Witam!Mialem noge skrecona i 3tygodnie w gipsie,nastepnie dwa tygodnie rehabilitacja i mialo byc wszystko wporzadku lecz Gdy chce zrobic przysiad na tej nodze,lub Sprint pod gorke to Bardzo Mnie boli w podbiciu
Co mam Zrobic zeby noga byla w 100% sprawna??POMOCY
Uzywalem Masci Fastum,Ben Gay i nic przykladalem lod i tez nic,chodze w stabilizatorze ale on akurat usztywnia wiezadla boczne,nawet gdy owijalem noge Bandazem to tez nic bo Boli Tak Jakby W Srodku Podbicia
Gram w pilke i gdy tego nie wylecze to nie bede w 100% gral
POMOCY!!!!!!!!
KONTUZJA STAWU SKOKOWEGO
- outsider
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1858
- Rejestracja: 27 lut 2003, 16:31
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: warszawa
Nie zawsze jest wszystko w porządku. Być może potrzeba nodze jeszcze czasu na dojście do siebie, być może trzeba podreptać ponownie do kopytologa, jakieś badanie USG?. RTG? , może jeszcze jakaś fizykoterapia.
Na 100 % przez net nie da się ocenić. Najgorsze, że czasami w realu felczer nie wie co pacjentowi powiedzieć.
-----
Może trochę zbyt szybko zacząłeś?
Po rehabilitacji trzeba trochę odczekać- ze dwa tyg a nie robić sprinty.
Ja przed pójściem ponownym do felczera z tydzień bym poschładzał, smarował (bez biegania) a później zaczął od marszy, truchtu, łagodnego biegu a sprinty to gdzieś po miesiącu.
Na 100 % przez net nie da się ocenić. Najgorsze, że czasami w realu felczer nie wie co pacjentowi powiedzieć.
-----
Może trochę zbyt szybko zacząłeś?
Po rehabilitacji trzeba trochę odczekać- ze dwa tyg a nie robić sprinty.
Ja przed pójściem ponownym do felczera z tydzień bym poschładzał, smarował (bez biegania) a później zaczął od marszy, truchtu, łagodnego biegu a sprinty to gdzieś po miesiącu.
Nie jestem skracaczem. Biegam całą trasę, a nie kawałek. Czego życzę także innym.