Teraz jest Pn, 22 lipca 2019, 14:28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: WOW! JA BIEGAM...
Nowy postNapisane: Wt, 16 lipca 2019, 17:14 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Wt, 9 lipca 2019, 14:58
Posty: 18
Jak miałam jakieś 8lat, moja Mama postanowiła zmobilizować mnie i moją siostrę do wysiłku fizycznego. Kazała nam założyć buty i poszłyśmy biegać w okół bloku. Nadal pamiętam to zmęczenie, palenie w nogach, ciężki oddech, pot lejący się strumieniami i świadomość, że dopiero wybiegłam za blok... 3/4 drogi nadal przede mną... Podałam się. Resztę przeszłam. Także już od najmłodszych lat żyłam w przekonaniu, że bieganie nie jest dla mnie. Nie to, że nie lubiłam innych sportów. Rower zawsze był dobrym wyborem, jazda konna to młodzieńca pasja... Ale przebiec kilometr było wyzwaniem nie do pokonania. Tak mi się przynajmniej wydawało jeszcze pół roku temu. Dziś przebiegam 5km(nie wiem czemu wydaje mi się to jakąś magiczną cyfrą), albo i więcej jak mnie nogi poniosą. Przez pierwszy miesiąc kiedy regularnie 4 razy w tygodniu wychodziłam na marszobiegi, to za każdym razem zastanawiałam się czy ja to właściwie lubię. Dzisiaj mogę powiedzieć, że lubię. I chcę więcej! Zapisałam się na pierwszy bieg na 5km. Plan na ten sezon to przebiec 10km. Szybkość na razie nie ma znaczenia. Chodzi o samą zabawę, czasem ucieczkę (z moją prędkością raczej o tę mentalną, a nie fizyczną), wyrzucenie emocji, a chwilami poprostu o takie pozytywne zmęczenie się.

_________________
Mój blog
Komentarze do bloga
Najlepsze czasy:
5km 32:36
10km Jeszcze przede mną


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: WOW! JA BIEGAM...
Nowy postNapisane: Cz, 18 lipca 2019, 22:47 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Wt, 9 lipca 2019, 14:58
Posty: 18
Dziś dzień treningowy...
6,37 km w 44min 32sek, drugi wg planu bieg z przebieżkami. Poprzedni miał przebieżki prawie na samym początku, ten pod koniec. Po 30min ciągłego biegu dodatkowe przyspieszenie wydawało się wyzwaniem, ale w uszach odpowiedni kawałek i jakoś poszło. I tak najbardziej męcząca wydaje mi się drogą do lasu. Kawałek pola, kawałek asfaltu i jestem w lesie i... Biorę oddech. Lubię ten mój las bo ludzi tu raczej mało, szczególnie w tygodniu. Poza pojedynczymi biegaczami i emerytami na spacerach raczej nikogo nie spotykam, a dziś totalny spokój, ani żywej duszy.

Później rowerem do pracy. Pojechałam się trochę pogubić i wyszło 15km, powrót z pracy 10km.

_________________
Mój blog
Komentarze do bloga
Najlepsze czasy:
5km 32:36
10km Jeszcze przede mną


Ostatnio edytowano Cz, 18 lipca 2019, 23:33 przez Hekate, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: WOW! JA BIEGAM...
Nowy postNapisane: So, 20 lipca 2019, 21:58 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Wt, 9 lipca 2019, 14:58
Posty: 18
Kot wczoraj nawiał wieczorem. Normalnie bym się nie przejęła, gdyby nie to, że nie zdążył się jeszcze wygoić po ostatniej eskapadzie, kiedy to wrócił z pokiereszowanym c zadem. W związku z tym na wpół przysypiając, na wpół czuwają, złoszcząc się i martwiąc na zmianę czekałam... JaśniePan wrócił o 5.00 drąc się niemiłosiernie o przynależą mu miskę. Miskę dostał, a potem zwinął się obok na poduszce w kłębek i usnął mrucząc. Zabiję Gada rano. Ja też usnęłam. Obudziłam się o 8.00 i jakoś myśli mordercze mi minęły. Niech mu będzie, łaskawie daruję Rudej Małpie jeszcze jeden dzień życia.
Ogarnęłam się trochę i wsiadłam na rower, żeby dotrzeć do pracy. Stosuję post przerywany więc śniadanie dopiero o 10.00. Jakoś pary w nogach brakowało. Sport na czczo to nie dla mnie. W pracy jakoś zleciało, nawet w miarę spokojnie. Jeszcze 4h w niedzielę i URLOP! Z pracy wróciłam na rowerze, już lepszym tempem i w lepszym nastroju. A później szybki obiad i wycieczka rowerowa na kolejne 20km. Ale to dzień treningu. Także wróciłam, zmieniłam buty na biegowe i poleciałam. No dobra.... Powlokłam się. W sumie trzymałam tempo trochę ponad minimalne zakładane przez endomondo. Dziesięć 30sekundowych przebieżek spowodowało, że ostatnie 10min bardzo spokojnego biegu było katorgą. Nie podałam się jednak i starałam się cały trening przebiec, nawet jeśli minimalnym tempem. Gdy w słuchawkach zabrzmiał koniec treningu przyjęłam to z ulgą. Ostatni kilometr do domu przeszłam spacerkiem wykonując jednocześnie ćwiczenia rozciągające.
Podsumowując dzisiejszą aktywność:
43km na rowerze i 6km biegu(43min)
Myślałam, że po tak aktywnej nocy zabraknie sił na trening, ale jakoś dałam radę.

_________________
Mój blog
Komentarze do bloga
Najlepsze czasy:
5km 32:36
10km Jeszcze przede mną


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL