Nieprzeczytany post
Mija... wzięłam się za siebie więc nie jest źle. Biegałam ostatni raz w październiku... Ale żyję aktywnie

...
Skupiam się teraz na rozwoju firmy (więc ledwo żyję) i mało czasu na przyjemności... ale raty płacić trzeba
No a brakowało mi pozytywnych wibracji i energii więc do Was zajrzałam!
"Ból jest nieunikniony, cierpienie jest wyborem." Tak więc cierpieć nie zamierzam!