Jacek Ksiąszkiewicz – czy istnieje ładne bieganie?
- yacool
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13636
- Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
- Kontakt:
Badania, badania, badania. Bo na razie nie ma nic. Ja nie mam na to środków, a ci którzy mają to zajmują się pierdołami dla amatorów.
-
Olaboga
- Stary Wyga

- Posty: 153
- Rejestracja: 23 sty 2022, 14:32
- Życiówka na 10k: 49:26
- Życiówka w maratonie: brak
Może nasi biegowi scout'ci wypatrzyli nowe talenty biegowe wśród gawiedzi. Ogólnie cieszy mnie to co się dzieje, widzę dużo nowych twarzy w moich okolicach, ludzie garną się do biegania, oczywiście to nie przyniesie efektu w wyczynie. Polski wyczyn chyba zaczyna się na zajęciach korekcyjnych z wf, przynajmniej tak było za moich szkolnych lat:)
- yacool
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13636
- Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
- Kontakt:
Dopiszę jeszcze dla pełnego obrazu sytuacji, bo łatwo jest kopać naszych gdyż są blisko.
Otóż rekord Europy na dychę, jest nieco tylko lepszy od tego splitu z połówki w Lizbonie. A jeśli brać split z połówki z nieuznanego rekordu w Barcelonie, to jest to dokładnie to samo. Jest więc sobie człowiek, który w tempie rekordu na dychę robi połówkę. Poza liczeniem mu kroków nic o nim nie wiemy. Weźmy więc tego od rekordu Europy. Wiemy o nim coś więcej? Nie. Dlatego właśnie potrzeba badań, żeby mieć jakiekolwiek szanse na zrozumienie rzeczywistości.
Otóż rekord Europy na dychę, jest nieco tylko lepszy od tego splitu z połówki w Lizbonie. A jeśli brać split z połówki z nieuznanego rekordu w Barcelonie, to jest to dokładnie to samo. Jest więc sobie człowiek, który w tempie rekordu na dychę robi połówkę. Poza liczeniem mu kroków nic o nim nie wiemy. Weźmy więc tego od rekordu Europy. Wiemy o nim coś więcej? Nie. Dlatego właśnie potrzeba badań, żeby mieć jakiekolwiek szanse na zrozumienie rzeczywistości.
- yacool
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13636
- Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
- Kontakt:
Nie ma tu nikogo kto sądzi inaczej, więc zbierz myśli i napisz coś konstruktywnego. To nie tiktok.
- yacool
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13636
- Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
- Kontakt:
Jako, że Kiplimo nie przestaje zadziwiać, poniżej dwie stopklatki z treningu.

Overstriding z agresywnym lądowaniem tylko na przód buta. To jest tu dobrze widoczne. Mniej widoczne są ruchy miednicy w poziomie, ale jak się wytrenuje oko, to wtedy zaczyna to być też wyraźnie dostrzegalne. W moich pomiarach HO maksymalnie dochodziło do 4-4.5cm. Tutaj myślę, że może być nawet 6cm, co by oznaczało, że oscylacje poziome zaczynają dorównywać pionowym. Niezwykle ciekawe i jak zwykle świat nic o tym nie wie, bo niczego nie mierzy, więc produkuje nieprzerwanie takie i inne potworki.
Kolejna rzecz, to duża stabilność pracy w podporze. Zauważcie, że on nie buja się tak bardzo na boki jak Kipchoge. Nie ma też typowego dla Almgrena, a zwłaszcza Fishera - crossovergait. Czyli strategia trafiania w środek masy jest tu bardziej wyciszona. Zero dropu, zero shiftu, to rzecz jasna norma na tym poziomie. Czy można to poprawić? Tak, bo ładuje nieco bardziej na prawą nogę więc jest potencjał w większym zmobilizowaniu lewej. Taśmy, pnf, torowanie specyfiki ruchu, mobilizowanie tkanek, dekompresja, manualki, tejpy itp. Cały arsenał fizjoterapeutyczny zaprzęgnięty do projektowania napędu. Niestety nie ma z kim o tym gadać, bo najbardziej zainteresowani są jednocześnie najmniej zorientowani.
edit:
tu macie dziadka z dobrym ruchem. LINK Widać, że sprawia mu to przyjemność i do tego całkiem ładnie biega. Te dwie rzeczy jakby się ze sobą łączyły.

