Teraz jest So, 11 lipca 2020, 00:44

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 243 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Gryzzelda: powoli ale do przodu
Nowy postNapisane: So, 13 grudnia 2014, 20:25 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 29 czerwca 2012, 21:31
Posty: 1825
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
eh, znowu sie zaniedbalam z pisaniem... nawet nie wiem czy jest sens uzupelniac poprzednie dni... choc o dziwo w miare regularnie sie biega. Nogi za to powoli zaczynaja sie buntowac, aktualnie lewy piszczel sie obudzil (a juz baardo dlugo byl cicho, to raczej prawy sprawial klopoty). Takze masuje go i robie swoje, na Swieta bede miala roztrenowanie :oczko:

30.11.2014 Niedziela

Szuranie
Dystans: 9.0 km
Czas: 59 min
Tempo: 6:32 min/km


O, to po tym biegu piszczel sie obudzil. Bardzo myla wycieczka na wyspe Hundvag po miejskim moscie. Chcialam poszurac do godziny zeby skonczyc sluchac Syna J.Nesbø. Polecam, swietnie sie slucha :)

04.12.2014 Czwartek

Szuranie
Dystans: 6.75 km
Czas: 46 min
Tempo: 6:54 min/km


Roboty bylo tyle, ze udalo sie wyjsc dopiero w czwaretek. Rundka do plazy i spowrotem wzdluz fiordu.

07.12.2014 Niedziela

Szuranie
Dystans: 8.1 km
Czas: 53 min
Tempo: 6:38 min/km


Udalo sie wyjsc wieczorem. Nie bylam pewna jak sie bede czula, wiec tak troche zachowawczo wybrana trasa, z mozliwoscia skrocenia jakby bylo zle. Ale bylo dobrze, mimo naglego gradu ktory spadl po 10 min od wyjscia :tonieja:

10.12.2014 Sroda

Szuranie
Dystans: 7.45 km
Czas: 49 min
Tempo: 6:39 min/km


Nosz kurtka, znowu mnie grad zlapal i to tym razem calkime spory, na dodatek z wiatrem :sss: a wg prognozy mialo nie padac. Ale dookola jeziorka udalo sie pobiec, w sumie nie bylo innego wyjscia.
Ogolnie ciagle tylko wieje i pada. Grudzien :trup:

12.12.2014 Piatek

Szuranie
Dystans: 6 km
Czas: 41 min
Tempo: 6:52 min/km


Oj, ciezko po calym tygodniu pracy. Ale przynajmniej grad nie padal :oczko:

I jeszcze chcialam wspomniec, ze w zeszla sobote zorganizowalam sobie od dawna planowianie morsowanie :oczko: Nie bylo az tak zle :nienie: chociaz 2 stonie i wiatr nie zachecaly do zdjecia ciuchow. Dzieci schowaly sie w aucie po 2 min :hahaha: Najsmieszniejsze byly moje zakwasy: na rozgrzewke zrobilam z 20 przysiadow i troche skipow. A jak mnie na drugi dzien uda bolaly! Normanie wstyd, chyba czas na silke wrocic :ojoj:
Obrazek

_________________
Powoli ale do przodu
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gryzzelda: powoli ale do przodu
Nowy postNapisane: Śr, 17 grudnia 2014, 13:55 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 29 czerwca 2012, 21:31
Posty: 1825
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
16.12.2014 Wtorek

Szuranie
Dystans: 8.7 km
Czas: 59 min
Tempo: 6:46 min/km


W weekend pogoda byla taka, ze powiedzialam sobie ze mam jeszcze jakies granice zdrowego rozsadku i nie biegne. za to w sobote bylam na lyzwach z dziecmi. Nie bylo dikich tlumow, bo wszyscy chyba pojechali na zakupy przedswiateczne, wiec bylo calkiem sympatycznie. Dzieciom jazda idzie juz coraz lepiej, wiec moglam nawet sama zrobic kilka kolek :hejhej:

Za to wczoraj w koncu wybralam sie na wieczorne szuranie po pieknie przystrojonej dzielnicy willowej. Pokluczylam sobie po uliczkach, bardzo przyjemnie i lajtowo. Od razu +5 do samopoczucia :) I tylko jeden przelotny deszcz mnie zlapal, nawet bez gradu :taktak:
Obrazek

_________________
Powoli ale do przodu
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gryzzelda: powoli ale do przodu
Nowy postNapisane: Wt, 6 stycznia 2015, 09:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 29 czerwca 2012, 21:31
Posty: 1825
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
Szczesliwego Nowego Roku!
Przyznaje bez bicia, ze urlop w Polsce minal calkiem bezbiegowo. Ale jak widzialam te pogoed za oknem to... I zapomnialam czesc cieplych ciuchow biegowych wziac ze soba... no I jeszcz 1000 innych wymowek by sie znalazlo.
Ale pierwszego dnia po powrocie byl poswiateczny rozruch:

05.01.2015 Poniedzialek

Szuranie
Dystans: 7 km
Czas: 48 min
Tempo: 6:55 min/km


Nawet nie bylo tak ciezko, mimo slabego jedzenia wczesniej. I prawie wcale nie padalo. I temperature dochodzila do 7 stopni, wiec sie zgrzalam.

Poza tym jeszcze chcialam sie pochwalic zdjeciem sylwestrowym
Obrazek

_________________
Powoli ale do przodu
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 243 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL