Zauwazylam, ze najszybciej biegam po odpoczynku/przerwie, a o to trudno, mam juz w tym mcu w endomondo 33 godzin roznych sportow. I tez szybko mi sie biegnie po meczeniu wolniutkich wybiegan, jak na wakacjach biegalam z kolezanka tempem pow 7, to pozniej mialam powera nawet na dyszke w tempie 5:35
ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
- ASK
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1733
- Rejestracja: 02 gru 2013, 08:51
- Życiówka na 10k: 50:08
- Życiówka w maratonie: 4:43:44
- Lokalizacja: Wroclaw
Kasia, te interwaly mam w planie z internetu, przygotowujacego do polowki w 2 godziny rozpisane na szybki km 5:30-5:40, wolny 6:30. Reszta treningow to glownie 1 zakres, jeden z nich to bieg dlugi tak z 90-100 min, drugi krotszy, tak ok 10km, zakonczony przebiezkami np 12 razy 30 sek z przerwa 60 sek. Biegow w drugim zakresie mialam w planie 2, z czego 1 mi wypadl na czas kontuzji. 1 zakres biegam na samopoczucie i wychodzi luzno, swobodnie 6:10., w planie kaza biec po 6:30.
Zauwazylam, ze najszybciej biegam po odpoczynku/przerwie, a o to trudno, mam juz w tym mcu w endomondo 33 godzin roznych sportow. I tez szybko mi sie biegnie po meczeniu wolniutkich wybiegan, jak na wakacjach biegalam z kolezanka tempem pow 7, to pozniej mialam powera nawet na dyszke w tempie 5:35
Cos bys radzila? Biegac moge max co 2 dzien, wiecej nie dam rady fizycznie, do tego 2 razy w tyg tenis, rower, energiczne spacery z psem. Jak po dniu wieczorem wchodze na gore do sypialni, to ledwie wlecze nogi, padam do lozka ok 21:30
Zauwazylam, ze najszybciej biegam po odpoczynku/przerwie, a o to trudno, mam juz w tym mcu w endomondo 33 godzin roznych sportow. I tez szybko mi sie biegnie po meczeniu wolniutkich wybiegan, jak na wakacjach biegalam z kolezanka tempem pow 7, to pozniej mialam powera nawet na dyszke w tempie 5:35
- kachita
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 6639
- Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Ania, gratulacje dla Ciebie i synka!
EDIT: (a może to jednak synek Kasi? W każdym razie i tak gratulacje!
)
Kasia, Ma_tika, respekt za bieganie w takim upale!
W Łodzi na szczęście było chłodniej, ale ponieważ cały czas zbierało się na burzę (w końcu przeszła bokiem), było nieco parno i duszno oraz mocno wiało. Ale jakoś doczłapałam do mety, bez większego szału, ale też bez większej tragedii
EDIT: (a może to jednak synek Kasi? W każdym razie i tak gratulacje!
Kasia, Ma_tika, respekt za bieganie w takim upale!
W Łodzi na szczęście było chłodniej, ale ponieważ cały czas zbierało się na burzę (w końcu przeszła bokiem), było nieco parno i duszno oraz mocno wiało. Ale jakoś doczłapałam do mety, bez większego szału, ale też bez większej tragedii
Ostatnio zmieniony 25 maja 2014, 14:42 przez kachita, łącznie zmieniany 1 raz.
[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]
[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
- beata
- Ekspert/Trener
- Posty: 6530
- Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: W-wa
Dziewczyny, jesteście bardzo dzielne
!
Gratuluję Wam wszystkim!
Kasia, uważaj, żeby nie przesadzić z tym bieganiem, czasami, jak jest forma to łatwo przedobrzyć, coś o tym wiem, ech. No, ale trzymam kciuki, aby sił nie zabrakło
!
Ja wczoraj BBL, później na rowerze na wspinanie i z powrotem, a dziś ok. 21km biegiem po lesie i wracając po osiedlu, było nawet ok.
Jeśli burze nie pokrzyżują mi planów, to jutro po południu wbiegnę może na Rycerkę, bo dziś jadę w delegacją aż do Ujsoł, na kilka dni. Zatem mam nadzieję, że po górach chociaż trochę uda mi się pobiegać
.
Trenujcie dzielnie
!
Gratuluję Wam wszystkim!
Kasia, uważaj, żeby nie przesadzić z tym bieganiem, czasami, jak jest forma to łatwo przedobrzyć, coś o tym wiem, ech. No, ale trzymam kciuki, aby sił nie zabrakło
Ja wczoraj BBL, później na rowerze na wspinanie i z powrotem, a dziś ok. 21km biegiem po lesie i wracając po osiedlu, było nawet ok.
Jeśli burze nie pokrzyżują mi planów, to jutro po południu wbiegnę może na Rycerkę, bo dziś jadę w delegacją aż do Ujsoł, na kilka dni. Zatem mam nadzieję, że po górach chociaż trochę uda mi się pobiegać
Trenujcie dzielnie
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
zasięgnęłam informacji o bieżni w pobliskiej szkole, ma 195m
lecę jakoś wtorek/środa, ASK trzymaj kciuki
kasiu no szkoda tych medali
dzięki za informacje, tez z nich skorzystam 
kasiu no szkoda tych medali
-
PaulinaJ
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 423
- Rejestracja: 21 paź 2013, 22:27
- Życiówka na 10k: 40:22
- Życiówka w maratonie: 3:15:22
Hej Wam 
Gratuluje wszystkim!!!!
Dzielne kobity!!
I fajnie,że Wasze pociechy też chętnie uprawiają sport. Mam nadzieje, że mój Młody tez pokocha tak jak mama. Póki co basen uwielbia i chyba narazie w te stronę będziemy szli
Ja dziś XIV Bieg Europejski, 10km w upale, duchocie ale forma była
43:03
Aaaaa i pierwsza w życiu koperta wpadła do kieszeni
w sam raz na nowe buty lub strój 
Gratuluje wszystkim!!!!
Dzielne kobity!!
I fajnie,że Wasze pociechy też chętnie uprawiają sport. Mam nadzieje, że mój Młody tez pokocha tak jak mama. Póki co basen uwielbia i chyba narazie w te stronę będziemy szli
Ja dziś XIV Bieg Europejski, 10km w upale, duchocie ale forma była
43:03
Aaaaa i pierwsza w życiu koperta wpadła do kieszeni
-
fantom
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1985
- Rejestracja: 14 cze 2011, 12:13
- Życiówka na 10k: 42:21
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Łódź
Porno, duszno, wietrznie i z wymeczajacymi podbiegami ale 42:21 się udałokachita pisze: W Łodzi na szczęście było chłodniej, ale ponieważ cały czas zbierało się na burzę (w końcu przeszła bokiem), było nieco parno i duszno oraz mocno wiało. Ale jakoś doczłapałam do mety, bez większego szału, ale też bez większej tragedii
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
- charm
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1929
- Rejestracja: 28 sty 2014, 15:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: silesia
- Kontakt:
Gratuluję !!!
To ja się może nie powinna przyznawać do swojego czasu....
Było upalnie, przed i po biegu słońce zachodziło za chmurki, w trakcie biegu ani na sekundę, ani metra w cieniu, główną drogą, i to dość górzystą... Wg endomondo ok 150m w górę i w dół...
5,5 km, 42 minuty, do życiówki nawet się nie zbliżyłam....
Rano się biega o niebo lepiej.....
Do tego tż leży z okładek na twarzy, słońce go poparzyło, ja mam spieczoną twarz, a ręce mam jak polska flaga...
Ale mimo ukropu dobiegłam
W sumie, to na początku był bardzo mocny podbieg, i gdybym mniej ambitnie po prostu podeszła, to pewnie złamałabym 40, ale to może jest time....

To ja się może nie powinna przyznawać do swojego czasu....
Było upalnie, przed i po biegu słońce zachodziło za chmurki, w trakcie biegu ani na sekundę, ani metra w cieniu, główną drogą, i to dość górzystą... Wg endomondo ok 150m w górę i w dół...
5,5 km, 42 minuty, do życiówki nawet się nie zbliżyłam....
Rano się biega o niebo lepiej.....
Do tego tż leży z okładek na twarzy, słońce go poparzyło, ja mam spieczoną twarz, a ręce mam jak polska flaga...
Ale mimo ukropu dobiegłam
W sumie, to na początku był bardzo mocny podbieg, i gdybym mniej ambitnie po prostu podeszła, to pewnie złamałabym 40, ale to może jest time....

- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
charm najwazniejsze jest to, że dopóki walczysz to jestes zwycięzcą
współczuje poparzeń :-/
trzeba sie zaopatrzyc na zawody w krem z duzym filtrem
idę na koncert, relaksowac się przed bieganiem
trzeba sie zaopatrzyc na zawody w krem z duzym filtrem
idę na koncert, relaksowac się przed bieganiem
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
ja dzisiaj 12 z hakiem ale cała droge kurwowałam bo niepotrzebnie sie nażarłam obiadu u mamy,złapałam kolkę,czkawkę i w ogole czułam ten obiad jak mi sie obija o zołądek.
Poleciałam do lasu mysląc ze bedzie chłodniej ale bylo PARNO
ledwo oddech łapalam,do tego kilka włascicieli psów postanowiło PIESEK MUSI SIE WYLATAC wiec nie zważając na biegajacych pozwolili swoim pieskom ujadać do woli
buuu.Owszem,byli i tacy co swoich pupili przytrzymywali a dzieciom kazali zjechac rowerkiem/hulajnogą/rolkami na boczek
cudowni ludzie!!!
Ale nie! Zdecydowanie nie bede w trakcie lata biegała o tej godzinie!!!To juz wole rano
Ale nie! Zdecydowanie nie bede w trakcie lata biegała o tej godzinie!!!To juz wole rano
-
kasia41
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1444
- Rejestracja: 27 gru 2013, 20:48
- Życiówka na 10k: 42.23
- Życiówka w maratonie: brak
Charm jesteś Wielka!!!!!
Franklina mam takie same problemy z bieganiem po obiedzie,chyba mogę biegać najwcześniej po zjedzeniu jakieś 4 godziny,zdecydowanie wybieram rano po kawce bieganie.
Franklina mam takie same problemy z bieganiem po obiedzie,chyba mogę biegać najwcześniej po zjedzeniu jakieś 4 godziny,zdecydowanie wybieram rano po kawce bieganie.
Blog viewtopic.php?f=57&t=53762
Komentarze viewtopic.php?f=28&t=53763
Komentarze viewtopic.php?f=28&t=53763
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
kasia
była okazja:teraz albo dopiero we wtorek wiec nie zastanawialam sie za długo...Synek został z dziadkiem ,dostałam 1,5 h od losu wiec ubrałam buty i wio
ale zaraz po 3 minucie zaczełam załowac i tylko wmawiałam sobie DASZ RADE A DO WTORKU DALEKO
no a ja jeszcze sie nie chwaliłam moimi bucikami
sa leciuskie mieciuskie i megawygodne!!!
była okazja:teraz albo dopiero we wtorek wiec nie zastanawialam sie za długo...Synek został z dziadkiem ,dostałam 1,5 h od losu wiec ubrałam buty i wio
no a ja jeszcze sie nie chwaliłam moimi bucikami