Overstriding z agresywnym lądowaniem tylko na przód buta. To jest tu dobrze widoczne. Mniej widoczne są ruchy miednicy w poziomie, ale jak się wytrenuje oko, to wtedy zaczyna to być też wyraźnie dostrzegalne. W moich pomiarach HO maksymalnie dochodziło do 4-4.5cm. Tutaj myślę, że może być nawet 6cm, co by oznaczało, że oscylacje poziome zaczynają dorównywać pionowym. Niezwykle ciekawe i jak zwykle świat nic o tym nie wie, bo niczego nie mierzy, więc produkuje nieprzerwanie takie i inne potworki.
Kolejna rzecz, to duża stabilność pracy w podporze. Zauważcie, że on nie buja się tak bardzo na boki jak Kipchoge. Nie ma też typowego dla Almgrena, a zwłaszcza Fishera - crossovergait. Czyli strategia trafiania w środek masy jest tu bardziej wyciszona. Zero dropu, zero shiftu, to rzecz jasna norma na tym poziomie. Czy można to poprawić? Tak, bo ładuje nieco bardziej na prawą nogę więc jest potencjał w większym zmobilizowaniu lewej. Taśmy, pnf, torowanie specyfiki ruchu, mobilizowanie tkanek, dekompresja, manualki, tejpy itp. Cały arsenał fizjoterapeutyczny zaprzęgnięty do projektowania napędu. Niestety nie ma z kim o tym gadać, bo najbardziej zainteresowani są jednocześnie najmniej zorientowani.
edit:
tu macie dziadka z dobrym ruchem. LINK Widać, że sprawia mu to przyjemność i do tego całkiem ładnie biega. Te dwie rzeczy jakby się ze sobą łączyły.
-
Drwal Biegacz
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1609
- Rejestracja: 21 paź 2020, 20:15
- Życiówka na 10k: 42:15
- Życiówka w maratonie: 3:48:08
- Lokalizacja: Wieś
Dziękuję za tego dziadka! To coś dla mnie. Zadziałało motywująco...
Pozdrawiam!
PS
Żeby nie było za resztę też!
Pozdrawiam!
PS
Żeby nie było za resztę też!
-
Siedlak1975
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 5044
- Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
- Życiówka na 10k: 37:59
- Życiówka w maratonie: 2:59:13
- Lokalizacja: Tychy
Facet ma żelazny żołądek. Wpierniczył jajca i od razu złapał się za bieganie w tempie około 3:00.
viewtopic.php?f=28&t=58398 Komentarze
-
Olaboga
- Stary Wyga

- Posty: 153
- Rejestracja: 23 sty 2022, 14:32
- Życiówka na 10k: 49:26
- Życiówka w maratonie: brak
https://youtu.be/b57Lloy-tDc?t=376
coś o powięzi
coś o powięzi
- yacool
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13636
- Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
- Kontakt:
Znam temat guashy. Warto zainteresować się tym pod naszym kątem. Tutaj też ciekawa kwestia: LINK.
Stąd już blisko do idei projektowania ruchu, czyli idziemy krok dalej. Od zmniejszania dysfunkcji do świadomego działania, którego celem jest poprawa i w dłuższej perspektywie zmiana napędu.
Teraz kawka i jeszcze jeden temat na dzisiaj.
ja bym do tego dodał, że dyktuje też koordynację, czy też inaczej mówiąc - sekwencję zadziałania mięśni w danym ruchu. Tam w 7 minucie filmiku, który wstawił @Olaboga, macie denko od słoika, ale można też użyć rękojeści noża itp. jako narzędzi w autofizjoterapii. Wspieramy wtedy proces rehabilitacyjny pomiędzy wizytami u specjalisty.Wodyn w 32:14 pisze:powięź dyktuje mięśniom kurczliwość
Stąd już blisko do idei projektowania ruchu, czyli idziemy krok dalej. Od zmniejszania dysfunkcji do świadomego działania, którego celem jest poprawa i w dłuższej perspektywie zmiana napędu.
Teraz kawka i jeszcze jeden temat na dzisiaj.
- yacool
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13636
- Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
- Kontakt:
Dobra, jedziemy.
Stary materiał z pierdołami jeszcze sprzed epoki kamienia ...znaczy się - karbonu. Przypominam, bo to dobry przykład manipulowania eksperymentem pod tezę. Klatki z filmu Marka Cucuzzelli z około 7 minuty nagrania.
A tutaj kontra do tych jego głupot i linki do filmików
https://www.instagram.com/reel/DRsC6mfD ... J3b3AyZDVt
https://www.instagram.com/reel/DRkaxPgj ... Fmemx5eWo3

Szukamy inspiracji, przemyśleń i doświadczeń w innych, bardziej i dużo bardziej rozwiniętych dyscyplinach sportowych, ale przede wszystkim szukamy w świecie wyczynowym, a nie amatorskim, gdzie jest bzdura na bzdurze.
Stary materiał z pierdołami jeszcze sprzed epoki kamienia ...znaczy się - karbonu. Przypominam, bo to dobry przykład manipulowania eksperymentem pod tezę. Klatki z filmu Marka Cucuzzelli z około 7 minuty nagrania.
A tutaj kontra do tych jego głupot i linki do filmików
https://www.instagram.com/reel/DRsC6mfD ... J3b3AyZDVt
https://www.instagram.com/reel/DRkaxPgj ... Fmemx5eWo3

Szukamy inspiracji, przemyśleń i doświadczeń w innych, bardziej i dużo bardziej rozwiniętych dyscyplinach sportowych, ale przede wszystkim szukamy w świecie wyczynowym, a nie amatorskim, gdzie jest bzdura na bzdurze.
- Adam-42
- Rozgrzewający Się

- Posty: 14
- Rejestracja: 19 sie 2024, 14:12
- Życiówka na 10k: 34:48
- Życiówka w maratonie: 2:45
https://www.youtube.com/shorts/inicjJxyecg To wprawdzie doprowadziło do dyskwalifikacji ale wygląda to naprawdę energicznie - "zupełnie" jak w skoku wzwyż.
Rzeczy mają taką wartość, jaką im nadasz...
- yacool
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13636
- Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
- Kontakt:
Do pomiarów należy podchodzić jak do odczytów gps. Zależy nam na jak najlepszym śladzie, więc powinno tak samo zależeć na jak najlepszym szacowaniu dynamiki biegu, a wtedy nie z nadgarstka tylko z czujnika. Najlepiej z czujnika na dupie. Inaczej to będzie tylko gadżet. Garmin nie podaje balansu z nadgarstka tylko z czujnika na klacie lub z poda, czyli jakaś minimalna przyzwoitość pomiarowa jest zachowana.
-
majas
- Stary Wyga

- Posty: 212
- Rejestracja: 17 gru 2012, 15:18
- Życiówka na 10k: 36:12
- Życiówka w maratonie: 3:02,14
- Lokalizacja: Poznań
Kiedy nasz najszybszy biegacz leci połówkę w 1:04, Blummenfelt robi 1:06 po 2km pływania i 90 km roweru po 45 km/h. Fenomen fizjologiczny (bezsprzecznie), ale czy mamy co podejrzeć w jego biomechanice? Nie widziałem go nigdy na żywo, ale w Internecie nie wygląda jak biegacz, a jednak coś tam biega.
- yacool
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 13636
- Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
- Kontakt:
Kaczor biegł na 61 i spuchł. Dlatego skończył na 64, więc to nie jest materiał do porównań.
Tu masz Bluma. Wizualnie wszystko co potrzeba do szybkiego biegania tam jest. Więcej informacji o nim nie ma. Jeżeli chcemy zająć się na poważnie biomechaną, to trzeba oczyścić pole z fizjologicznych fetyszy i skupić uwagę na kobietach. Tam nie ma więcej jak 65-70 vomax, a mimo to jest biegane 63 w połówce, bo to co nas ogranicza, to nie tempo biegu tylko przeciążenie, które mu towarzyszy. Ale nikogo to nie interesuje. Poziom rozkmin o technice biegu w wyczynie pokazał na swoim kanale Wącek jakiś czas temu, więc można się zorientować, że nie ma kompletnie nic wartego uwagi. No ale nie ma też co się dziwić, bo źródła, czyli specjaliści i ich materiały szkoleniowe dla trenerów zrzeszonych w europejskich federacjach lekkoatletycznych są równie żałosne.
Czy Glinka mogłaby pobiec 63 minuty w połówce? Jeśli zacznie trenować siłę biegową, czyli pracować nad przyjmowaniem większych przeciążeń specyficznych dla fazy podporu, to czemu nie. I wtedy nie ma znaczenia jakie ma vomax. W wyczynie nikt jak na razie świadomie nie pracuje nad tym, czyli nad napędem tkankowym. To jest temat do rozkmin dla jej trenera. I niech go głowa od tego rozboli. Pozdrawiam @Biegający Filozof.
Tu masz Bluma. Wizualnie wszystko co potrzeba do szybkiego biegania tam jest. Więcej informacji o nim nie ma. Jeżeli chcemy zająć się na poważnie biomechaną, to trzeba oczyścić pole z fizjologicznych fetyszy i skupić uwagę na kobietach. Tam nie ma więcej jak 65-70 vomax, a mimo to jest biegane 63 w połówce, bo to co nas ogranicza, to nie tempo biegu tylko przeciążenie, które mu towarzyszy. Ale nikogo to nie interesuje. Poziom rozkmin o technice biegu w wyczynie pokazał na swoim kanale Wącek jakiś czas temu, więc można się zorientować, że nie ma kompletnie nic wartego uwagi. No ale nie ma też co się dziwić, bo źródła, czyli specjaliści i ich materiały szkoleniowe dla trenerów zrzeszonych w europejskich federacjach lekkoatletycznych są równie żałosne.
Czy Glinka mogłaby pobiec 63 minuty w połówce? Jeśli zacznie trenować siłę biegową, czyli pracować nad przyjmowaniem większych przeciążeń specyficznych dla fazy podporu, to czemu nie. I wtedy nie ma znaczenia jakie ma vomax. W wyczynie nikt jak na razie świadomie nie pracuje nad tym, czyli nad napędem tkankowym. To jest temat do rozkmin dla jej trenera. I niech go głowa od tego rozboli. Pozdrawiam @Biegający Filozof.


