Teraz jest N, 15 grudnia 2019, 22:50

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 6 października 2017, 09:07 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
To mój pierwszy wpis na forum, zatem witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Od zawsze lubiłem wysiłek fizyczny, uczucie przekraczania własnych możliwości i strzelające endorfiny w amoku wycieńczenia. Nigdy jednak nie lubiłem biegania i nigdy nie uprawiałem tego sportu. Siłownia, basen, sporty walki - tak. I to mocno. Później jednak pojawiła się pierwsza praca, dziecko, brak czasu przeplątany lenistwem i w ten oto sposób ostatnie 10 lat przesiedziałem na kanapie systematycznie obrastając... lecz nie w mięśnie :)

Pół roku temu doszedłem do wniosku, że czas coś zmienić bo obrany kierunek zdecydowanie nie jest dla mnie korzystny... Siłownie uwielbiam, ale postanowiłem sobie odpuścić ponieważ mam mocną tendencję do nabierania masy, której mi zdecydowanie wystarczy ;) Dlatego w styczniu wróciłem na basen i na siłkę, na której skoncentrowałem się przede wszystkim na rowerku (2 x 1h pedałowania tygodniowo). Jeździć wolę w plenerze, ale na rowerze stacjonarnym mogłem skupić się na odpowiednim tętnie, bez konieczności zatrzymywania się co chwilę na światłach, pasach, skrzyżowaniach...

Ponieważ stary bakcyl do sportów zaczął się we mnie budzić na nowo, postanowiłem spróbować biegania. Pierwszy raz w tym celu wyszedłem 10 września. Obecnie mam za sobą 8 treningów.

Nie mając póki co żadnego pojęcia o technice biegania, planowaniu treningów itp wyszedłem na początek z prostego założenia: 10km marszobiegu, który z kolejnymi treningami zamieniać będę na coraz bardziej bieg i coraz mniej marsz.

Pierwsze 2 wyjścia: marszobieg na całym odcinku tak po 300-400 marszu i podobnie biegu.
3 wyjście: bieg z trzema marszami po ok 400m
4 wyjście: bieg z jednym marszem 400m po 5km
5 wyjscie: powolony truchcik na całym odcinku w czasie 1:23
6 wyjscie: powolony truchcik na całym odcinku w czasie 1:13
7 wyjscie: powolony truchcik na całym odcinku w czasie 1:10
8 wyjscie: powolony truchcik na całym odcinku w czasie 1:08

Jak na razie ta bardzo wstępne początki, ale zaczyna mi się podobać i czuję, że zostanę w temacie na dłużej. Obecnie studiuję lekturę na temat biegania, jednak każda rada z Waszej strony na wagę złota.
Dodam jeszcze, że mam 35 lat, 180cm i 105kg. Ten ostatni parametr niepokoi mnie najbardziej. Nie czuje się gruby ;) bo nie jestem tłusty, raczej "grubokostny" ;) Niepokoi mnie bardziej możliwość zrobienia sobie bubki w kolanach, stopach itp.

Obecnie nie mam żadnych ambitnych celów. Byłbym bardzo szczęśliwy biorąc udział w którymś z biegów na 10km latem (który traktuję zdecydowanie towarzysko). Postanowiłem sobie jednak, że udział wezmę w nagrodę jeśli uda mi się zejść z czasem poniżej 1h :)

I teraz zastanawiam się w jaki sposób podejść do treningów. Z jednej strony być może powinienem zacząć od krótszych biegów i skoncentrować się na nich na prędkości i technice. Z drugiej strony żeby zejść z wagą dobrze byłoby jednak utrzymywać treningi w czasie ok 1h...

Bedę wdzieczny za wszelkie rady. Dziecko nauczyło mnie cierpliwości, raptus ze mnie wyrósł ;) Ma być po prostu zdrowo...

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 6 października 2017, 09:40 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
Powodzenia! Będę kibicował. Zaczynałem z podobnymi parametrami - 183cm/104kg, ale Ty jesteś w dużo lepszej formie na starcie - mi zajęło ze dwa miesiące dojście do poziomu, który pozwalał mi przebiec 5km. Tak więc - ciśnij, ale nie nastawiaj się na poprawę wyników z treningu na trenig. Czasem warto zrobić krok w tył, żeby potem zrobić dwa do przodu.

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 6 października 2017, 10:01 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Dzięki!
Obecne postępy z treningu na trening są raczej efektem budzącego się organizmu do życia. Myślę, że ostatni wynik jaki uzyskałem był tym, w okolicach którego będę biegał przez kolejne kilkanaście treningów, choć fajnie byłoby zamknąć rok z 1:05.

Na razie podchodzę do treningu z pewnym dystansem. Próbuję samemu rozpoznać swoje możliwości i przede wszystkim nauczyć się rozumieć sygnały, które organizm mi daje. Wychodzę z założenia, że lepiej przebiec całość wolniej niż mogę, niż się uszkodzić i robić przymusową przerwę...

Tempo staram się trzymać w miarę możliwości równe. Moim subiektywnym przelicznikiem jest formuła "biegnij z prędkością, którą czujesz, że możesz spokojnie utrzymać kolejne 500-1000 metrów".

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 6 października 2017, 10:26 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
Bardzo słuszne podejście.

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pn, 9 października 2017, 17:01 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
W piątek pobiegłem trochę szybciej niż wcześniej. Choć sam wynik mnie oczywiście ucieszył (1:06) to myśle, że przeszacowałem swoje możliwości zbyt mocno rozpoczynając bieg. Odbiło się to już w 5-7 km, gdzie biegłem najwolniej, choć z górki.

Dzisiaj spróbuję w drugą stronę. Najpierw powolutku i zobaczę czy uda mi się lepiej utrzymać tempo na całej trasie...

PS. Byłem dzisiaj w Lidlu - od dzisiaj oferta dla biegaczy. Jakieś legginsy, bluza, buty... Buty sobie odpuściłem, a spodnie i bluzę przetestuje dzisiaj ;)


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Mirek


Ostatnio edytowano Wt, 10 października 2017, 10:26 przez miruuu, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pn, 9 października 2017, 17:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
Rzeczywiście mocny ten pierwszy kilometr. Lepiej gdyby wszedł jako ostatni, ale najważniejsze że forma rośnie.
A nowy ciuch do biegania to +10pkt do motywacji :)

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pn, 9 października 2017, 17:12 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Marc.Slonik napisał(a):
A nowy ciuch do biegania to +10pkt do motywacji :)

A żebyś wiedział :)

Teraz by się przydało jeszcze +10 pkt do prędkości, ale tu będzie potrzebne -5kg do wagi :hej:
A z dietą u mnie różnie... Ale dużą zaletą biegania jest to, że nie potrafię biec i żreć jednocześnie... ;)

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pn, 9 października 2017, 18:57 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
miruuu napisał(a):
A żebyś wiedział :)
No wiem!
miruuu napisał(a):
Ale dużą zaletą biegania jest to, że nie potrafię biec i żreć jednocześnie... ;)
:) Ja też zrzuciłem (ponad 20kg), a teraz trzymam wagę przy pomocy biegania. Raz, że to ujemna pozycja w bilansie kalorycznym, a dwa że jak wrócę z biegania to już mi się tak nie chce jeść.

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pn, 9 października 2017, 19:08 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Wt, 30 maja 2017, 00:10
Posty: 103
IMHO wystartowałeś bardzo ambitnie. Nie piszesz czy robisz przerwy pomiędzy treningami (ile razy w tygodniu biegasz?).

Co do udziału w biegu na 10km, to ja bym sobie postawił warunek nie czasu potrzebnego do przebiegnięcia jakiegoś dystansu, ale zrzucenie wagi. Mi się udało (182cm wzrostu), z 94kg na razie zejść do 90kg, było już 88kg z hakiem, ale się odbiło.

Tak samo jak Ja przez pierwsze kilka miesięcy biegania, traktujesz każdy trening, jako potwierdzenie postępów. To zły wskaźnik, bo zamiast trenować skupiasz się nad osiągnięciem sukcesu (wynik lepszy niż poprzednim razem). Jak chcesz badać postęp, to zrób sobie jakiś test ale raz na miesiąc, a nie za każdym treningiem. Ostatnio trafił mi się na oczy test Żołędzia. Ale go jeszcze nie zrobiłem. Na razie sobie przyjąłem jakąś strategię treningową i widzę ciągłe braki, więc jak je osiągnę, to wówczas się pokuszę o test. Te braki, to próby treningu interwałowego, który na razie udaje mi się 100m/1minuta marszu x8, to chyba bardzo mało i w dodatku te 100m, daje mi w kość (już na jakimś 80-tym metrze czuje zgon, a tętno ledwo 166, przy maksymalnym 181). Albo lekki ból na drugi dzień w lewym udzie, po pierwszym treningu interwałowym. Albo lekki ból kolana gdy sobie lajtowym tempem przebiegłem 8.5km. Organizm by dał radę może i 10km, ale czy stawy by wytrzymały, tego nie wiem, więc wolę ostrożniej. :-)

Mam co prawda dychę więcej na karku, ale zwracam uwagę, że mi się wydaje, że wyniki znacząco lepsze, to można po pół roku, albo roku. Przynajmniej ja sobie taką perspektywę czasową ustawiłem. Ale życzę powodzenia i wytrwałości.

_________________
Blog: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=56279&start=0
Komentarze:https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=56280
Test Cooper'a (12minut): 2.31km (asfalt, bez atestu) 2019-05-28


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Wt, 10 października 2017, 10:19 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Marcin, dzięki że poruszyłeś ten temat. Bo to jest coś co dopiero rozgryzam. Na obecnym etapie jedynie mam plan... mieć plan... Nie spieszę się z nim świadomie ponieważ najpierw próbuje poznać lepiej siebie i swoje możliwości, żeby mieć sensowną bazę do ustawiania sobie programu treningów. Do tego tematu na pewno nie długo wrócę i będę Was prosić o pomoc...

Na razie skupiam się po prostu na tym, żeby moja jednorazowa aktywność trwała co najmniej godzinkę z uwagi na potrzebą zrzucenia zbędnych kilogramów.

Jeśli spojrzeć na dotychczasowe wyniki to rzeczywiście mogą sugerować, że skupiam się na poprawianiu wyników. W rzeczywistości tak nie jest. "Postępy" są raczej efektem wdrażania się, budzenia mięśni, odnajdywania swojego naturalnego tempa i prób prawidłowego oddychania (mam krzywe przegrody i jedną dziurkę w nosie często przypchaną, przez co nauczony jestem oddychać głównie ustami).

Po Waszych wpisach postanowiłem wczoraj pobiec wolniej i skoncentrować się na utrzymaniu tempa na całej trasie. Biegło mi się bardzo fajnie, lekko, bez zadyszek, wypieków. Bardzo komfortowo. Dyszkę zamknąłem w czasie 1:19. Ponieważ przy nadanej predkości nie czułem zbytnio zmęczenia, zaczęło mnie nurtować jak sporo zapasów energii zgromadziłem biegnąc bardzo powoli i z czystej ciekawości pobiegłem dalej, ale już nieco szybciej. Kolejne dwa kilometry przeleciałem nadal spokojnie, w 13km poczułem zmęczenie a w 14km poczułem to na co czekałem ;) więc żeby nie przeginać dalszy bieg sobie odpuściłem.

Korzyści z wczorajszego biegu mam takie, że poznałem tempo, przy którym biegnę bardzo ekonomicznie. Wiem jak szybko się poruszać jeśli będę nastawiał się na dłuższą trasę lub będę potrzebował przeczekać kryzys.

Aha, pytałeś jak często trenuję. Biegam po prostu co trzeci dzień:
- pierwszego czuje zmęczenie więc daje sobie szanse na regeneracje
- drugiego z reguły jest już dobrze, ale znam siebie i wiem, że taka intensywność szybko by mnie obciążyła psychicznie i wypaliła mój zapał
- trzeciego dnia już nie mam wyboru bo nogi zaczynają swędzieć - i jest to idealny moment, żeby biec z wyczekiwaną przyjemnością...

Obrazek

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Wt, 10 października 2017, 11:02 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
Bardzo fajny trening. To samo możesz powtarzać na dyszkach, tzn. kontrolować tempo przez 9km i przyspieszać na ostatnim. Nawet jeżeli średnie tempo wyjdzie identyczne to pod względem treningowym taka kolejność jest dużo lepsza niż pierwszy kilometr szybki i później stopniowe zwalnianie.

Tak jak już pisałem wcześniej, uważam, że masz dobre podejście.

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 13 października 2017, 10:28 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Wczoraj zrobiłem sobie kolejny trening. Po wcześniejszych próbach postawiłem na równe tempo, ale nieco szybsze niż ostatnio. Bez zegarka ciężko kontrolować prędkość. Bazowałem wyłącznie na cokilometrowych podsumowaniach ze stravy... Póki co, takie tempo wydaje mi się optymalne. Zmęczyłem się, ale miałem na koniec malutki zapas, żeby ostatni kilometr bieg coraz szybciej (ostatnie 300 metrów na maksa).

Czas się rozejrzeć za pulsometrem - wydaje mi się, że lepiej będzie trzymać równy puls niż tempo... hmmm


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 13 października 2017, 10:49 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 20 kwietnia 2013, 14:07
Posty: 2246
Lokalizacja: Warszawa
"Czas się rozejrzeć za pulsometrem - wydaje mi się, że lepiej będzie trzymać równy puls niż tempo... hmmm" - ja bym został przy tempie. Przy Twoim braku wytrenowania puls będzie nieźle wariował. Na razie biegaj swoje tak jak to robisz obecnie i tyle.

_________________
Blog treningowy -> https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=55138
Komentarze do bloga -> https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=55139


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 13 października 2017, 12:31 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 20 sierpnia 2014, 16:45
Posty: 2004
Lokalizacja: Bruksela, Belgia
Jako złoty środek polecam napisanie w sprawie pulsometru listu do św. Mikołaja. Z jednej strony @Logadin ma rację - lepiej na razie zostać przy tempie i nie sugerować się tętnem, którego odchyły od "normy" mogą być podyktowane bardzo wieloma czynnikami, czasem nie związanymi z biegiem. Z drugiej jednak, każdy nowy gadżet to jednak trochę dodatkowej motywacji i zbieranie dodadtkowych danych mnie osobiście kręci. Sam zainwestowałem w pulsometr bardzo wcześnie i lubiłem oglądać i porównywać wykresy tętna po biegu, ale w trakcie treningu podstawowy wskaźnik to tempo.

_________________
Mój blog na forum: 2016 trzy maratony w tym dwa naprawdę
Komentarze do bloga
Endomondo: https://www.endomondo.com/profile/14642690

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miruuu - czyli odklejania dupska od kanapy początki...
Nowy postNapisane: Pt, 13 października 2017, 12:42 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 września 2017, 19:10
Posty: 19
Lokalizacja: Warszawa - Ursynów
Marc.Slonik napisał(a):
Z drugiej jednak, każdy nowy gadżet to jednak trochę dodatkowej motywacji i zbieranie dodadtkowych danych mnie osobiście kręci

O właśnie. Mam bardzo podobnie. Z resztą z pełną świadomością wszelkie zakupy zw. z bieganiem sobie mocno stopniuje...
Mój mózg niestety ma takie zboczenie, że wszystko liczy i sprawia mu to frajdę. Nogi sobie biegną a łeb mimowolnie rysuje w wyobraźni wykresy... czyżby choroba zawodowa w tak młodym wieku się ujawniała..? ;)

_________________
Mirek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL