni zgoda, choć właśnie start sezonu jest takim wydarzeniem, kiedy biegacz bardziej przeciąga tę granicę. Ja skończyłem swój maraton z 2-tygodniowym urazem. Czy było warto - tak. Choć nic nie wkurza mnie tak, jak stwierdzenie "biega się głową". Jak ktoś chce wiedzieć dlaczego - polecam jedyny filmik na FB (link w stopce).

_________________
www.facebook.com/WarszawskiScyzoryk
M40 PB: 5km 17:10, 10km 34:57 HM 1:16:32 M 2:45:28


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Komentarz do artykułu ci okropni dziennikarze
Nowy postNapisane: Śr, 4 września 2019, 07:50 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 27 stycznia 2008, 16:29
Posty: 554
Skomentuj artykuł ci okropni dziennikarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Śr, 4 września 2019, 10:19 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 23 kwietnia 2008, 22:44
Posty: 172
Tutaj też treściwe wyjaśnienie tematu płac:
https://youtu.be/nvr53xRRc9g

_________________
10km- 32:26
21.097km- 1:12:03
Biegam Bo Lubię


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Śr, 4 września 2019, 10:36 
Offline
Honorowy Red.Nacz.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 lipca 2002, 15:20
Posty: 31524
Lokalizacja: Polska cała :)
Pozdrawiam Joannę i jej psy :)

_________________
Bieganie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Śr, 4 września 2019, 11:15 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 20 czerwca 2010, 20:27
Posty: 1309
Lokalizacja: sopot
Adam Klein napisał(a):
Pozdrawiam Joannę i jej psy :)


Adam, pozdrawiam również :hej: :hej: :hej:

_________________
www.ioannahh.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Śr, 4 września 2019, 15:37 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 5 maja 2018, 19:54
Posty: 62
A ja w miejsce "piłki" z felietonu wstawiam skoki narciarskie. Ilu znam osobiście ludzi, którzy trenują to amatorsko lub kiedykolwiek nawet wykonali jakikolwiek skok dłuższy niż 2m? Żadnego. A ile w mediach pisze się o skoczkach narciarskich? Czy taki Małysz lub Stoch odpowiednio się samopromowali, żeby zdobyć to zainteresowanie? Nie sądzę. Wydaje mi się, że na przykładzie skoków narciarskich widać, że media mogą wypromować jakąś dyscyplinę i zrobić z niej "sport narodowy" mimo że zajmuje się nią może z 100 osób w kraju a może niecały tysiąc na świecie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Śr, 4 września 2019, 16:13 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Śr, 8 maja 2019, 23:20
Posty: 189
Jarlaxle napisał(a):
Tutaj też treściwe wyjaśnienie tematu płac:
https://youtu.be/nvr53xRRc9g


I moim zdaniem to najlepsze podsumowanie. To, czy dana działalność jest hobby czy zawodem zależy od tego, czy ktoś jest skłonny za to zapłacić (i to dotyczy tak samo robienia stron internetowych, biegania, naprawy samochodów i lepienia garnków z gliny). Co więcej, za hobby często płacimy pieniędzmi zarobionymi w inny sposób...

Dzisiaj i tak są lepsze możliwości zarabiania na uprawianiu sportu, trzeba jednak trochę się przyłożyć i zdawać sobie sprawę z kilku rzeczy:
- Są dyscypliny sportowe, które ludzie chcą oglądać i są dyscypliny, które chcą uprawiać. Te dwa zbiory częściowo się pokrywają, ale tylko częściowo.
- Niezły amator, który generuje zasięgi w mediach społecznościowych może być więcej warty dla sponsorów, niż wielokrotny medalista mistrzostw Polski, który raz na pół roku wrzuci jedno zdanie na facebooka, a potem znowu zapadnie w sen zimowy (o czym było też w tekście).
- Jeśli dużo więcej ludzi uprawia daną dyscyplinę (choćby rekreacyjnie), niż ją ogląda, to być może trzeba dać im coś innego, niż wyniki zawodów, które ich nie obchodzą.
- Osiągane wyniki mogą być wykorzystane jako uwiarygodnienie przy sprzedaży usług (choćby trenowanie amatorów).

