Teraz jest Śr, 19 grudnia 2018, 09:55

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Śr, 25 października 2017, 09:17 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 3 maja 2013, 08:18
Posty: 7944
Nie da się? Czy ja wiem... Najprostsze racjonalizowanie alkoholizmu to stwierdzenie "piję bo lubię". Pewnie wszyscy znamy kogoś takiego lub przynajmniej słyszeliśmy o kimś kto wypija sobie 4 piwa dziennie, codziennie. Ten ktoś raczej twierdzi, że z alko nie ma problemu i pije bo lubi smak piwa. Niby chodzi do pracy, niby nic się nie dzieje, ale... :lalala:

_________________
Gdyby kózka nie skakała to by życia nie poznała...
BLOG|KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Śr, 25 października 2017, 10:36 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 11 lipca 2016, 16:12
Posty: 346
Lokalizacja: Słupsk
Skoor napisał(a):
Wole jednak taki nalog, niz inne bardziej destrukcyjne.


Dokładnie to samo chciałem napisać :taktak:

_________________
5km - 20:02; 10km - 40:20; HM - 1:27:56; M - 3:27:33

"Wyniki nie przychodzą wtedy kiedy ich oczekujemy ale wtedy kiedy jesteśmy na nie gotowi"

Mój Blog
Komentarze
Endomondo

"Coco jambo i do przodu..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Śr, 25 października 2017, 11:14 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Śr, 5 marca 2014, 19:11
Posty: 10
Ryszard N -> nie mogę zgodzić się z Twoim ostatnim zdaniem, badania wykazują że nie ma znaczenia od czego się uzależnisz: alko, dragi, sex, masturbacja, komputer... To wszytko siedzi w twojej głowie, jest to choroba stricte psychiczna...a dokładnie regulujesz swoje stany emocjonalne (intensyfikujesz radość, ograniczasz lęki lub smutek) i potrzebujesz do tego alkoholu lub innych czynności. Hazard też jest uzależnieniem a przecież niczego nie łykasz, wciągasz...

Poza tym pamiętajcie, że bieganie wyzwala endorfiny i adrenalinę! A od tych substancji na pewno łatwo się uzależnić, rzecz w tym że co jednemu nie szkodzi, uzależni drugiego, nie ma złotego środka...

Wydaję mi się, że ktoś kto jest w stanie uzależnić się od sportu, ma poważne predyspozycje do uzależnień w ogóle! Prędzej czy później od czegoś by się uzależnił...Moim zdanie, a wiem jak zachowuje się uzależniony organizm, ciężko się od sportu uzależnić...Na człowieka czyhają dużo poważniejsze zagrożenia...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Śr, 25 października 2017, 21:03 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 25 maja 2010, 15:03
Posty: 1771
Coś jest w temacie. Połowa blogów pobrzmiewa miejscami jak "Pod Mocnym Aniołem".

_________________
komentarze i blog


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Śr, 25 października 2017, 21:56 
Offline
Redaktor Naczelny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 lipca 2002, 15:20
Posty: 30535
Lokalizacja: Polska cała :)
szymon_szym napisał(a):
Coś jest w temacie. Połowa blogów pobrzmiewa miejscami jak "Pod Mocnym Aniołem".


:hahaha:

_________________
Bieganie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Cz, 26 października 2017, 05:27 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 3 maja 2013, 08:18
Posty: 7944
Juz prowadzac takiego bloga trzeba byc lekko... "pierdolnietym" :bum:

_________________
Gdyby kózka nie skakała to by życia nie poznała...
BLOG|KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Cz, 26 października 2017, 12:39 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz, 23 lutego 2017, 13:12
Posty: 36
niestety jestem uzależniony od biegania
powoli wciągam do tego moją żonę
i nasza córka też bierze bierny udział w tym szaleństwie
trochę patologią jedzie,

wszystko jest mierzone garminami
poprawa wyników też jest
chociaż ostatnio coś słabiej było ale i tak mam ogromną radochę z samych przygotowań
liczenie, planowanie, mobilizowanie się

biegam 30-50 km tyg :) ale też pływam, gram w nogę, trenuję siłowo, czasami dostanę baty w tenisa od kuzyna
i żyję i mam czas dla córki, żony, pracy
trochę ucierpieli na moim sporcie moi znajomi od kielicha bo jakoś tak nie idzie to w parze
polecam każdemu takie uzależnienie od sportu

_________________
Run hard, eat healthy, have fun. Life is good.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Pn, 30 października 2017, 23:36 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 20 stycznia 2002, 14:08
Posty: 1193
Lokalizacja: Jasło
adamos79 napisał(a):
Ryszard N -> nie mogę zgodzić się z Twoim ostatnim zdaniem, badania wykazują że nie ma znaczenia od czego się uzależnisz: alko, dragi, sex, masturbacja, komputer... To wszytko siedzi w twojej głowie, jest to choroba stricte psychiczna...a dokładnie regulujesz swoje stany emocjonalne (intensyfikujesz radość, ograniczasz lęki lub smutek) i potrzebujesz do tego alkoholu lub innych czynności. Hazard też jest uzależnieniem a przecież niczego nie łykasz, wciągasz...

