Dzięki

@Banan, generalnie diabeł tkwi w szczegółach i szczerze powiedziawszy, ja będę kilometrażowo w miarę trzymał się tego co w planie, żeby około 50 km tygodniowo robić, czyli 3x~10 km + long, ale wiem, że będę to urozmaicał, bo na samym bieganiu BSów i jednego treningu w TM raczej to nie pójdzie, więc w poszczególne dni będę wplatał odcinki progowego w te ~dyszki, longi a to trochę BNP, a to wariacie jak od Bartka Olszewskiego, trzydziestek nie planuję, chyba że będę czuł, że potrzebuję. Na razie uważam, że 2-2,5h longa, ale takiego z akcentami zrobi mi lepiej niż 30-35km klepania. Oferuję się być królikiem doświadczalnym
Generalnie ja w swoim pierwszym maratonie, dawno temu zrobiłem dwa błędy - pierwszy, to uwierzyłem, że da się to przebiec trenując tylko na BSach np. po 6:00, a maraton po 5:40

a dwa, zamulając wykańczałem jakiekolwiek pozory szybkości - i tempo progowe Danielsa było dla mnie ZA MOCNE, a myśl o interwałach sprawiała, że miękły mi kolana.
Teraz pobiegałem przez parę lat szybciej i wiem, że mogę pobiec sub4 na koniec szybkiej piątki, więc tempo 4:59 to całkiem przyjemne tempo i raptem wytrzymałość trzeba robić
