Komentarz do artykułu Inov-8 Terrafly 313 GTX - test
- bieganie.pl
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1739
- Rejestracja: 27 sty 2008, 15:29
Skomentuj artykuł Inov-8 Terrafly 313 GTX - test
- Raul7
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 3630
- Rejestracja: 30 wrz 2009, 10:48
- Życiówka na 10k: Trójka z przodu :P
- Życiówka w maratonie: Trójka z przodu...
- Lokalizacja: Okolice Krakowa
Inną sprawą jest to, że do butów o obniżonym profilu już się przywykłem i w tym momencie trudno jest mi się przestawić na buty gdzie pod piętą jest więcej materiału.
troszke bezsensu nie?
troszke bezsensu nie?
- yacool
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 13450
- Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
- Kontakt:
Dostrzegam pewną analogię do cen paliw. Jak na stacji podskoczy do 7 złotych, to powinniśmy zauważyć na rynku również coraz więcej papci za 7 stów. Dobrze, ze chleb na razie nie jest tak czuły na skoki w sektorze petrochemicznym...
- Adam Klein
- Honorowy Red.Nacz.
- Posty: 32176
- Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
- Życiówka na 10k: 36:30
- Życiówka w maratonie: 2:57:48
- Lokalizacja: Polska cała :)
Nie wiesz, że wg nowych ustaleń gramatyki to jest poprawna wersja?Raul7 pisze:Inną sprawą jest to, że do butów o obniżonym profilu już się przywykłem i w tym momencie trudno jest mi się przestawić na buty gdzie pod piętą jest więcej materiału.
troszke bezsensu nie?
To zmienili w tym samym momencie, kiedy uznali, że możesz powiedzieć: "poszłem"

Poprawiłem.
- sobek76
- Wyga
- Posty: 76
- Rejestracja: 09 wrz 2011, 02:14
- Życiówka na 10k: 43:19
- Życiówka w maratonie: 3:59:35
- Lokalizacja: Warszawa Ursynów
Producenci butów są co najmniej niekonsekwentni.
Skoro jeszcze do niedawna płacilo się 400 czy 500 zł za buty bo buty miały - jak tłumaczyli producenci - cudowne mające sexy nazwy "systemy", czy to amortyzację, czy stabilizację czy Bóg wie co to za buty "minimalistyczne" - czyli bez tych systemów - płacić powinniśmy MNIEJ.
Tymczasem "minimalki" chodzą po 500-600 zł.
I frajerzy się znajdują
Skoro jeszcze do niedawna płacilo się 400 czy 500 zł za buty bo buty miały - jak tłumaczyli producenci - cudowne mające sexy nazwy "systemy", czy to amortyzację, czy stabilizację czy Bóg wie co to za buty "minimalistyczne" - czyli bez tych systemów - płacić powinniśmy MNIEJ.
Tymczasem "minimalki" chodzą po 500-600 zł.
I frajerzy się znajdują

- f.lamer
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 2550
- Rejestracja: 23 lis 2011, 10:10
- Życiówka na 10k: czydzieści9ipół
- Życiówka w maratonie: czydzwadzieścia
jakby nie było, guma na podeszwy jest z pochodnych rafineryjnych. coś więc na rzeczy jest.yacool pisze:Dobrze, ze chleb na razie nie jest tak czuły na skoki w sektorze petrochemicznym...
Self-improvement is masturbation.
Now, self-destruction…
Now, self-destruction…
-
- Wyga
- Posty: 105
- Rejestracja: 08 lut 2011, 12:51
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Gdańsk
Producenci są aż do bólu konsekwentni. Nie płacisz za "systemy" tylko za nowinki marketingowe. A że w danym momencie są to systemy bądź ich brak, co to za różnica?sobek76 pisze:Producenci butów są co najmniej niekonsekwentni.
Skoro jeszcze do niedawna płacilo się 400 czy 500 zł za buty bo buty miały - jak tłumaczyli producenci - cudowne mające sexy nazwy "systemy", czy to amortyzację, czy stabilizację czy Bóg wie co to za buty "minimalistyczne" - czyli bez tych systemów - płacić powinniśmy MNIEJ.
Tymczasem "minimalki" chodzą po 500-600 zł.
I frajerzy się znajdują

- Adam Klein
- Honorowy Red.Nacz.
- Posty: 32176
- Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
- Życiówka na 10k: 36:30
- Życiówka w maratonie: 2:57:48
- Lokalizacja: Polska cała :)
Celowo w tekście wziąłem minimalistyczny w cudzysłów bo jak na moje doświadczenia jest on minimalistyczny tylko w kontekście wysokości podeszwy (dla mnie na razie jest minimalistyczny). Poza tym ma sporo maksymalistycznych elementów (plastik w podeszwie, twarda guma w podeszwie zewnętrznej, goretex).
Akurat Inov-8 nie zmienił chyba swojej polityki konstrukcyjnej od początku a jedynie ich buty stają się bardziej popularne na fali rosnącego zainteresowania butami o niższym profilu.
Akurat Inov-8 nie zmienił chyba swojej polityki konstrukcyjnej od początku a jedynie ich buty stają się bardziej popularne na fali rosnącego zainteresowania butami o niższym profilu.
- klosiu
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 3196
- Rejestracja: 05 lis 2006, 18:03
- Życiówka na 10k: 43:40
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Poznan
Cena jak cena, wydaje mi się że cena butów z goretexem zawsze się zaczynała od 500 zł. Nie wiem jak w biegowych, ale w butach rowerowych i turystycznych jak najbardziej.
Co do wąskiej pięty, to mnie się wydaje, że ona wręcz polepsza stabilność przy bieganiu w terenie.
W Asicsach Trail Attack non stop biegając po lesie wykręcało mi kostki na wszystkie strony (podeszwa pod piętą jest dość szeroka) w Minimusach z piętą o dobre 1.5cm węższą i obło ukształtowaną jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło. Jak się oprze płaską i szeroką piętę o nierówność to wykręca kostkę, a wąska i półokrągła pięta wpasowuje się w nierówność. No chyba że się biega na piętę, ale te buty chyba nie po to są
.
Co do wąskiej pięty, to mnie się wydaje, że ona wręcz polepsza stabilność przy bieganiu w terenie.
W Asicsach Trail Attack non stop biegając po lesie wykręcało mi kostki na wszystkie strony (podeszwa pod piętą jest dość szeroka) w Minimusach z piętą o dobre 1.5cm węższą i obło ukształtowaną jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło. Jak się oprze płaską i szeroką piętę o nierówność to wykręca kostkę, a wąska i półokrągła pięta wpasowuje się w nierówność. No chyba że się biega na piętę, ale te buty chyba nie po to są

The faster you are, the slower life goes by.
- fotman
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1738
- Rejestracja: 25 wrz 2008, 15:43
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Gdańsk
Myślę, że skręcenia mają raczej związek z wysokością pięty a nie z jej szerokością.
Zastanawiam się także, czy te buty można zaliczyć do niskoprofilowych?
Jeżeli zdefiniujemy niskoprofilowość jako po prostu cieńszą podeszwę, to OK, te buty są niskoprofilowe. "Tradycyjne" buty pod piętą mają ok. 30mm, pod śródstopiem ok. 20mm. Tytaj jest to odpowiednio 16mm/7mm.
Jeżeli zdefiniujemy niskoprofilowość jako małą różnice w wysokości buta między piętą a śródstopiem (do 4mm), to te buty nie odbiegają od butów "tradycyjnych".
Zastanawiam się także, czy te buty można zaliczyć do niskoprofilowych?
Jeżeli zdefiniujemy niskoprofilowość jako po prostu cieńszą podeszwę, to OK, te buty są niskoprofilowe. "Tradycyjne" buty pod piętą mają ok. 30mm, pod śródstopiem ok. 20mm. Tytaj jest to odpowiednio 16mm/7mm.
Jeżeli zdefiniujemy niskoprofilowość jako małą różnice w wysokości buta między piętą a śródstopiem (do 4mm), to te buty nie odbiegają od butów "tradycyjnych".
Nie lubię człapać kilometrów. Wystarczy 400m.
'anything over 400m, I take a taxi' Jimson Lee www.speedendurance.com
O MOIM TRENINGU
KOMENTARZE NA TEMAT MOJEGO TRENINGU
'anything over 400m, I take a taxi' Jimson Lee www.speedendurance.com
O MOIM TRENINGU
KOMENTARZE NA TEMAT MOJEGO TRENINGU
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 251
- Rejestracja: 13 paź 2008, 17:58
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Kontakt:
Spadek stopy, a sama grubość podeszwy to 2 różne parametry.
Te buty kwalifikuje się jako niskoprofilowe raczej na podstawie grubości pianki niż na spadku. Jest jeszcze jeden "parameterek" - ukształtowanie pięty, który zakłóca te pomiary. Buty inov-8 serii terrafly mają ściętą piętę, co subiektywnie daje poczucie mniejszej różnicy wysokości i przesuwa punkt lądowania w kierunku palców. Podobne rozwiązanie widać np. w Ecco Biom A.
Jak się pobiega w nich to zdecydowanie czuć że nie są to tradycyjne buty treningowe. Odbicie jest bardziej dynamiczne (jak kto nie lubi to powie - deskowate). Jest też spore zaangażowanie łydek (tak naprawdę kwestię minimalizmu należałoby mierzyć skalą bólu łydy po pierwszym treningu :-D ).
Te buty kwalifikuje się jako niskoprofilowe raczej na podstawie grubości pianki niż na spadku. Jest jeszcze jeden "parameterek" - ukształtowanie pięty, który zakłóca te pomiary. Buty inov-8 serii terrafly mają ściętą piętę, co subiektywnie daje poczucie mniejszej różnicy wysokości i przesuwa punkt lądowania w kierunku palców. Podobne rozwiązanie widać np. w Ecco Biom A.
Jak się pobiega w nich to zdecydowanie czuć że nie są to tradycyjne buty treningowe. Odbicie jest bardziej dynamiczne (jak kto nie lubi to powie - deskowate). Jest też spore zaangażowanie łydek (tak naprawdę kwestię minimalizmu należałoby mierzyć skalą bólu łydy po pierwszym treningu :-D ).
napieraj.pl
- herson
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1681
- Rejestracja: 19 cze 2001, 10:04
- Lokalizacja: już tylko okolice Krk i góry :)
Fajnie napisane, poczekam jeszcze kilka kg, aż zejdę do 70kg i będę mógł spróbować tego typu wynalazkówKshysiek pisze:Jest też spore zaangażowanie łydek (tak naprawdę kwestię minimalizmu należałoby mierzyć skalą bólu łydy po pierwszym treningu :-D ).
- klosiu
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 3196
- Rejestracja: 05 lis 2006, 18:03
- Życiówka na 10k: 43:40
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Poznan
Herson --> ale po co chcesz schodzić do 70kg? Ja jak zaczałem biegać w minimusach miałem 83kg, teraz mam 78 i biega mi się świetnie
. Waga nie jest przeszkodą w takim bieganiu, tylko siła łydek i stopy. A to już można wyrabiać.

The faster you are, the slower life goes by.