Poza tym pamiętajcie, że bieganie wyzwala endorfiny i adrenalinę! A od tych substancji na pewno łatwo się uzależnić, rzecz w tym że co jednemu nie szkodzi, uzależni drugiego, nie ma złotego środka...

Wydaję mi się, że ktoś kto jest w stanie uzależnić się od sportu, ma poważne predyspozycje do uzależnień w ogóle! Prędzej czy później od czegoś by się uzależnił...Moim zdanie, a wiem jak zachowuje się uzależniony organizm, ciężko się od sportu uzależnić...Na człowieka czyhają dużo poważniejsze zagrożenia...


Powyższa wypowiedź trafiła do mnie bardziej niż wywiad. Jak usłyszałem słowo hazard to aż się przestraszyłem. Unikam go gdzie tylko się da, nie gram nawet w totolotka, bo wiem, że mógłbym być bardzo na niego podatny. Pewnie dlatego bieganie mnie wciąga. Dochodzę do wniosku, na własnym przykładzie, że jeden nałóg zabiera przestrzeń do powstania innych nałogów. Oczywiście wiem, że są ludzie którzy mają i po kilka nałogów jednocześnie, ale chyba zawsze musi być jakiś nadrzędny, który choć trochę przyćmi pozostałe. Ciekawe co by powiedział na ten temat psycholog.

Ja bym jeszcze dodał, że bieganie ma pewne możliwości, których nie mają inne nałogi, a mianowicie, można np dzięki niemu rozwijać więzi z synem, który też się w to wciąga.

Bieganie też ma fizyczny wpływ na nas, powstaje fizyczna potrzeba ruchu wymuszona zmienionymi mięśniami kończyn, serca, itp.

Ja nie mam żadnych znajomych biegaczy, którzy rzucają rodziny dla biegania, papierkiem lakmusowym sprawdzającym to są wyniki, które osiągają na zawodach.

Najważniejsze jednak co chciałem do tej dyskusji dodać to jest to, że gdy człowiek nie znajdzie tej równowagi rodzinno-sportowej omawianej w wywiadzie, to nie jest możliwe uzyskanie wyników na miarę naszych maksymalnych możliwości. To skłócenie siedzi w głowie i odbiera nadzieję i wiarę w uzyskanie wyniku, o którym marzymy.

_________________
Dzień bez biegania
To dzień regenerownia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Śr, 1 listopada 2017, 10:09 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): So, 15 maja 2010, 23:49
Posty: 1699
Jestem po przeczytaniu książki. Nastrój mam taki sobie, autor rozebrał mnie na wszelkie sposoby. O aktywności jest jeden rozdział ale książka w całości jest bardzo interesująca. To książka, którą warto i należy przeczytać,...tak raz w roku.
Polecam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Śr, 1 listopada 2017, 12:08 
Offline
Redaktor Naczelny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 lipca 2002, 15:20
Posty: 30535
Lokalizacja: Polska cała :)
No, Ryszard, pochwała z Twoich ust (palców) to jest naprawdę coś. Robert Rutkowski powinien gdzieś to cytować. ;)

_________________
Bieganie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Pt, 3 listopada 2017, 17:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 20 stycznia 2002, 14:08
Posty: 1193
Lokalizacja: Jasło
A może zdradzisz coś więcej co mogłoby by nas zachęcić do przeczytania. Jest coś z nowatorskiego podejścia jakie kiedyś miał Freud, czy może jest to coś bardziej w stylu Witkacego?

_________________
Dzień bez biegania
To dzień regenerownia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pułapki przyjemności - Robert Rutkowski
Nowy postNapisane: Pt, 3 listopada 2017, 20:37 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 29 sierpnia 2009, 15:48
Posty: 1786
Lokalizacja: Warszawa
Bez widziwiania, za to bardzo konkretnie i w punkt. Jestem w połowie.


Wysłane z iPhone


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL