Jednak, szczególnie w ostatnich dniach, bieganie zeszło na dalszy plan, bo mamy termin na piątek i wszyscy wyczekujemy już Młodego
ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
- maly89
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 4862
- Rejestracja: 10 paź 2011, 23:05
- Życiówka na 10k: 37:44
- Życiówka w maratonie: 02:56:04
- Lokalizacja: Gdańsk / Lidzbark Warmiński
- Kontakt:
Jak ciasto nie jest "mordercą diet" to to nie może być dobre ciasto
U mnie też z bieganiem ostatnio całkiem przyzwoicie. Była okazja zaliczyć kilka treningów na śniegu - coś pięknego. Ale od wczoraj znowu latanie po kałużach i błocie. Tyle, że można w krótkich portach, bo na termometrze 7 stopni.
Jednak, szczególnie w ostatnich dniach, bieganie zeszło na dalszy plan, bo mamy termin na piątek i wszyscy wyczekujemy już Młodego
Jednak, szczególnie w ostatnich dniach, bieganie zeszło na dalszy plan, bo mamy termin na piątek i wszyscy wyczekujemy już Młodego
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
:uuusmiech: czekanie na dziecko jest takie ekscytujące!!!!!!! oczywiście trzymam kciuki za szczęsliwe rozwiazanie!!!
Krzysztof dawaj ten przepis
wszak łikend się zbliza 
Krzysztof dawaj ten przepis
- ASK
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1733
- Rejestracja: 02 gru 2013, 08:51
- Życiówka na 10k: 50:08
- Życiówka w maratonie: 4:43:44
- Lokalizacja: Wroclaw
Maly, to juz? Trzymam kciuki za udane przyjscie na świat. Oby dziecko i mama byli zdrowi.
W razie pytan o karmienie pisz na priva, wykarmilam moja dwojke po 2 lata kazde. W kazdym razie to zupelnie normalne, ze noworodek chce ssac caly czas na okraglo i placze po odlozeniu. Trzeba wtedy dalej przystawiac, nie uzywac smoczka i nie dokarmiac.
Krzysztof, witamy wsrod zywych. Jesli o mnie chodzi, to dawaj przepis. Ja moge jesc wszystko, ale nie wszystko chcę
Mama, a skąd goscie byli? Czasami przyjezdzajac z roznych biedniejszych krajow tez sie zachwycalam Polska, jak tu czysto i ładnie . Nawet Warszawą
A wczoraj podczas biegania to mialam ochotę zadzwonic po straz miejską, żeby sprawdzili czym ludzie palą w piecach. Masakra, ostatnio biegalam ponad miesiac tylko w gorach lub na bieżni i nie zdawałam sobie sprawy jak śmierdzi miejskie powietrze.
Ania102, dzieki za wsparcie, do szczypiorka troche mi brakuje, raczej nigdy nie osiagbe takiego wygladu jak Ty, bo jestem bardziej teraz podobna z figury do Kim Kardashian
Ale czegoz to sie nie robi dla biegania, kazdy kg zrzuconego tluszczyku z bioder to szybszy bieg
W razie pytan o karmienie pisz na priva, wykarmilam moja dwojke po 2 lata kazde. W kazdym razie to zupelnie normalne, ze noworodek chce ssac caly czas na okraglo i placze po odlozeniu. Trzeba wtedy dalej przystawiac, nie uzywac smoczka i nie dokarmiac.
Krzysztof, witamy wsrod zywych. Jesli o mnie chodzi, to dawaj przepis. Ja moge jesc wszystko, ale nie wszystko chcę
Mama, a skąd goscie byli? Czasami przyjezdzajac z roznych biedniejszych krajow tez sie zachwycalam Polska, jak tu czysto i ładnie . Nawet Warszawą
A wczoraj podczas biegania to mialam ochotę zadzwonic po straz miejską, żeby sprawdzili czym ludzie palą w piecach. Masakra, ostatnio biegalam ponad miesiac tylko w gorach lub na bieżni i nie zdawałam sobie sprawy jak śmierdzi miejskie powietrze.
Ania102, dzieki za wsparcie, do szczypiorka troche mi brakuje, raczej nigdy nie osiagbe takiego wygladu jak Ty, bo jestem bardziej teraz podobna z figury do Kim Kardashian
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
czy ja wiemASK pisze:kazdy kg zrzuconego tluszczyku z bioder to szybszy bieg
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
proziaki
pyyyycha
ASK, chyba, jakbym się postarała, to może bym ruszyła wyżej, ale mi się nie chce
pyyyycha
ASK, chyba, jakbym się postarała, to może bym ruszyła wyżej, ale mi się nie chce
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- krzysztof.karczewski
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 259
- Rejestracja: 10 kwie 2014, 14:16
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: pod latarnią.
Kate zapodaję:
Przekładaniec makowy
Na ciasto: 1,5 szklanki mąki, 1 szklanka cukru, 4 jajka, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 10 dag maku
Poza tym: 2 opakowania kremu ,,Karpatka"- do gotowania, pół kostki masła, litr mleka, 400-500 ml śmietanki kremówki, 2p. Śmietan-fixu, 2łyżki cukru pudru, płatki migdałowe
Mak namoczyć.
Przyrządzić biszkopt:
Ubić białka z cukrem, dodać żółtka, mąkę z proszkiem i umyty, odsączony mak.
Ja piekę jeden i po wystudzeniu przecinam na pół (na kanapkę). Można też surowe ciasto podzielić na 2 porcje i upiec 2 prostokąty - tradycyjna prostokątna blaszka do ciasta (blaszkę wykładam papierem do pieczenia). Temperatura 170 stopni, piecze się dość krótko, ja wyjmuję, gdy góra jest lekko brązowa.
Po wystudzeniu nawilżyć biszkopt czarną herbatą.
Krem: 2 opakowania kremu do ciasta ,,Karpatka" gotuję według przepisu, jak krem ostygnie miksuję całość z połową kostki masła ( nie dawać większej ilości masła!)
Ubić kremówkę, dodać fix i cukier puder.
Makowe biszkopty nasączam herbatą z odrobiną cukru i cytryną.
Ciasto, na to krem ,,karpatka”, na to ciasto, na to śmietana. Całość posypać uprażonymi płatkami migdałowymi, ewentualnie kokosem, też podprażonym.
Done.
Enjoy
Zjedzony kawałek wymaga godzinnego wybiegania
Przy realizowaniu planu do M. można zapomnieć o jakimkolwiek poprawianiu czasu na 10 km. Totalnie nie idzie w parze.
Edit: sztorm
Przekładaniec makowy
Na ciasto: 1,5 szklanki mąki, 1 szklanka cukru, 4 jajka, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 10 dag maku
Poza tym: 2 opakowania kremu ,,Karpatka"- do gotowania, pół kostki masła, litr mleka, 400-500 ml śmietanki kremówki, 2p. Śmietan-fixu, 2łyżki cukru pudru, płatki migdałowe
Mak namoczyć.
Przyrządzić biszkopt:
Ubić białka z cukrem, dodać żółtka, mąkę z proszkiem i umyty, odsączony mak.
Ja piekę jeden i po wystudzeniu przecinam na pół (na kanapkę). Można też surowe ciasto podzielić na 2 porcje i upiec 2 prostokąty - tradycyjna prostokątna blaszka do ciasta (blaszkę wykładam papierem do pieczenia). Temperatura 170 stopni, piecze się dość krótko, ja wyjmuję, gdy góra jest lekko brązowa.
Po wystudzeniu nawilżyć biszkopt czarną herbatą.
Krem: 2 opakowania kremu do ciasta ,,Karpatka" gotuję według przepisu, jak krem ostygnie miksuję całość z połową kostki masła ( nie dawać większej ilości masła!)
Ubić kremówkę, dodać fix i cukier puder.
Makowe biszkopty nasączam herbatą z odrobiną cukru i cytryną.
Ciasto, na to krem ,,karpatka”, na to ciasto, na to śmietana. Całość posypać uprażonymi płatkami migdałowymi, ewentualnie kokosem, też podprażonym.
Done.
Enjoy
Zjedzony kawałek wymaga godzinnego wybiegania
Przy realizowaniu planu do M. można zapomnieć o jakimkolwiek poprawianiu czasu na 10 km. Totalnie nie idzie w parze.
Edit: sztorm
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
no co tyMama Kin pisze:pogięło Was z tymi ciastami?!
Hansonowie obiecują poprawę po realizacji planu na M. na wszystkich dystansachkrzysztof.karczewski pisze:Przy realizowaniu planu do M. można zapomnieć o jakimkolwiek poprawianiu czasu na 10 km. Totalnie nie idzie w parze.
no, zobaczymy, przed M. nie będę startować w żadnej dyszce, zobaczymy po M.
Krzysztof to ciasto jest zabójcze
-
PaulinaJ
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 423
- Rejestracja: 21 paź 2013, 22:27
- Życiówka na 10k: 40:22
- Życiówka w maratonie: 3:15:22
no właśnie...Mama Kin pisze:ASK, z Argentyny.
pogięło Was z tymi ciastami?!
człowiek tu jakieś diety planuje, wagi zrzucanie a tu ciacha, ciasteczka, pyszności...
litości
ja już po porannym treningu.
a propos wczorajszego meczu...
bo my nie możemy normalnie
- beata
- Ekspert/Trener
- Posty: 6530
- Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: W-wa
Ciasta mnie jakoś nie ruszają, takie z kremami zwłaszcza. Przy moim mentalnym minimalizmie, jak przeczytam w przepisie "szklanka cukru, 5 jaj" , to daje nie czytam, u mnie kg cukru wystarcza na pół roku ...
I nie chodzi mi wcale o jakąś oszczędność czy coś, po prostu tak mam - ładowanie tylu składników do jednej, mało niezbędnej do życia potrawy uważam za mocno nieekonomiczne i nieekologiczne
.
Ale już takie prozaki bym zjadła, Kate, to takie placki na sodzie? Coś takiego robiła moja dawna teściowa, smażone na wiejskim smalcu były pyszne, lepsze niż wszystkie ciasta razem wzięte
.
Chyba wolę słone i wytrawne smaki ...
I nie chodzi mi wcale o jakąś oszczędność czy coś, po prostu tak mam - ładowanie tylu składników do jednej, mało niezbędnej do życia potrawy uważam za mocno nieekonomiczne i nieekologiczne
Ale już takie prozaki bym zjadła, Kate, to takie placki na sodzie? Coś takiego robiła moja dawna teściowa, smażone na wiejskim smalcu były pyszne, lepsze niż wszystkie ciasta razem wzięte
Chyba wolę słone i wytrawne smaki ...
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
tak Beatko, proziaki sa na sodzie, ja je piekłam bez tłuszczu na samej patelni
smak jest specyficzny, lekko słonawy, pycha
przepis: 0,5kg mąki(typ 750), łyżeczka soli, łyżeczka cukru, łyzka sody, kefir/maslanka/jogurt-tyle, żeby ciasto było plastyczne
zagnieśc, rozwałkować na grubośc ok 1-1,5 cm i wycinać krązki, odstawić na 15 min do wyrosnięcia, piec na patelni z każdej strony na małym ogniu
podawać najlepiej z masłem czosnkowym, albo z cukrem pudrem i masłem, smacznego
smak jest specyficzny, lekko słonawy, pycha
przepis: 0,5kg mąki(typ 750), łyżeczka soli, łyżeczka cukru, łyzka sody, kefir/maslanka/jogurt-tyle, żeby ciasto było plastyczne
zagnieśc, rozwałkować na grubośc ok 1-1,5 cm i wycinać krązki, odstawić na 15 min do wyrosnięcia, piec na patelni z każdej strony na małym ogniu
podawać najlepiej z masłem czosnkowym, albo z cukrem pudrem i masłem, smacznego
- beata
- Ekspert/Trener
- Posty: 6530
- Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: W-wa
O, dzięki Katka, lubię to!
Oczywiście, w wersji na słono
.
Oczywiście, w wersji na słono
- Skoor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 9663
- Rejestracja: 03 maja 2013, 08:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
To sa prOZaki czy prÓŻniaki? 
Wolalbym prozaki, chyba lepiej kopia, chociaz próżniaki w glanach tez potrafia przykopac...
Wolalbym prozaki, chyba lepiej kopia, chociaz próżniaki w glanach tez potrafia przykopac...
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
Tomek, to proziaki 


