
Kanas do planu treningowego i startowego brakuje dzwoneczka z połówki w Toruniu. Nie wiem czemu na debiut wybrała ten bieg...Ona lubi cierpienie. Kiedyś zrobimy coś w Karkonoszach zimą... No ok, może wygasłe wulkany lub Katorżnik.
Moderator: infernal
Kanas78 pisze:No i jak zwykle dziwność nad dziwnościami-na przebieżkach czułam się świetniea na dodatek mam dylemat blondynki z przebieżkami-im mam ich więcej do zrobienia, tym bardziej się mylę, ile ich zrobiłam
macie jakiś patent na to??
Mi się też myliły (sposób pardity u mnie działa do maksymalnie dwóchKanas78 pisze:No i jak zwykle dziwność nad dziwnościami-na przebieżkach czułam się świetniea na dodatek mam dylemat blondynki z przebieżkami-im mam ich więcej do zrobienia, tym bardziej się mylę, ile ich zrobiłam
macie jakiś patent na to??
łolaboga, oj nie, to dla mnie za zmiksowane... ja po pracy mam tak mózg wypruty, że nie wiem, ile jest 2x2, a teraz będzie tylko gorzej... no nic, dzięki za wskazówki, ale raczej poczekam już na mój nowy telefonik z mówiącym ludzikiem i zdam relację na blogukachita pisze:Tak się zaczęłam zastanawiac, jak ja to z tymi przebieżkami robię i chyba wcześniej walnęłam ściemęNo nic to
A robię to tak - na początku ostatniego kółka w parku (czyli na ostatnie ok. 10 minut) kilkam lapa, a potem robię 30 sekund przebieżki i minutę przerwy. Zerkam na zegarek, żeby sprawdzic, czy to już minęło, ale wiem po ilu mniej więcej oddechach/krokach zerkac. Na koniec klikam koniec i włala. Po treningu widzę np. że ostatni lap to było 9 minut i wiem, że zrobiłam 6 przebieżek (6*1,5 = 9).
A biegam z Polarem rs300x, bez footpoda i gpsa.