Do wiosennego maratonu z Jerzym Skarżyńskim.

Biegowe "citius, altius, fortius": miejsce dla tych którzy chca biegac dalej i szybciej.
bleez
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1398
Rejestracja: 02 paź 2007, 08:25
Życiówka na 10k: 39:38
Życiówka w maratonie: 3:25:27
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Nieprzeczytany post autor: bleez »

A od ilu kilometrów wzwyż zaczyna się dla was długie wybieganie??
PKO
gasper
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2876
Rejestracja: 20 sie 2001, 13:40
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Nieprzeczytany post autor: gasper »

bleez pisze:A od ilu kilometrów wzwyż zaczyna się dla was długie wybieganie??
u mnie tak od 22 ;) ale to jest płynne pojęcie
Awatar użytkownika
ssokolow
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1810
Rejestracja: 13 lis 2006, 00:22
Życiówka na 10k: 48:35
Życiówka w maratonie: 4:04:02
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post autor: ssokolow »

ja tam długie czuję jak jest coś powyżej 23... - w szczególności 28, 30.. - ale w sumie to w moich planach nie ma w ogóle tego o czym mówicie.

U mnie na 3:40 są zwykłe długie wybiegania... 25 i 28km jest w sumie 12 !! w całym planie... przeplatane są 20'stkami.. - dopiero od 3:20 jest zmiana na to długie wb2... - ale i tak na 3:20 są 3 "zwykłe" wybiegania 25 i 28 km.. a potem więcej pracy nad wytrzymałością... 16km wb2 + "duperele" = 22km... to też nie mało - tym bardziej że jednak 16 km ma być w drugim zakresie.

Zobaczę jak będzie- a jeszcze takie pytanie :
bo w planie od 12 tygodnia zaczyna się wb2 od prędkości 5:15... 6km - tyle to bez najmniejszego problemu przebiegnę... ale nie jestem przekonany czy będzie to II zakres, czy w takim wypadku lepsze rezultaty (szansę na zrealizowanie planu do końca) mam robiąc po prostu te 6km po 5:15 i może w kolejnych tygodniach zrobi się z tego wb2.. czy raczej muszę zwolnić... do 5:20 - 5:25 ... i liczyć że "może w następnym tygodniu będzie szybciej" ?
Szymon
Obrazek
Awatar użytkownika
zolek
Wyga
Wyga
Posty: 128
Rejestracja: 30 maja 2008, 07:47
Życiówka na 10k: 35:42
Życiówka w maratonie: 3:05:30

Nieprzeczytany post autor: zolek »

Powiem tyle - biegając systematycznie WB2 z tygodnia na tydzień jest coraz lepiej. Sam zaczynałem rok temu plan na 3h i początkowo byłem w przysłowiowej d...., bo zamiast po 4:15-4:20 u mnie było ledwo 4:35-4:40, a ostatnie treningi to już regularne 4:10-4:15. Więc nie ma się co zrażać na początku.
tompoz
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2698
Rejestracja: 14 sty 2003, 12:47
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post autor: tompoz »

piter82 pisze:nie waliłem 100 km tylko wybiegań i 1 zakresu. Dużo było różnorodnych środków treningowych :-) ale masz racje ze stażem rośnie i doświadczenie, poza tym na każdego troche inaczej działają różne środki treningowe

Jedno jest pewnie, wybiegania powyżej 2,5 h nie mają sensu bo bardziej szkodzą niż pomagają, a dla poziomu 4 h w maratonie to wychodzi ok 25 km, nawet zawodowcy nie biegają więcej czasu na treningu
w tej dyskusji tym tekstem strzelileś sobie gola ............ bo własnie słabszy zawodnik który ma wytreniowanie na 4 godziny winien robic wybiegania dłuzsze czasowo niż zawodowiec co się szukuje na 2.10.Maraton na 4 godziny i na 2.10 to czesciowo inne klimaty. Jak zawodowiec przygotowany na 2.10 robi 30 km wybieganie w tepie 3.30 to daje to tylko trening o długości 1 godzina 45 minut. A wybieganie amatroa przygotowującego się na 4 godziny to wytryzmalośc długiego czasu i potrzeba długich czasowo treningów.

Tompoz
Tompoz
Jurek z Lasu
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1374
Rejestracja: 08 maja 2009, 08:32

Nieprzeczytany post autor: Jurek z Lasu »

piter82 pisze: jak już powiedzialem wcześniej do ostatniego maratonu najdluższe wybieganie to bylo 25 km, przewaznie nie przekraczałem 20 ale nie biegalem mniej niz 15 km dziennie 7/7 w tyg
Po co?
Awatar użytkownika
Jędrzej
Wyga
Wyga
Posty: 57
Rejestracja: 25 wrz 2008, 23:18
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Radzymin

Nieprzeczytany post autor: Jędrzej »

bleez pisze:A od ilu kilometrów wzwyż zaczyna się dla was długie wybieganie??
Dla mnie długie wybiegania to biegi trwające dłużej niż 90 minut.
Awatar użytkownika
piter82
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3381
Rejestracja: 31 lip 2008, 11:57
Życiówka na 10k: 40:32
Życiówka w maratonie: 3:22:xx
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Nieprzeczytany post autor: piter82 »

gola sobie nie strzeliłem, bo zawodowcy biegają i czasami 40 km dziennie co jednak nie zajmuje im przeważnie więcej niż 2,5 h w jednym treningu. Co do amatorów, to jest naukowo udowodnione, że treningi powyżej 2,5 h są bardziej szkodliwe niż budujące, a jaki amator z poziomu ok 4 h w maratonie gdy biegnie wybieganie 30-35 km w 3,5-4 h to mu współczuje bo robi sobie krzywdę
Ciągle do przodu pokonując własne słabości
10k - 40:32 - 05.10 15k - 01:04:39 - 09.10 21,097k - 1:29:57 - 09.10 42,195k - 03:22:36 - 09.09
Mój Blog Aktywni Sportowo
GG 730243
mig
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 50
Rejestracja: 14 wrz 2004, 13:22
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Starogard Gdański

Nieprzeczytany post autor: mig »

Piter, podaj proszę to - jak się wyraziłeś - naukowe opracowanie na temat szkodliwości długich wybiegań, OK? Kto i w jaki sposób badał szkodliwość, jaką metodą badawczą?

Póki co, za sprawą Twojego codziennego co najmniej piętnastokilometrowego treningu nabawiłeś się kontuzji, więc to my - biegający od czasu do czasu długie wybiegania - powinniśmy raczej współczuć Tobie, a nie Ty nam...
irmig.wordpress.com
Awatar użytkownika
ssokolow
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1810
Rejestracja: 13 lis 2006, 00:22
Życiówka na 10k: 48:35
Życiówka w maratonie: 4:04:02
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post autor: ssokolow »

też mi się wydaje ta granica 2,5 h trochę naciągana.. - tj. robiłem treningi 3h... (przed pierwszym maratonem) i wydaje mi się że dały mi ogromnego "kopa" tj. jakiejś takiej ogólnej wytrzymałości tlenowej, no i jeszcze kwestia psychiki - wiedzieć jak się będziesz czuć na 28 i 30 km... - w końcu to dla kogos kto biegał "tylko" 24 km.. może być boleśnie zaskakujące.
Możliwe oczywiście że gdyby zamiast 3h zrobił 2,5 - czyli 25 km.. to dało by mi to więcej... ale tego nie mam jak sprawdzić ;-)
Szymon
Obrazek
Awatar użytkownika
Adam Klein
Honorowy Red.Nacz.
Posty: 32176
Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
Życiówka na 10k: 36:30
Życiówka w maratonie: 2:57:48
Lokalizacja: Polska cała :)

Nieprzeczytany post autor: Adam Klein »

piter82 pisze:jest naukowo udowodnione, że treningi powyżej 2,5 h są bardziej szkodliwe niż budujące
Podaj gdzie.
bleez
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1398
Rejestracja: 02 paź 2007, 08:25
Życiówka na 10k: 39:38
Życiówka w maratonie: 3:25:27
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Nieprzeczytany post autor: bleez »

