gdzie temat z  dowcipami?

...czyli wszystko co nie zmieściło się w innych działach a ma związek z bieganiem lub sportem.
Awatar użytkownika
wojtek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10535
Rejestracja: 19 cze 2001, 04:38
Życiówka na 10k: 30:59
Życiówka w maratonie: 2:18
Lokalizacja: lokalna
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Articles in English:
http://www.examiner.com/atlanta-sports-gear-in-atlanta/wojtek-wysocki

Looking back:
http://bieganie.pl/?cat=37

Jutup: http://www.youtube.com/user/wojtek1425/videos?view=0
New Balance but biegowy
Awatar użytkownika
active
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 262
Rejestracja: 30 cze 2003, 08:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa, Stara Praga
Kontakt:

Nieprzeczytany post

rodzaje pensji:
1. Pensja cebula: bierzesz i zaczynasz płakać.
2. Pensja łajdaczka: przychodzi późno, cierpisz, ale nie możesz bez niej żyć
3. Pensja czarny humor: śmiejesz się, żeby nie płakać.
4. Pensja prezerwatywa: pozbawia cię zarówno inspiracji jak i chęci.
5. Pensja impotentka: opuszcza cię w momencie gdy najbardziej jej potrzebujesz.
6. Pensja dietetyczna: jesz coraz mniej.
7. Pensja ateisty: wątpisz w jej istnienie.
8. Pensja miesiączka: przychodzi co miesiąc i trwa 3 dni.
9. Pensja burza.: nie wiesz kiedy przyjdzie i ile będzie trwała.
10. Pensja telefon komórkowy: każda następna jest mniejsza.
11. Pensja Walt Disney: taka sama od 30 lat.
[b][url=http://www.actv.prv.pl]www.actv.prv.pl (Jak zacząłem biegać?)[/url][/b]
Awatar użytkownika
krzycho
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2397
Rejestracja: 20 cze 2001, 10:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

stare ale jare....
Robot w sklepie metalowym:
Arkusz blachy falistej poproszę. Żonie zachciało się plisowanej spódniczki...
[i]i taaak warrrto żyć[/i]
k
Awatar użytkownika
active
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 262
Rejestracja: 30 cze 2003, 08:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa, Stara Praga
Kontakt:

Nieprzeczytany post

też stare, ale ...

Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka... Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę...
- No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani.
Jasio szturchnął żabę, a ona:
- Kła!
Jasio ze stoickim spokojem jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:
- Kła!
Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba:
- Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłant namera...
[b][url=http://www.actv.prv.pl]www.actv.prv.pl (Jak zacząłem biegać?)[/url][/b]
Awatar użytkownika
lecho
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 579
Rejestracja: 12 lip 2003, 22:30
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: łaziska górne

Nieprzeczytany post

Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
- Dziesiątki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiące polityków i naukowców, dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach, rządy w tylu krajach robią wszystko, by zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa...
Awatar użytkownika
michal derbiszewski
Wyga
Wyga
Posty: 106
Rejestracja: 30 paź 2003, 16:30
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Krakow

Nieprzeczytany post

Bogdan baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że samochód jej męża wjeżdża na podjazd. Niewiele myśląc złapał swoje ubranie i wyskoczył przez okno, mimo, że na zewnątrz padał deszcz. Traf chciał, że ulicą przebiegał właśnie maraton. Bogdan postanowił dla niepoznaki dołączyć do zawodników.
- Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy.
- Tak - odparł Bogdan. - Czuję się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie          chłodzi moją skórę.
- To dlaczego biegniesz z ubraniem pod pachą? -dopytuje się sportowiec.
- Po zakończonym biegu mogę od razu ubrać czyste ciuchy ? wyjaśnił  Bogdan.
- A zawsze biegasz z nałożoną prezerwatywą? ? zapytał zawodnik.
- Nie, tylko kiedy pada...
Awatar użytkownika
jozefa25
Wyga
Wyga
Posty: 113
Rejestracja: 21 kwie 2003, 23:00
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

Spotkali sie Inteligent z AWF
-u i Fizyczny z politechniki. Mieli w ramach wspólzawodnictwa przejsc przez mur (na wprost). Fizyczny z politechniki sierpowym przylozyl w mur i nic, mur stoi. Inteligent z AWF-u podszedl i uderzeniem z glówki rozwalil mur i mówi do drugiego:
- Trzeba miec tu ! (pokazujac na glowe), a nie tu ! (uderzajac sie w biceps).
Awatar użytkownika
miroszach
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1219
Rejestracja: 20 sty 2002, 13:08
Życiówka na 10k: 38:06
Życiówka w maratonie: 3:07:51
Lokalizacja: Jasło

Nieprzeczytany post

No Jozefa25, aleś mnie zaskoczyła. Nie wiedziałem, że na AWF-ie takie kawały sobie opowiadacie. No, no, no. No Ci fizyczni z Polibudy mają coraz silniejszy i liczniejszy skład biegaczy. Mamy coraz więcej zawodników z Cracovi, Wawelu. Jesteśmy już tylko minimalnie na drugim miejscu za AWF. Tylko patrzeć jak wysuniemy się na prowadzenie.
[b][i]Dzień bez biegania
To dzień regenerownia
[/i][/b]
Awatar użytkownika
jozefa25
Wyga
Wyga
Posty: 113
Rejestracja: 21 kwie 2003, 23:00
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

Ech, toż jam jest chłopaczyna
i na PKBudzie studiowałem
nawet byłem jednym z organizatorów biegukościuszkowskiego na początku lat 90-ych
:D
Awatar użytkownika
jozefa25
Wyga
Wyga
Posty: 113
Rejestracja: 21 kwie 2003, 23:00
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

a niech to głaskacz lub jak kto woli łechtacz mi się zbyt czóly w noteplastiku zrobił :)
Awatar użytkownika
active
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 262
Rejestracja: 30 cze 2003, 08:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa, Stara Praga
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Przypomniałem sobie świetny magazyn internetowy. Mieści się on pod adresem http://www.nowypompon.pl/ . Niestety nie jest już wydawany, a naprawdę szkoda.


polecam
[b][url=http://www.actv.prv.pl]www.actv.prv.pl (Jak zacząłem biegać?)[/url][/b]
kuba112
Wyga
Wyga
Posty: 63
Rejestracja: 27 lip 2003, 13:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Ciechanów

Nieprzeczytany post

Idzie student na wykłady, spotyka swojego kumpla, też studenta. Pyta się:
- Gdzie idziesz?
- Na piwo.
- Ty to masz dar przekonywania...
[url]http://www.biegowyserwis.republika.pl[/url]
Awatar użytkownika
active
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 262
Rejestracja: 30 cze 2003, 08:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa, Stara Praga
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Stara bajka w nowej wersji:

Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówkę do starszej Jareckiej.

Pokitrane ma po kieszeniach trochę bakania i jakiś szamunek. Wyczaił ją wilk

wypas i ściemę jej z klatki odstawia:
- Elo, sztuka. Gdzie się idziesz ustawić?
- Wybiłam się z chawiry i hetam się z tym towarem do starej ojca. Wilk skumał akcje w moment i między blokami skrót na miejscówkę so starej Jareckiej wylukał, a po drodze zdążył jeszcze bucha ściągnąć z writerami. Wpierdolił Jarecką, kabonę z jej szuflad powyjmował, coby na zioło starczyło. Jebnął się na wyro i ściemę odstawia. Moment i laska w czerwonej bluzie też ustawia się na miejscówkę. Patrzy na babkę i nie czai wszystkiego:
- Babka, melanż jakiś był, że uszy i oczy trochę przyduże masz, czy to może ja za dużo smażyłam? A wilk zajawkę już taką złapał, że opierdolił w moment Kaptura i fazę na wyrze dalej odstawia. Nagle psy wbiły się do chawiry Jareckiej i w moment skatowały wilka za odstawianie nielegalu. Klimę z podwórka zdążył jeszcze pozdrowić, "HWDP" krzyknął i zszedł ze świata z rozpierdolonym bębnem. Psy Kaptura i Babkę wywlekły z bebechów i razem z wilka towaru po kresce ściągnęli.
[b][url=http://www.actv.prv.pl]www.actv.prv.pl (Jak zacząłem biegać?)[/url][/b]
Awatar użytkownika
Hubert
Wyga
Wyga
Posty: 127
Rejestracja: 12 lut 2003, 20:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Halinów
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Idą sobie dwie łodzie podwodne i zajadają ze smakiem chipsy. Nagle nad nimi przelatuje stado imadeł. Wtem prowadzące stado imadło wylądowało obok łodzi i z pewnym roztargnieniem zwraca się do jednej z łodzi:
-- ehh, przepraszam pana bardzo, ale troszeczkę się zgubiliśmy. Może nam pan powiedzieć jak trafić do Maroka?
Na to łódź wyciera ręce tłuste od chipsów, myśli, myśli i w końcu wyciągając rękę pokazuje imadłu gdzie mają lecieć. Imadło serdecznie dziękuje, razem z pozostałym znowu zbierają się w klucz i lecą w znanym już kierunku, a łodzie podwodne kontynuując spacer dalej ze smakiem zajadają chipsy.
Nagle na horyzoncie pojawił się następny klucz imadeł i znowuż przewodnik stada wylądował obok łodzi i życzliwie zapytał o drogę do Maroka. Na to łódź podwodna wyciera dłoń po chipsach, chwilkę myśli i wyciągając rękę pokazuję imadłu kierunek, ale zupełnie inny niż poprzednim razem. Imadło dziękuję, klucz odlatuje, łodzie dokończają chipsy i wyrzucają pustą torebkę.
Nagle druga łódź, która nie rozmawiała z imadłami nie wytrzymuje z ciekawości i pyta się pierwszej:
-- Słuchaj, jak to jest, że pierwszym imadłom powiedziałeś, że Maroko jest tam, a następnym pokazałeś zupełnie inny kierunek?!?
-- stary, a po @#$%^ im tyle imadeł w Maroku.


(Edited by Hubert at 7:57 pm on Nov. 30, 2003)
Quidquid latine dictum sit, altum videtur - cokolwiek powiesz po łacinie, brzmi mądrze.
Awatar użytkownika
krzycho
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2397
Rejestracja: 20 cze 2001, 10:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

Rastaman z Jamajki poszedł do nieba... Staje u wrót św. Piotra, paląc jointa, a Pioter z kluczem też trzyma w zębach ładnego skręta.
- Hej, Piotr, jak dojść do Boga?
- Odhaczę cie na liście i dalej prosto, w lewo i w prawo.
- Spoko, thanx.
Idzie tak dalej, zgodnie z kierunkiem, na rozwidleniu dróg za chwilkę mija Jezusa. Jezus ma duuużo większego bata niż on, ale rastaman myśli: "No cóż, to w koncu Jezus, on może palić sporo zioła"
- A cóż tu robisz, brotha? - zapytał Jezus.
- Szukam Boga! Jak Go znaleźć?
- Tędy prosto i dalej już w prawo.
- Spoko, dzięx ziooom.
Rastaman wchodzi do wielkiej sali, a tam na środku 5-metrowy tron, na nim siedzi poważny starzec i pali jointa wielkości ręki. Z wrażenia rasta upuszcza jointa i mówi:
- O BOŻE!
Pan Bóg bierze strzała, zaciąga się mocno, wypuszcza dym i mówi:
- ...dla przyjaciół Boogie...

(Edited by krzycho at 1:09 pm on Dec. 1, 2003)
[i]i taaak warrrto żyć[/i]
k
ODPOWIEDZ