Teraz jest N, 19 sierpnia 2018, 05:46

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Pod prąd – czyli 2:50 przed 60
Nowy postNapisane: Pn, 13 sierpnia 2018, 00:11 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Cz, 2 lutego 2012, 01:11
Posty: 1947
Lokalizacja: Brzeg Dolny/Wrocław
Poniedziałek (6.08) - 16 km BS, 4:45 (HR 139).
Pierwszy kilometr drętwy, ale potem z każdym krokiem noga lepiej podawała, a tempo i tętno były na przyzwoitym poziomie.
Po wczorajszej niemocy dzisiaj fajny BS wyszedł. Częściowo to zasługa pogody i przyjemnych podmuchów rześkiego wieczornego powietrza.

Wtorek (7.08) - 11,1 km BS, 5:21 (HR 136).
Ze względu na wysoką temperaturę pokręciłem się po parku.

Środa (8.08) - 2 x 2x(P 1,6 km + 2 min tr) p. 5 min, P=3:56-4:02. Łącznie 16,6 km, 4:43.
W planie było 2 x (3,2 P / 3 min tr) + 1,6 P, ale wiedziałem, że nie wytrzymam tak długich tempówek progowych. Zmieniłem więc plan na 4 x 1,6 km na przerwie 2 min. w truchcie.
Słabo się dziś czułem i miałem lekkie problemy żołądkowe. Pod koniec pierwszego odcinka przycisnęło mnie w kiszkach i postanowiłem pobiec jeszcze tylko drugie powtórzenie i na tym zakończyć bieganie tempa (zwłaszcza, że biegło się ciężko). Po drugim odcinku zatrzymałem stoper i poszedłem w krzaki. Odpocząłem przy tej okazji (łącznie 5-6 minut) i postanowiłem jednak polecieć jeszcze dwie tempówki. W ten sposób jakoś uratowałem trening (również mentalnie).

Czwartek (9.08) - 11 km BS, 5:02 (HR 135).

Sobota (11.08) - Zawody - VII Półmaraton Henrykowski - czas 1:29:25, tempo 4:14, HR 163/174, rytm 186. M50 - 1 / 14, Open - 13 / 190.
To mój siódmy start w tym biegu. Trasa atestowana, ale mocno pagórkowata (wg mnie nieco trudniejsza od Półmaratonu Ślężańskiego).
Trochę obawiałem się tego biegu. Przed rokiem uzyskałem tu czas 1:29:02, a miałem wtedy jeszcze o 2 tygodnie więcej czasu na przygotowania do maratonu w Poznaniu, niż mam do Warszawy. Powinienem więc być teraz w niegorszej formie niż przed rokiem, aby myśleć o dobrym wyniku w Warszawie. Pomyślałem, że minimum przyzwoitości to złamać 1:30 i to się udało.
Na zbiegu w okolicy 13. km rozbolała mnie lewa pięta. To były ostre ukłucia, raz mocniejsze, a raz słabsze. Na chwilę nawet zwolniłem, potem ból nie był już tak mocny i przestałem się tym przejmować. Jednak to nie pierwszy raz odzywa mi się ta pięta, muszę na nią uważać.
Na 350 metrów do mety zaatakowałem zawodnika przede mną i rozpocząłem mocny finisz. Okazało się potem, że o 6 sekund wyprzedziłem biegacza z mojej kategorii wiekowej, który przed rokiem wygrał tutaj ze mną o ponad 3 minuty. :)
W półmaratonach bieganych na maksa osiągam średnie tętno 166-168, a tu wyszło "tylko" 163. W czasie biegu oczywiście kontrolowałem tętno, ale nie mogłem się zmusić do biegu na wyższym tętnie.

Obrazek

Niedziela (12.08) - 9,6 km BS-R, 5:39 (HR 124).
Bieg regeneracyjny po parku.

Tydzień - 85 km.
Miniony tydzień uznaję za przełomowy - wreszcie coś drgnęło z formą. Jest jeszcze dużo do zrobienia i nadzieja nie umarła. :)

_________________
BlogKomentarze
10 km - 38:28 (5.03.2017), HM - 1:24:30 (25.03.2017), M - 2:56:00 (15.10.2017)
PLAN


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pod prąd – czyli 2:50 przed 60
Nowy postNapisane: So, 18 sierpnia 2018, 23:49 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Cz, 2 lutego 2012, 01:11
Posty: 1947
Lokalizacja: Brzeg Dolny/Wrocław
Poniedziałek (13.08) - 16 km BS, 4:55 (HR 138).

Wtorek (14.08) - 14 km BS, 4:49 (HR 137).

Środa (15.08) - Interwały 6 x 600m / 2min (I 3:35–3:36, ostatni 3:30) Łącznie 14,5 km, 4:38.
Ten trening nie był w planie.
Zapaliło mi się światełko w głowie, że jak nie wezmę się do roboty, to w Warszawie będzie straszna lipa.
To dość łatwe interwały, bo krótkie, mało powtórzeń i przerwa spora. Udało się dobrze oszacować tempo i poszło bardzo fajnie. Czuję się podbudowany i zmotywowany - to największy zysk.

Czwartek (16.08) - 10,1 km BS, 5:06 (HR 132).

Piątek (17.08) - 12,1 km BS, 4:54 (HR 137).
Czuję już lekkie zmęczenie materiału. Mam jeszcze do zrobienia bieg długi i dzień wolnego.

Sobota (18.08) - 27,6 km BD, 4:53 (HR 144).
Ciężko to się biegło, czułem zmęczenie całym tygodniem biegania. Jutro nareszcie wolne.
Po 16 km odezwała się lewa pięta i lekko zaczęło boleć lewe kolano. Po paru kilometrach pięta uspokoiła się, a kolano odczuwałem do końca.

Tydzień - 94 km w sześciu treningach.
Czuję się zmęczony, ale zadowolony jestem z tego, co zrobiłem w tym tygodniu, kolejny powinien być lżejszy.
Pozostało już tylko 6 tygodni do maratonu.

Żona już mnie prawie przekonała, żeby nie startować za dwa tygodnie w Biegu Koguta, lecz w Sobótczańskiej Dziesiątce - trasa również z atestem, ale pofałdowana, więc nie na życiówkę. Trudniej będzie zatem ocenić aktualny poziom. Z drugiej strony chyba nie potrzebuję potwierdzenia formy, czy szacowania tempa na maraton, skoro i tak zamierzam biec na 2:55. ;)

_________________
BlogKomentarze
10 km - 38:28 (5.03.2017), HM - 1:24:30 (25.03.2017), M - 2:56:00 (15.10.2017)
PLAN


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 137 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL