Teraz jest N, 29 marca 2020, 02:37

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 302 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Wt, 3 grudnia 2019, 13:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 641
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Liesow tainstwiennaja sjeń s pieczialnam szumam atkrywałas...
Jesień...
Ciekawe, że ruskim katowali mnie dla Puszkina, Lermontowa i Turgieniewa, a dla Guns N' Roses uczyłem się angielskiego.

Powsadzane te moje akcenty w życie jak rodzynki w ciasto.
1.12 6x700m @4'50"/km
24.11 11x700m @4'39"/km
23.11 przełajowo 5,24km asc/desc=208m @5'09"/km
19.11 przełajowo 3,50km asc/desc=140 @5'04"/km
10.11 przełajowo 5,24km asc/desc=208m @5'19"/km
6.11 4x700m @4'45"/km
Pozostałe dni treningi na podtrzymanie ciąży.
Biega się ciężko w ciepłym uniformie, ale widać poprawę na przełajach. A na płaskim jest nawet gorzej...
W sumie to dziwne, poprawiłem się tam, gdzie nie trenowałem, może jak potrenuję przełaje to po powrocie na asfalt będę szalał?
Ciekawe jest to, że po ciemku biegnę parę sekund wolniej każdy kilometr. Mimowolnie. Nie ma sensu się sprawdzać. Po co się dołować, no nie?

Buduję, naprawiam, modernizuję centra produkcyjno-logistyczne. Wczoraj do "mojego" doku przybił Tir z arabskimi żuczkami na tablicy rejestracyjnej. Połowa doków zajęta jeszcze przez Hamburg, a reszta to już Stambuł. Sąsiednia stacja benzynowa to istna wieża Babel. Daleko za horyzont sięgają ogromne hale. Wszystko to przeraża ogromem, intensywnością i tempem. Stajemy się ważnym szlabanem na jedwabnym szlaku. Czy pójdziemy w ślady Hamburga, czy powtórzymy los Singapuru?
Wasz Antyglobalista.

PS. Mam zero na koncie
PS2. Zero, to dobrze :) bo miałem -250kpln.

_________________
Blog
Komentarze


Ostatnio edytowano N, 9 lutego 2020, 20:51 przez rocha, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: rocha - 75' w tri-sprincie
Nowy postNapisane: Wt, 31 grudnia 2019, 19:46 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 6 maja 2002, 11:44
Posty: 641
Lokalizacja: Świecie/Jelenia Góra/Wrocław
Bardzo krzywdziłem Sztefi i Hajdi, nazywając je baranami, teraz jest z nami też Helmut, który jest prawdziwym baranem. Pojęcie "prawdziwy baran" oddaje w pełni jego cechy genetyczne, fizjologiczne, intelektualne i emocjonalne. Nie przypuszczałem, że można być tak archetypicznym baranem, kwintesencją barana, z najbardziej baranim łbem na świecie.
Gdy już rozwali ogrodzenia i pójdzie w szkodę do sąsiada, to ganiam za nim z rurą PP40/2m i zapędzam do zagrody. Pakulas kompletnie stchórzył i siedzi w domu pod schodami, a cały instynkt owczarka ulotnił się bez śladu. Sytuacja wprowadza chaos do mojego treningu, bo zanim wybiegnę (z gazrurką) po barana, to nie mam czasu włożyć zegarka i odpalić trening. Wracam zlany potem. Zaliczam pełny trening z elementami kickboxingu, a w dzienniczku treningowym pusto. Frustracja.

Z innej beczki, w ramach rocznych podsumowań, opanowałem technikę ustabilizowanej diety. Duży udział w tym sukcesie przypisuję owsiance, która pojawia się w bardziej eksploatujących chwilach. Moja owsianka (przepis kiedyś podałem) to około 1000kcal, które całkiem bezboleśnie mogę w siebie wtłoczyć w godzinach między śniadaniem a obiadem, w małych porcjach, bez upośledzenia aktywności fizycznej i umysłowej. Dzięki temu robię robotę bez przerw i po fajrancie, bez pośpiechu, organizuję sobie porządny obiad. W lipcu pojawiła się, co prawda, chwilowa niedowaga, ale zaraz pojechałem na urlop i później już ani na chwilę masa nie spadła poniżej 82kg. Nie mierzyłem, ale tłuszczu to mam na pewno powyżej 10%. Można na tym tydzień po lesie ganiać!

Ciekawie też rozwija się temat sprzętowy. Jesienią, we wsi, wilki zagryzły cielaka (głośno o tym było). W związku z tym Żona boi się po zmroku wychodzić na marszobiegi wyszczuplająco-ujędrniająco-wysmuklające (fitplan z Cosmo). Naturalną konsekwencją było wielkie rebło elektrycznej bieżni w pokoju nad garażem. Przy takim wielkim gracie mój trenażerek rowerowy wydaje się mikroskopijny i mógł awansować o jedno piętro z garażu. Do trenażera przymocowałem nowy rower z płaskimi szprychami. W życiu jeszcze takich nie miałem. Określenie "nowy" odnosi się, niestety, do mojego stanu posiadania, a nie stanu podmiotu. Wracając do bieżni, chcę zwrócić uwagę, że choć gardzę takim treningiem, to jednak w gimnastyczne dni, 15-minutową rozgrzewkę w biegu, bardzo chętnie robię na taśmociągu. Zwłaszcza w słotno-bagnistą pogodę. Kupiłem też, w tym roku, piękny młot wyburzeniowy. Wiem, wiem, to nie na temat, tyle, że choć rower jest fajowy, to gdzie mu tam do młota!

Dużo radości daje mi zmiana sytuacji treningowo-kontuzyjno-zdrowotnej. ZZSK słodko chrapie. Zamierzam tak trzymać.
Sp. z o.o. zakładam. Czuję, że będą jaja.
Zawieszam (albo i kończę) pisanie tego bloga. Dziękuję za uwagę.

To był dobry rok.
To siego!

_________________
Blog
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 302 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL