5 dni to za duzo, wegli sie nie da najesc "na zapas". To co se przeleje pojdzie w tluszcz, po co ci to?
Najswiezsze zalecenia podwazaja nawet sensownosc ladowania przez 3 dni.
Lepiej sie oproznic, a dopiero 1-1.5 dnia przed zalaczac ladowanie, ale mocno.
Ma to dac maksymalny efekt nadkompensacji.
Ale nie probowalem, wiec nie zalecam, po prostu informuje
Dieta węglowodanowa przed zawodami
- Sikor
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 4980
- Rejestracja: 31 lip 2015, 15:36
- Życiówka na 10k: 40:35
- Życiówka w maratonie: 3:13:29
- Kontakt:
-
- Stary Wyga
- Posty: 210
- Rejestracja: 08 mar 2016, 14:45
- Życiówka na 10k: 40:55
- Życiówka w maratonie: 3:14:45
Przekonałeś mnie do 4 dni . Na mniej się nie zgodzę . Czytałeś mój poprzedni wpis? Poprzedni maraton robiłem "książkowo" z wypłukiwaniem białkiem i potem węglami - to była porażka. Może to wina tego, że potem zjadłem jednak zbyt mało węgli?? Ale podchodziłem do tego odwrotnie jak teraz mi zarzucacie: nie liczyłem ich z kalkulatorem.
Zostanę przy 4 dniach.
Zostanę przy 4 dniach.
Start: 2015
10 km - 40:55 (V 2019)
HM - 1:31:53 (III 2019)
M - 3:14:44 (IV 2019)
10 km - 40:55 (V 2019)
HM - 1:31:53 (III 2019)
M - 3:14:44 (IV 2019)
- Sikor
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 4980
- Rejestracja: 31 lip 2015, 15:36
- Życiówka na 10k: 40:35
- Życiówka w maratonie: 3:13:29
- Kontakt:
Zrobisz jak zechcesz, ale przy takim dlugim okresie ladowania, to bym sie ladowaniem jako takim nie przejmowal, tylko zawsze uzupelnial ubytki potrenigowe.
Ladowanie jednak ma na celu "wepchniecie" do zbiornika wiecej niz tam sie zwyczajowo miesci, a trudno mi sobie wyobrazic, zeby taki stan dalo sie kilka dni utrzymac.
Ladowanie jednak ma na celu "wepchniecie" do zbiornika wiecej niz tam sie zwyczajowo miesci, a trudno mi sobie wyobrazic, zeby taki stan dalo sie kilka dni utrzymac.
-
- Stary Wyga
- Posty: 210
- Rejestracja: 08 mar 2016, 14:45
- Życiówka na 10k: 40:55
- Życiówka w maratonie: 3:14:45
Jeszcze od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju ten podany przepis na przykładowy dzień jedzenia, który podał Krzysiek. Tam jest ogólnie po zsumowaniu około 600g produktów węglowodanowych. Ale to nie oznacza 600g węglowodanów, np. makaron poza węglowodanami zawiera też np. tłuszcze.
Czy to chodzi o ładowanie 8g/1kg masy ciała produktów uznanych za węglowodanowe (ryż, kasza, makaron...) czy "czystych" węglowodanów w nich zawartych?
Czy to chodzi o ładowanie 8g/1kg masy ciała produktów uznanych za węglowodanowe (ryż, kasza, makaron...) czy "czystych" węglowodanów w nich zawartych?
Start: 2015
10 km - 40:55 (V 2019)
HM - 1:31:53 (III 2019)
M - 3:14:44 (IV 2019)
10 km - 40:55 (V 2019)
HM - 1:31:53 (III 2019)
M - 3:14:44 (IV 2019)
- Sikor
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 4980
- Rejestracja: 31 lip 2015, 15:36
- Życiówka na 10k: 40:35
- Życiówka w maratonie: 3:13:29
- Kontakt:
To jasne, ze czystych wegli
-
- Wyga
- Posty: 122
- Rejestracja: 07 lip 2014, 18:23
- Życiówka na 10k: 36min 26s
- Życiówka w maratonie: 2h 57min 29s
Problem z ładowaniem węgli jest taki, że większość osób przegina i leci makaron (co jest ok) z sosem i innymi dodatkami. Dodatki owszem, ale trzeba uważać.
Podam na swoim przykładzie , moja waga startowa na maraton to jakieś 65-67 kg, w tym tłuszcze około 10-12%. Więc beztłuszczowa masa ciała to jakieś 60 kg.
Moje zapotrzebowanie kaloryczne to około 1900 kcal (dzień bez treningu)
8 gramów węgli razy 60 kg daje 480 gramów węglowodanów, a to daje aż 1920 kcal.
Więc jak widać da się przegiąć z ładowaniem, bo wejdzie sosik, serek i podskoczymy do 3000 kcal. Więc zamiast ładowania napchamy ZAD żarciem.
Więc jak idziesz na wynik, to pasta party NIE, hehehe, bo staniesz się rakietą z brązowym płomieniem. Chyba nie o taki ogień chodzi
Podam na swoim przykładzie , moja waga startowa na maraton to jakieś 65-67 kg, w tym tłuszcze około 10-12%. Więc beztłuszczowa masa ciała to jakieś 60 kg.
Moje zapotrzebowanie kaloryczne to około 1900 kcal (dzień bez treningu)
8 gramów węgli razy 60 kg daje 480 gramów węglowodanów, a to daje aż 1920 kcal.
Więc jak widać da się przegiąć z ładowaniem, bo wejdzie sosik, serek i podskoczymy do 3000 kcal. Więc zamiast ładowania napchamy ZAD żarciem.
Więc jak idziesz na wynik, to pasta party NIE, hehehe, bo staniesz się rakietą z brązowym płomieniem. Chyba nie o taki ogień chodzi
https://fantreningu.blogspot.com/
42km ======= 2h 57min 29s
21km ======= 1h 19min 44s
10km ======= 36min 26s
5km ======== 17min 24s
42km ======= 2h 57min 29s
21km ======= 1h 19min 44s
10km ======= 36min 26s
5km ======== 17min 24s