Teraz jest N, 31 maja 2020, 19:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: Wt, 21 kwietnia 2020, 21:17 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 1755
Lokalizacja: Łódź
REGULAMIN

1. Zawody dla wszystkich chętnych płci żeńskiej oraz męskiej z możliwością dołączenia w dowolnym okresie ich trwania, czyli do końca 2020 roku.

2. Meritum zawodów jest samotny bieg na dystansie 1km. Trasa może być odmierzona lub wedle GPS, możliwie prosta, równa i bezwietrzna. Start z pełnego zatrzymania czyli startujemy zegarek i ruszamy.

3. Składać się będą z trzech części oddzielnie klasyfikowanych kwartalnie, a na koniec roku ogólna klasyfikacja wg. najlepszego wyniku z całego okresu. Nie jest do tego wymagany udział w każdym z trzech kwartałów.

4. Będzie prowadzona jedna klasyfikacja ogólna z dopiskiem płci i kategorii wiekowej co 5 lat.

5. WAŻNE – Uzyskany rezultat proszę podawać w formule:
Poprawa/Bez poprawy - X:XX,X - (M/K XX) – nick. (Przykład: Poprawa - 3:20,5 - (M45) – jacekww)
Gdy jest to pierwszy bieg w obowiązującym kwartale nie wpisujemy Poprawa/Bez poprawy. W każdym następnym biegu już tak, aż kwartał wygaśnie.

6. Wymagane jest dołączenie screena z trasy biegu lub linka do platformy treningowej.

7. Wpierw wpisujemy wynik jak w przedstawionej formule, poniżej zdjęcie lub link i dopiero potem opis biegu.

8. Pozostałą całą dyskusję prowadzimy w oddzielnym dziale z komentarzami - komentarze

9. Życzę dobrej zabawy, satysfakcji z uzyskiwanych rezultatów i ciągłą ich poprawę.

Dodano 03.05.2020r.

10. Każdy z zawodników będzie miał szansę powalczyć o nagrodę na zakończenie cyklu.
a)
Wstępnym warunkiem do tego jest przystąpienie do czelendżu w pierwszym kwartale, czyli do końca czerwca.
Na ten moment wystarczy spełnić główne założenia regulaminu, czyli przebiec dystans 1km na stadionie, bądź możliwie prostej, równej i bezwietrznej trasie ze startu zatrzymanego. Uwiarygodnić start poprzez podanie linka i zgłosić uzyskany wynik do konkursu wpisem tu na blogu.
Każdy osiągnięty rezultat jest tak samo wartościowy i daje taką samą możliwość na nagrodę w tym momencie.
O kolejnych warunkach do spełnienia dających szansę na wygraną, jak też co nią będzie, uczestnicy zostaną poinformowani z początkiem drugiego kwartału zabawy.

b)
Z początkiem lipca

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze
Moja historia


Ostatnio edytowano Wt, 5 maja 2020, 11:24 przez jacekww, łącznie edytowano 12 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km
Nowy postNapisane: Wt, 21 kwietnia 2020, 21:17 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 1755
Lokalizacja: Łódź
Kwartał wiosenny kwiecień - czerwiec

2:49,5 - (M25) - MatiR
2:54,2 - (M30) - sebastian899
2:56,2 - (M30) - EnvyM
3:02,6 - (M35) - Skoor
3:04,0 - (M25) - infernal
3:05,9 - (M50) - Rolli
3:09,2 - (M45) - Siedlak1975
3:11,5 - (M35) - napad
3:12:3 - (M15) - tutu01
3:17,3 - (M45) - keiw
3:17,4 - (M30) - b@rto
3:17,6 - (M45) - jacekww
3:18.0 - (M40) - ZbyszekP
3:25,0 - (M30) - bezuszny
3:26,0 - (M35) - sultangurde
3:26,9 - (M35) – mrasin
3:29,2 - (M45) - Glonson
3:32,0 - (M50) - RysK0
3:32,7 - (M40) - Stiep
3:32,8 - (M30) - Dexter28
3:35,0 - (K30) - neevle
3:36,6 - (M40) - przemekEm
3:39,4 - (M40) - 77Przemek77
3:49,5 - (M45) – ziko303
3:54,2 - (M40) - Shadow1

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze
Moja historia


Ostatnio edytowano So, 30 maja 2020, 21:55 przez jacekww, łącznie edytowano 46 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km
Nowy postNapisane: Wt, 21 kwietnia 2020, 21:18 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 1755
Lokalizacja: Łódź
Kwartał letni lipiec - wrzesień

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze
Moja historia


Ostatnio edytowano Wt, 21 kwietnia 2020, 21:22 przez jacekww, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km
Nowy postNapisane: Wt, 21 kwietnia 2020, 21:18 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 1755
Lokalizacja: Łódź
Kwartał jesienny październik - grudzień

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze
Moja historia


Ostatnio edytowano Wt, 21 kwietnia 2020, 21:23 przez jacekww, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km
Nowy postNapisane: Wt, 21 kwietnia 2020, 21:18 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 1755
Lokalizacja: Łódź
Podsumowanie roku

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze
Moja historia


Ostatnio edytowano Wt, 21 kwietnia 2020, 21:23 przez jacekww, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km
Nowy postNapisane: Wt, 21 kwietnia 2020, 21:19 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 września 2015, 14:56
Posty: 1755
Lokalizacja: Łódź
3:20,5 - (M45) – jacekww
https://www.endomondo.com/users/26835026/workouts/1504265780

Dziś był zwykły dzień BS-a w który wplotłem start na 1km. Ostatnio uzyskany wynik nie satysfakcjonował mnie, źle to pobiegłem taktycznie, dodatkowo piątkowe interwały na km, gdzie ostatni wpadł w 3:37 utwierdziły mnie, że powinienem zrobić pojedynczy kilometr lepiej. Toteż dziś po 10km rozgrzewki, ponownie stanąłem na linii startu. Tydzień temu byłem nieświadomy, zarówno co do taktyki jak i odczuć na tak krótkim dystansie. Dziś już miałem respekt do tego drugiego, za to zdecydowanie bardziej wiedziałem jak to rozegrać. Nie wyrwałem jak dziki, a starałem się pobiec równo. Tak też wyszło z nieco szybszym finiszem, gdzie może jeszcze trochę za dużo sił zostało na niego, poprzez strach przed bólem i za wczesnym wyjechaniem się. Cholera, a może się czepiam, to był naprawdę miarowy bieg, dobrze trafiłem od początku w tempo i wytrzymałem do końca.

W takiej formie chciałbym aby to wyglądało. Pierwszy rezultat w takiej postaci, przy kolejnych z dopiskiem Poprawa/Bez poprawy - wtedy wiem czy podmieniać rezultat u danej osoby.

_________________
Biegam swoje, co nabiegam to moje.

Blog
Komentarze
Moja historia


Ostatnio edytowano Śr, 22 kwietnia 2020, 17:12 przez jacekww, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: Wt, 21 kwietnia 2020, 22:01 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 12 lipca 2017, 22:48
Posty: 566
3.16,5 - (M25) - MatiR
https://connect.garmin.com/modern/activity/4757061947

Pierwszy kilometr z położonego biegu kontrolnego w ramach wirtualnych "zawodów".
Nie jest to oczywiście mój szczyt możliwości i zadowolenia.

Wynik umieszczam tylko i wyłącznie po to by widnieć w rankingu.
Zabawę w "prawdziwą" kilometrówkę planuję za 2-3 tygodnie.
Sądzę, że w solowym biegu jestem w stanie zakręcić się no - no na niezłym amatorskim poziomie.
W solowym biegu satysfakcjonowałby mnie wynik w widełkach 2:38-2:44, ale to już no musi być świeżość.
Szybciej solo nie wydoję.

_________________
BLOG

KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: Wt, 21 kwietnia 2020, 22:59 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Cz, 26 kwietnia 2018, 07:53
Posty: 120
3:12,5 - (M35) - napad
https://runalyze.com/shared/9gemx

Temat wirtualnych zawodów przeczytałem dziś wcześniej, super inicjatywa, a że po zluzowaniu obostrzeń związanych z pandemią miałem w planie wizytę na bieżni, stwierdziłem: po co czekać skoro można sprawdzić się od razu. Pozostanie więcej czasu na ewentualną poprawę lub rozczarowanie :hahaha: W każdym razie przygotowałem sobie karteczkę z rozpisanymi międzyczasami co 200m w dwóch wariantach: na 3:30 oraz optymistycznym na 3:20. Miał to być mój pierwszy, przebiegnięty na maksimum, kilometr w życiu.
Do rzeczy: rozgrzewki wyszło 3,2 km na średnim tempie 5:43, w tym pięć przebieżek w tempach 3:00 - 3:30, a ostatnie 100m w marszu, żeby uspokoić puls.
Po starcie wystrzeliłem zbyt szybko, na zegarku tempo chwilowe w okolicy 3:00, musiałem zwolniłem aby nie umrzeć na pierwszym okrążeniu. Zwolniłem do okolic 3:30 odczuciowo wydawało mi się zbyt wolno, nogi póki co kręciły, zatem lekko przyspieszyłem. W każdym razie po 400m miałem czas na wynik o sekundę lub dwie lepszy niż 3:20 postanowiłem spróbować to dociągnąć. Po sześciuset metrach zapasik się utrzymał, czy nawet nieznacznie zwiększył, na ośmiuset metrach na kartkę już nie patrzyłem tylko skupiłem się na tym by nie tracić tempa, palące zakwaszenie nóg zaczęło narastać. Jako, że miał to być test na maska, ostatnia prosta to już bieg na maksa, Stryd zarejestrował wartości tempa chwilowego nawet 2:41-2:45.
Na mecie pad na trawę i ze trzydzieści sekund łapania oddechu. Potem dotrucht do samochodu, odsapnięcie i wymiana butów, bo po wszystkim wykonałem jeszcze zasadniczy cel treningu jakim były sprinty 6x100m na przerwie 4-5min w marszu. Dwusetek już nie chciało mi się potem biegać :hahaha:

Z wyniku jestem bardzo zadowolony, ba, jestem zdumiony, że to tak weszło. Z kilometrówkami jestem za pan brat, w ramach przygotowań do łamania 40 min na dychę od dwóch miesięcy co drugi tydzień biegałem 6x1km po 3:45. Natomiast najszybsze jednostki, nie licząc sprintów, to były czterysetki lub pięćsetki robione gdzieś tak po 3:30. A same okolice 3:00-3:15 to dla mnie biegowa "czarna dziura" - kompletny brak wyczucia tempa w tym przedziale prędkości.
Na dwa i pół koła Stryd naliczył 1014m. Mam tę bieżnię zmierzoną kółkiem pomiarowym, pierwszy tor mierzony na łukach około 20cm od skraju ma 400,8m. Linia między pierwszym a drugim torem - przepisowe 406. Nie zwracałem na to uwagi, ale biegłem raczej środkiem niż wewnętrznym skrajem toru, poza tym jeden raz musiałem mijać babcię spacerującą torem pierwszym :niewiem: Wysapałem tylko "pierwszy wolny" i na ostatnim łuku babcia grzecznie spacerowała torem zewnętrznym :hej: Anyway wynik 3:12,5 to manualnie złapany lap po dwóch i połowie okrążenia i traktuję go jako swój rekord życiowy.

Z ciekawości wrzuciłem ten wynik do kalkulatora https://bieganie.pl/index.php?show=1&cat=44&id=399
Wygląda na to, że piątkę powinienem robić w 17:50 a dychę 37:17, gdzie moje życiówki to odpowiednio 19:17 i 41:19 :hejhej:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: Śr, 22 kwietnia 2020, 12:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 4 sierpnia 2007, 23:18
Posty: 8745
Rolli (M50): 3:18
Pierwszy kilometr w biegu ciągłym :hej: . Potem trochę mnie górka i wiatr rozłożył.
https://www.strava.com/activities/3317797087

Tydzień jeszcze szybciej na Stravie:
https://www.strava.com/activities/3285002669
Ale sie nie liczy, bo Garmin wydłuża mi okrążenia na stadionie i tak z faktycznych 3000m zrobiło sie na Garmine 3140.

_________________
BLOG


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: N, 26 kwietnia 2020, 19:45 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Cz, 26 kwietnia 2018, 07:53
Posty: 120
Poprawa 3:11,5 - (M35) - napad
https://runalyze.com/shared/9jlkg
https://flow.polar.com/training/analysis/4574609713
Dzisiaj przygotowałem sobie karteczkę z międzyczasami co 200m na 3:10. Rozgrzewka taka jak ostatnio, 3,2km w tym parę przebieżek, wszystko widać w załączonych linkach.
Tym razem start z miejsca. Niestety nie wiedzieć czemu na początku wyrwałem jak głupi, 2:41, 2:39, 2:36 :hahaha: takie tempa mi Stryd zarejestrował na pierwszych 200 metrach. Na trawniku poza pierwszym łukiem gość wyprowadzał owczarka niemieckiego na spacer, kudłacz zaczął lecieć w moją stronę, na szczęście był na cienkiej lince, której początkowo nie zauważyłem. Ale początki odruchu "stanąć jak wryty" widać na wykresie, to ten ząbek z tempem chwilowym 3:18. Nie da się ukryć, że wybiło mnie to z rytmu. Po 400m zaczęło się umieranie. Umieranie odbywało się w tempach w zakresie 3:15-3:20. Po 600m miałem ochotę przerwać bieg, ale przeważyła ciekawość - ile z tego wyjdzie. Ostatnie 200m na palących, zalanych kwasem mlekowych nogach, na finiszu zaś... tym razem nie było żadnego finiszu :hahaha: Po minięciu linii mety nie miałem nawet siły doczołgać się do trawy - pad na bieżnię.
Dopiero dzisiaj przekonałem się jak bardzo może boleć 1000m :hej:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: Pn, 27 kwietnia 2020, 18:02 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pt, 2 czerwca 2017, 10:16
Posty: 201
Start z miejsca :)
3:38,5 M40


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
5 km 18:07 10 km 38:40 HM 1.22.41 M 3.09.37
komentarze
viewtopic.php?f=28&t=59245

blog
viewtopic.php?f=27&t=59239


Ostatnio edytowano Wt, 28 kwietnia 2020, 21:03 przez ZbyszekP, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: Wt, 28 kwietnia 2020, 07:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 22 listopada 2017, 15:58
Posty: 2403
3:29:00
Zrobione w ramach wczorajszego treningu. 2kmBS + 5x1km w 4:00/4min marsz + 60minut na progu tlenowym 134bpm(12,2km w 4:55)

Trening rozpoczynałem czując sobotnią siłę w udach i duże ilości weekendowych browarów. Krótko mówiąc, świeży nie byłem :bum:
cały trening biegany na prawie 2km, szerokiej prostej w lesie, czyli każdy 1km szedł prosto. Biegane z GPS.
Każdy tysiączek startowany z zatrzymania. Szły po 4:45-4:50. Ostatnie 200-300m odpuszczałem, żeby zejść w okolice 4;00. Piąte powtórzenie zacząłem jak poprzednie z miejsca bez zamiaru robienia sprawdzianu. Po chwili zerkam na zegarek 3:30. Za chwile zerkam 3:32. Wtedy pojawiła się pomysł. Cisnę, nie cisnę, cisnę, nie cisnę a chuj .... Poszło po chwili tempo 3:23-3:25. Potem przez dłuższy moment 3:27. Bardzo mocno ale bez wyrzynki. Niestety czułem że od połowy dystansu lecę na lekkim podbiegu. Do tego widzę że ostatnie 200 m jeszcze troszkę mocniej idzie w górę. Spada tempo ale nie chcę tego za wszelką cenę bronić bo 3:20 Jacka nie złamię a jeszcze czeka mnie 60 minut biegania. Trzymam 3:29 i tak kończę.
3-4 s ręce na kolanach potem 4 minuty marsz i 60 minut w 4:55 Bardzo mocno pobiegnięty tysiak ale zapas był. Do tego miałem w nogach zdrową "rozgrzewkę" :bum:
Chyba stać mnie żeby złamać 3:20
Mam nadzieję, że mój kierownik nie opierdoli mnie za to małe szaleństwo :ojoj:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Komentarze
10km 39:33 XI 2019
HM 1:26:28 III 2020 GPS
M 3:19:16 X 2018


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: Śr, 29 kwietnia 2020, 18:37 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 3 lutego 2013, 23:23
Posty: 1177
Lokalizacja: Lublin/Warszawa
3:35 - (K30) - neevle
Albo Magda po prostu. Dołączam do ekipy i otwieram kategorię Open K. :oczko:

https://connect.garmin.com/modern/activity/4848616486
Obrazek

Pobiegane.
Kilka słów wstępu: pierwszy i ostatni raz kilometr na maksa biegłam, bagatela, pięć lat temu. Na lubelskim tartanie uzyskałam wtedy 3:44. Minionej zimy szykowałam się do półmaratonu pod koniec lutego, ale gdy solidna grypa w drugiej połowie stycznia zabrała mi jakieś 2-3 tygodnie, zmuszona byłam przełożyć start na koniec marca. Byłam zła, bo od wielu lat nie pochorowałam się tak mocno, by zmieniać plany startowe - jeszcze w połowie lutego jakieś osłabienie się za mną ciągnęło. Mniej więcej po dwóch tygodniach marca przyszła forma, tempa na treningach nagle skoczyły do góry, ale wtedy też skończyły się też zawody i nie był jak jej potwierdzić. Od tamtej pory biegam co chcę - akcenty też - ale bez zawodów jakoś tak kiepsko, więc inicjatywa korespondencyjnej rywalizacji spodobała mi się.

Trasę odmierzyłam linijką na Google Maps :hej: jak człowiek się postara i nasadzi punktów, to można uzyskać całkiem dokładny ślad (to nie jest to samo co zwykłe wyznaczanie trasy). Zresztą GPS zawsze w tym miejscu działał mi bardzo dobrze i istotnie piknął dokładnie tam gdzie powinien. Jest to niemal idealnie prosta i płaska asfaltówka prowadzące przez niezbyt zadrzewiony park - nie na darmo nazwany Polem Mokotowskim.

Wystartowałam trochę za szybko, pierwsze 200m po 3:20. Przez kolejne 200-300m trzymałam okolice 3:30, a potem siadło - na 700m było już bliżej 3:40. Że oddychałam rękawami to rozumiem, bo to się zdarza i na dłuższych dystansach, ale nogi zaczął już zalewać ten słynny beton :hej: nie wiem jakim cudem na widok "mety" udało mi się nie tyle przyspieszyć, co utrzymać tempo nieco poniżej 3:30 i całość zakończyć w te 3:35. Normalnie po zwykłych interwałach czy przebieżkach robię ze 45 sekund marszu a potem świński trucht, tu musiały być jednak dwie minuty stania.

Jak na bieg totalnie z czapy, bez przygotowania i doświadczenia w średnich dystansach to jestem zadowolona. Kusi mnie, żeby teraz trochę poczytać i potrenować z miesiąc pod tysiaka, po czym zrobić następną próbę. Tylko już na stadionie i potem operować w opisie międzyczasami, a nie tempem.

_________________
5km - 20:23, 10km - 42:11, 21.1km - 1:36:33
Mój blog - Biegam by jeść
Facebook - Biegam by jeść


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: Śr, 29 kwietnia 2020, 22:20 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 13:08
Posty: 1762
Lokalizacja: Wro
3:57,8 - (M45) – ziko303
https://connect.garmin.com/modern/activity/4856140039

No to przyszedł czas na mnie :ble: Mam nadzieję, że ośmielę i dodam otuchy wolniejszym biegaczom, bo póki co elita nam tutaj się melduje :oczko: A było tak: Lekko ponad 2 km rozgrzewki, jakieś wymachy i ruszyłem. Tutaj pierwszy błąd, nie zrobiłem żadnych przebieżek. Ruszyłem oczywiście za mocno, ale bardzo szybko skorygowałem, chyba za mocno bo odcinek 200-400 sporo powyżej 4:00, nawet 4:10 chwilowo było. Była tam chyba też malutka hopka. Potem ustabilizowałem w okolicy 3:58-4:00. Ostatnie 200 metrów ciut szybciej, ale można było docisnąć. Ostatecznie udało się złamać 4 minuty, co było moim celem maksimum w debiucie. Tak więc jestem zadowolony. Do tej pory tempem poniżej 4:00 przebiegłem ciągiem jednorazowo nie więcej niż 200-300 metrów :hahaha: Myślę, że na dzisiaj można od razu urwać z tego koło 5 sekund. To oczywiście mnie nie zadowala więc będę dążył do złamania 3:50.
Na zakończenie chciałem podziękować za ten zacny pomysł kolegom. Od dawna nie miałem takiej radości i banana po biegu. Tak więc z "siłom i godnościom osobistom" sadowię się na ostatnim miejscu stawki :spoczko:

_________________
Blog

Komentarze

5k 21:55 (2018) / 10k 45:40 (2019) / HM 1:40:34 (2017)/ M 3:48:40 (2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pandemiczny challenge na 1km dla wszystkich
Nowy postNapisane: Cz, 30 kwietnia 2020, 10:43 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Pt, 6 grudnia 2019, 16:30
Posty: 22
3:52,10 - (M40) - 77Przemek77 - mam i ja:). Dziś zrobiony crash test razem z Jarkiem (keiw) przy okazji kalibracji foodpoda :) Dzięki Jarku za pomoc :)

Wysłane z mojego SM-G973F .
Załącznik:
GarminConnect_20200430-103938.jpg


https://connect.garmin.com/modern/activity/4858356574


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL