Zapaść po infekcji

Biegowe "citius, altius, fortius": miejsce dla tych którzy chca biegac dalej i szybciej.
CzłowiekKontuzja
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 2
Rejestracja: 05 mar 2024, 18:25
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Witajcie!
Przez dłuższy czas kontuzje i infekcje mnie omijały. Około 18 lutego dopadła mnie jednak infekcja. Z pozoru drobna, bo nie było bólu gardła, ani gorączki. W zasadzie był tylko katar, który nieco podrażniał gardło, bo po nim spływał. W związku z tym zaprzestałem treningów na 5 dni, po czym zrobiłem sobie tydzień luźnego biegania jako ponowne wprowadzenie. Jeszcze kolejny tydzień też nie był treningowo na 100% obciążeń, a bardziej 80-85%. Trzeci i czwarty tydzień już na normalnym poziomie. Moim problemem jest jednak gigantyczna zapaść po tej chorobie. Tętno spoczynkowe już jakiś czas temu wróciło do normy, ale niestety w biegu tętno cały czas szaleje. Przy tempie luźnego biegu sprzed miesiąca tętno jest jakieś 7-9 uderzeń wyższe niż wówczas. Tempo progowe to mi spadło jakieś 20s/km. I ani myśli wrócić na stary poziom. Sezon się w sumie zaczął, a ja to jestem w takim stanie, że nie wiem czy się na coś tej wiosny załapię, bo w takiej dyspozycji nie mam po co jechać na zawody. Szkoda nerwów w moim wypadku.

Miał ktoś do czynienia z tak długotrwałą zapaścią? Grypy, anginy i Covidy mnie potrafiły przetyrać, ale jeszcze nigdy ten powrót nie był tak długi. Jutro czas wybrać się na badanie krwi, ale zanim się czegoś dowiem, to może ktoś z Was podzieli się jakimś doświadczeniem.
PKO
Awatar użytkownika
sultangurde
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2058
Rejestracja: 10 paź 2018, 10:40
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Ja miałem 2 tygodniowe bakteryjne zapalenie oskrzeli w 2024 roku. Powrót do truchtania trwał prawie miesiąc. Tętno przy wchodzeniu pod górkę na bieżni elektrycznej przy 5 km/h było wyższe niż przed chorobą przy bieganiu po 5:15. Do znośnego poziomu wróciłem po 3 miesiącach. Spadłem na sam dół z wysokiej formy, więc powrót był spokojny bez napinki.
Blog: viewtopic.php?f=27&t=60020
Komentarze: viewtopic.php?f=28&t=60021
2024 [M40] 18:41//40:12//1:31:02
Awatar użytkownika
Sikor
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5075
Rejestracja: 31 lip 2015, 15:36
Życiówka na 10k: 40:35
Życiówka w maratonie: 3:13:29
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Mnie wlasnie Covid tak rozjechal. Sama chorobe przeszedlem leciutko, ale jakis czas po niej zaczal sie zjazd.
To bylo jak juz Covid sie konczyl (2023?). Od tego czasu wciaz wracam do formy. Dopiero 2025 byl calkiem ok... Masakra.
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