Ja nie wiem, czy biegi powyżej 2,5 km są bardziej budujące czy szkodliwe, ale wiem na pewno, że mi nie bardzo sprawiają przyjemność. Dla mnie długie wybieganie zaczyna się od 1,5h i maksymalnie trwa właśnie do 2,5h. W kilometrach jest to mniej więcej przedział od 16 do 24 km. Nie zdarzyło mi się jeszcze na treningu ani przed jednym ani przed drugim maratonem przebiec żadnej 30-tki.
Awatar użytkownika
Adam Klein
Honorowy Red.Nacz.
Posty: 32176
Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
Życiówka na 10k: 36:30
Życiówka w maratonie: 2:57:48
Lokalizacja: Polska cała :)

Nieprzeczytany post autor: Adam Klein »

No właśnie, podstawa to czas, choć w starcie docelowym liczą się oczywiście kilometry.
Radość z biegania - to niezwykle ważna rzecz, wg mnie przez Jurka niedoceniana kosztem realizacji założeń Planu.
Długi bieg (u mnie zazwyczaj niedzielny - około 2h) był zawsze jak święto - cały tydzień się na niego czekało.
Każdy z nas ma inną teorię "co" spowodowało, że zrobił progres.
Ja pamiętam moment w którym zacząłem biegać "na poważnie".
Opisałem to zresztą tutaj.
http://bieganie.pl/?cat=14&id=516&show=1

I jesienią 2001 roku nie mogłem złamać 40 min na 10k.
A wiosną na treningu pobiegłem około 36:50.
Co się w tym czasie działo?
1. Biegałem stosunkowo mało, głównie czas spędzałem na siłowni na orbitreku
2. Miałem dobrą wagę
3. Długie biegi (około 26km) ze stosunkowo mocną końcówką - biegałem z kolegą, znacznie lepszym biegaczem.
Awatar użytkownika
ssokolow
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1810
Rejestracja: 13 lis 2006, 00:22
Życiówka na 10k: 48:35
Życiówka w maratonie: 4:04:02
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post autor: ssokolow »

Post w skrócie - wróciłem z drugiego "odfajkowanego" wybiegania w ramach wprowadzenia jesiennego z planu 3:40 ;-) 10km owb1, w domu krotka Gimnastyka Siłowa... - choć takie wyznanie pewnie nadaje się bardziej na treningowego bloga...

ALE ciągle mam nadzieje że ujawni się ktoś kto też zaczyna treningi wg Jurka do wiosennych maratonów.
Szymon
Obrazek
Jurek z Lasu
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1374
Rejestracja: 08 maja 2009, 08:32

Re: Do wiosennego maratonu z Jerzym Skarżyńskim.

Nieprzeczytany post autor: Jurek z Lasu »

ssokolow pisze:A może już ktoś coś nabiegał z Planów Skarżyńskiego i podzieli się doświadczeniem?
Biegałem wg planów Skarżyńskiego. Moje doświadczenia:
1. Za Adamem potwierdzam że za duży nacisk kładziony jest na realizację planu kosztem radości w bieganiu.
2. Bardzo dobre ćwiczenia gimnastyki siłowej – robione w miarę regularnie przynoszą efekty.
3. Stosowanie pulsometru u Mnie zabijało radość w bieganiu, nie potrafię biec uzależniony od pulsometru, wahania tętna nie są jedynie efektem intensywności treningu, za dużo elementów wpływa na tętno podczas biegu a bieg WB2 u początkujących w widełkach 5% jest niemożliwy do wykonania; zawsze tętno wyskakiwało u Mnie to w jedną to w drugą stronę powodując dodatkową flustrację i ... podbijanie tętna. Wolę biegać na zagarek utrzymując daną prędkość.
4. Bieganie siły biegowej w postaci skipów i wieloskoku nie pasuje Mi. Mogę biec TEMPO 2-3 km pod górę, lubię taki trening ale skipów i wieloskoków nie lubiłem.
5. Ogólnie niezły trening dla kogoś kto lubi kontrolować się za pomocą pulsometra, Jurek też fajny gość rozmawiałem z nim przed MW, moim zdaniem jednak najlepszy jest trening ułożony przez siebie na podstawie własnych doświadczeń, opierający się na myśli treningowej JD.
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