Pięknie powiedziane, doskonale to ująłeś Mistrzu... i na tym możemy zakończyć ten wątek.mimik pisze:
strachpiękne uczucie

Moderator: infernal
Pięknie powiedziane, doskonale to ująłeś Mistrzu... i na tym możemy zakończyć ten wątek.mimik pisze:
strachpiękne uczucie
I jak już nie startujesz, to może przynajmniej przyjdziesz pokibicować?zoltar7 pisze:Bo nikt tak pięknie nie stroszy chybu jak młoda locha na jesieni...
Obejrzę sobie was w TV... z tym, że nie na pewno, bo telewizora nie posiadamkachita pisze: I jak już nie startujesz, to może przynajmniej przyjdziesz pokibicować?
No przecież się wstydzęKanas78 pisze:Boże zoltar, nawet Ci się nie chce ruszyć na kibicowanie wstydź się...
Leż Zoltarku, leż jak te Twoje dziki... Musisz jednak mieć świadomość, że to źle się dla Ciebie skończy. Już sam pisałeś, że zgrubłeś. A za chwilę latek będzie więcej, a i andropauza zagości, a wtedy będzie za późno na aktywność fizyczną. Są jeszcze inne aspekty utrzymania dobrej formy, ale to już nie na blogasku Kachityzoltar7 pisze:No przecież się wstydzęKanas78 pisze:Boże zoltar, nawet Ci się nie chce ruszyć na kibicowanie wstydź się...![]()
Ale co zrobić jak wolę sobie w barłogu poleżeć
Ja to teraz w tygodniu (2-3 razy w dni robocze) to biegam rano tak po 8-9 km w tempie średnim jakieś 5,40.kachita pisze:To jest bardziej fuksja niż amarant. A śliwkowej, niestety, nie było...![]()
W razie gdybyś jednak wujka Edka spotkał, to pozdrów go ode mnieNo i jak tam u Ciebie z bieganiem? Dobrze się biegło? Pardita na bloga nie zagląda, to nie wiem, jak tam Wasz korespondencyjny trening