_________________
5k: 18:19 | 10k: 37:31 | HM: 1:25:57


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Śr, 4 września 2019, 23:34 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): So, 15 maja 2010, 23:49
Posty: 1946
holocen napisał(a):
A ja w miejsce "piłki" z felietonu wstawiam skoki narciarskie. Ilu znam osobiście ludzi, którzy trenują to amatorsko lub kiedykolwiek nawet wykonali jakikolwiek skok dłuższy niż 2m? Żadnego. A ile w mediach pisze się o skoczkach narciarskich? Czy taki Małysz lub Stoch odpowiednio się samopromowali, żeby zdobyć to zainteresowanie? Nie sądzę. Wydaje mi się, że na przykładzie skoków narciarskich widać, że media mogą wypromować jakąś dyscyplinę i zrobić z niej "sport narodowy" mimo że zajmuje się nią może z 100 osób w kraju a może niecały tysiąc na świecie.

Uwielbiamy skoki ( ja zasypiam przed końcem pierwszej serii ), bo nie mamy specjalnej alternatywy. Nie jesteśmy ani USA, ani Rosją ( przed aferą dopingową ) nie inną nacją, gdzie mnogość mistrzów w różnych dyscyplinach powoduje to, że emocje zdrowo się rozkładają. Już co prawda, nie jeździmy, pełni uwielbienia, pod dom Stocha tak jak ongiś jeździli kibice na wycieczki pod dom Małysza, ale nadal nie widać nic w czym można by było się zakochać. Aby wypromować coś mu się to coś być. Ostatnimi czasy, nie źle ma się lekka, szczególnie po mistrzostwach Europy, ale nadchodzą mistrzostwa świata i po raz kolejny, czeka nas zjazd emocjonalny, porównywalny do mocnej stłuczki samochodowej. Na szczęście zbliża się zima i ponownie, jak od lat,...będziemy skakać z radości,...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Cz, 5 września 2019, 00:06 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 2 października 2001, 10:53
Posty: 3970
Lokalizacja: Poznan
Po 8 medali w 2015 i 2017 przywieźliśmy w lekkiej z MŚ. Więc młodzież może swoich idoli w różnych konkurencjach zidentyfikować.
Jak zawsze możemy liczyć na techniczne jak rzuty i skok o tyczce mężczyzn.


W tabeli medalowej wszechczasów w lekkiej jesteśmy na 11 miejscu więc dosyć ładnie. Jesteśmy lepsi niż Chiny, Francja , Włochy, Hiszpania, Szwecja, Norwegia, Holandia i wiele wiele innych państw.

Więc realia są naprawdę lepsze niż się czasami narzeka ;) Jeszcze 2-3 edycje i wskoczymy w ścisłą 10 świata.

_________________
www.kujawinski.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Komentarz do artykułu instabieganie
Nowy postNapisane: Śr, 11 września 2019, 09:26 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 27 stycznia 2008, 16:29
Posty: 554
Skomentuj artykuł instabieganie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Śr, 11 września 2019, 10:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 16 października 2013, 22:22
Posty: 635
Lokalizacja: Bytom
Cytuj:
Biegacze dzielą się na dwa obozy: tych, którzy dokumentują każde wyjście na trening zdjęciem wrzuconym na fejsa i tych, którzy publikują wpisy o tym, jak bardzo bez sensu i narcystyczne jest publikowanie swoich wpisów z treningów.
Naprawdę sądzisz, autorko felietonu, że nie ma trzeciej, czwartej lub kolejnej jeszcze grupy, która ma na to po prostu "wybiegane" :niewiem:

Banał. Ileż można o tym samym.... :ojoj:

_________________
_5K - 2015.05.10 - V Szóstka Pogorii - 19:50
10K - 2015.03.15 - Bieg Wiosenny w Chorzowie - 41:57
21K - 2017.09.03 - Tyski Półmaraton - 1:32:57
42K - 2016.05.15 - Cracovia Maraton - 3:28:03


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Joanny Skutkiewicz
Nowy postNapisane: Śr, 11 września 2019, 10:52 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 20 czerwca 2010, 20:27
Posty: 1309
Lokalizacja: sopot
Wierzę, że jest, aczkolwiek Twoja odpowiedź sugeruje, że Ty do niej nie należysz :)

_________________
www.ioannahh.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL