to skomplikowana sprawa. w sporcie liczą się jeszcze predyspozycje, typu mięśnie, typ budowy, tryb życia, no i wiekkatekate pisze:ASK jedna b.mądra osoba powiedziała, że talent to 2%, reszta to ciężka pracawszystko jest możliwe Aniu
ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
-
Ma_tika
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1427
- Rejestracja: 29 paź 2012, 22:34
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
- charm
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1929
- Rejestracja: 28 sty 2014, 15:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: silesia
- Kontakt:
Żyję, żyję
Ale bieg się skończył o 15:30, potem dekoracje, potem losowanie (dłuuuuuugie), potem jeszcze szybkie zakupy,godzina w wannie, obiad, i się zrobiła 21...
Dobiegłam, przebiegłam, za wyjątkiem picia wody ( nie potrafię nadal pić w biegu.....) biegłam cały czas ze stałym (mega wolnym) tempem
Pogoda koszmarna, najpierw fajnie, potem wyszło słońce, zrobił się upał i zaduch, potem kilkuminutowe oberwanie chmury, potem wyszło słońce i zrobiło się gorąco, potem znowu ulewa.... I tak jak bieg w deszczu jest ok, tak w mokrych butach w upale się kiepsko biegnie, dodając do tego przeziębienie, to... Przebiegłam
I tempo końcowych km było bardzo zbliżone do tempa początkowych, wahania spowodowane topografią (kilka mocniejszych podbiegów)
do czasu wstyd się przyznać, ale biorąc pod uwagę moje tempo swobodnego biegu, krótkistaż itd, to szacowałam między 2:30 a 2:40, było około 2:36-2:37, oficjalnych nie ma jeszcze
Następnym razem będzie lepiej
Idę spać, zdjęcia jutro
Ale bieg się skończył o 15:30, potem dekoracje, potem losowanie (dłuuuuuugie), potem jeszcze szybkie zakupy,godzina w wannie, obiad, i się zrobiła 21...
Dobiegłam, przebiegłam, za wyjątkiem picia wody ( nie potrafię nadal pić w biegu.....) biegłam cały czas ze stałym (mega wolnym) tempem
Pogoda koszmarna, najpierw fajnie, potem wyszło słońce, zrobił się upał i zaduch, potem kilkuminutowe oberwanie chmury, potem wyszło słońce i zrobiło się gorąco, potem znowu ulewa.... I tak jak bieg w deszczu jest ok, tak w mokrych butach w upale się kiepsko biegnie, dodając do tego przeziębienie, to... Przebiegłam
I tempo końcowych km było bardzo zbliżone do tempa początkowych, wahania spowodowane topografią (kilka mocniejszych podbiegów)
do czasu wstyd się przyznać, ale biorąc pod uwagę moje tempo swobodnego biegu, krótkistaż itd, to szacowałam między 2:30 a 2:40, było około 2:36-2:37, oficjalnych nie ma jeszcze
Następnym razem będzie lepiej
Idę spać, zdjęcia jutro
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
charm gratulacje!!
ze 3 razy bieglam powyżej 2h, nie powiem, dla mnie to meczarnia
Ma_tiko, nikt nie pisze o bieganiu poniżej 40minut
ale zejść poniżej 50minut to jest do osiągnięcia, dla mnie, dla ASK, dla większości regularnie biegajacych 
oglądacie siateczke???
ze 3 razy bieglam powyżej 2h, nie powiem, dla mnie to meczarnia
Ma_tiko, nikt nie pisze o bieganiu poniżej 40minut
oglądacie siateczke???
-
Ma_tika
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1427
- Rejestracja: 29 paź 2012, 22:34
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
A to z całą pewnościąkatekate pisze:ale zejść poniżej 50minut to jest do osiągnięcia, dla mnie, dla ASK, dla większości regularnie biegajacych![]()
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
nie, w tym sezonie odpuszczam wszelkie starty, została mi tylko połówka
w przyszłym roku byc może cos tam pobiegam lokalnie, zobaczymy, jak przepracuję zimę
w przyszłym roku byc może cos tam pobiegam lokalnie, zobaczymy, jak przepracuję zimę
-
ania102
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 730
- Rejestracja: 02 kwie 2013, 18:30
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
katekate Po zejściu poniżej 50 min. są kolejne cele i marzenia.
Ma_tika jeszcze raz gratuluję świetnego czasu, jesteś szybka! Cieszę się na Bieg na Piątkę - będę biec z Tobą, ile się da;-) Po zeszłorocznym starcie wiem, że taka piątka może być bardzo wyczerpująca.
beata fajny jest taki wewnętrzny bat, Ciebie rzeczywiście mocno smaga.
Ma_tika jeszcze raz gratuluję świetnego czasu, jesteś szybka! Cieszę się na Bieg na Piątkę - będę biec z Tobą, ile się da;-) Po zeszłorocznym starcie wiem, że taka piątka może być bardzo wyczerpująca.
beata fajny jest taki wewnętrzny bat, Ciebie rzeczywiście mocno smaga.
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
ja pierdzielę
JESTEŚMY MISTRZAMI ŚWIATA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- cava
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1701
- Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
No, ale czad!
Choć ja się wczoraj nie denerwowałam.
Ledwo przeżyłam mecz z Rosją, ale jak wygrali z Rosją to ja już byłam cała zadowolona i nic więcej nie chciałam
Jak dokopali Niemcom, to mi nawet niemiaszków było trochę zal.
Osobny temat- polscy kibice!
Mało nie padłam ze śmiechu jak punktowo jeszcze w trakcie meczu Rosja odpadła z finału, i wtedy nasi kibice wyciągnęli kartki z napisem: "DASWIDANIA"
(oczywiscie bukwami, ja nie umiem wyklepać ze swojej klawiatury)
Jedyne czego zal, to ze nikt się nie przebrał za jabłko. Ale może by była afera , to może i lepiej.
Choć ja się wczoraj nie denerwowałam.
Ledwo przeżyłam mecz z Rosją, ale jak wygrali z Rosją to ja już byłam cała zadowolona i nic więcej nie chciałam
Jak dokopali Niemcom, to mi nawet niemiaszków było trochę zal.
Osobny temat- polscy kibice!
Mało nie padłam ze śmiechu jak punktowo jeszcze w trakcie meczu Rosja odpadła z finału, i wtedy nasi kibice wyciągnęli kartki z napisem: "DASWIDANIA"
Jedyne czego zal, to ze nikt się nie przebrał za jabłko. Ale może by była afera , to może i lepiej.
- cava
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1701
- Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Ech, żeby ten bat jeszcze smagał ukierunkowanie.ania102 pisze: beata fajny jest taki wewnętrzny bat, Ciebie rzeczywiście mocno smaga.
Dostaje kota jak 2 dni nic nie robię, ale nijak się to nie przekłada na bieganie.
Ten miesiąc to znów będzie jakaś biegowa żenada.
Za to mam karoryfer na brzuchu.
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
cava zazdraszczam kaloryfera, ja też coś tam mam, ale tkanka tłuszczowa skutecznie to zasłania 
- beata
- Ekspert/Trener
- Posty: 6530
- Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: W-wa
Heh, no takania102 pisze:cava kaloryfer ważniejszy niż talia!
Ja też nie mam nawet śladu talii, ale z mocnego brzucha to mogę być dumna
Ma_tika, świetny czas
Widać - trochę luzu, też psychicznego, się przydało - czasem trzeba trochę odpuścić
Ja nie wiem czy bym teraz tak szybko pobiegła - raczej nie, choć jeszcze trzy lata temu - tak tak, w Biegu Niepodległości pobiegłam 39'45. Ale to był mój ostatni "mocny bieg" i od tamtego czasu tylko dwa razy pobiegłam w półmaratonie, już znacznie wolniej. Nie podtrzymywana "forma" ucieka szybko
Charm, Tobie też gratuluję startu, półmaraton i to w niezbyt dobrych warunkach i z masą sprawa na głowie - to jest coś!
Meczu nie oglądałam, nie mam TV ani nie lubię sportu oglądać, wolę go uprawiać
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
beata czytając twoje posty nabawiam się kompleksów tłustej, leniwej foczki
jesteś niesamowita, mój kolejny idol :uuusmiech:
charm, na fotki sie tu czeka
dziś mój kolega od biegania pobiegł sobie maraton
wstał, załozył buty i pobiegł
nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że biega od kilku miesięcy, jeżdzi na rowerze i pobiegł to w 3.49
mam tylko nadzieję, że krzywdy sobie nie zrobił, ludzkie pomysły mnie już nie zadziwią...do czego są zdolni szaleńcy
charm, na fotki sie tu czeka
dziś mój kolega od biegania pobiegł sobie maraton
wstał, załozył buty i pobiegł
nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że biega od kilku miesięcy, jeżdzi na rowerze i pobiegł to w 3.49
mam tylko nadzieję, że krzywdy sobie nie zrobił, ludzkie pomysły mnie już nie zadziwią...do czego są zdolni szaleńcy
- charm
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1929
- Rejestracja: 28 sty 2014, 15:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: silesia
- Kontakt:
Dziękuję
Ale kilka jest



Inne jeszcze pewnie będą, ale później, na razie to robione przez tż-ta
tak tak, ale znowu wróciłam do domu delikatnie mówiąc późno....katekate pisze:charm, na fotki sie tu czeka![]()
Ale kilka jest
Inne jeszcze pewnie będą, ale później, na razie to robione przez tż-ta



