Kolego specem to ja nie jestem - piszę bo dwa lata temu identycznie zaczynałem. Ważyłem 106 kg po diecie zeszło do 96 kg no i się zaraziłem bieganiem .. Spotkałem się z dwoma opiniami : przy tej wadze biegać albo zaczynać uprawiać nordic bez zbytniego obciążania stawów. Bądź co bądź te 98kg to obecnie Twój wróg. Najważniejsze to dobrać profesjonalnie buty (znaczy idź do dobrego sklepu gdzie sprawdzą ci zachowanie Twojej stopy na bieżni itd.) tam dowiesz jaki rodzaj stopy masz :neutralna,pronująca lub supinująca. Muszą to być buty z maksymalną amortyzacją -wydatek min. 350 zł Nie biegaj po kostce brukowej bo to najgorsza nawierzchnia, staraj się wybierać trasy "ziemne" najlepiej lekko urozmaicone (jakieś małe pagórki) i koniecznie porządna rozgrzewka z rozciąganiem przed i po biegu. Ja również zaczynałem z planem Pumy i się udało

ważne : trzymaj się rozpiski i nie wychodź przed szereg (nawet gdy będziesz się czuł na siłach pobiec więcej). Coś sobie naciągniesz i masz tydzień-dwa w plecy. Jeżeli wcześniej się za wiele nie ruszałeś radziłbym ci pójść przedtem do lekarza zrobić chociaż test wysiłkowy.
Poczytaj też o bieganiu pod kątem odchudzania. Mi na początku pomógł pulsometr zanim nauczyłem się panować na swoim tętnem a co za tym idzie rozkładać siły.
no i powodzenia
