Teraz jest So, 4 kwietnia 2020, 21:08

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Gdy rower to za mało
Nowy postNapisane: N, 29 grudnia 2019, 01:19 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 4 lutego 2018, 01:31
Posty: 692
Agusia, co u Ciebie? Jak się miewasz? Co z pieskiem? Biegasz, czy raczej przerzuciłaś się na spacery?

_________________
Zaczynając od zera-blog
Zaczynając od zera-komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdy rower to za mało
Nowy postNapisane: N, 29 grudnia 2019, 14:36 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 29 maja 2018, 14:51
Posty: 344
Lokalizacja: Częstochowa
Jestem i żyję.

Dawno mnie tu nie było. Komputera chyba ze 3 tygodnie nie odpalałam. Niestety moje dobre samopoczucie szybko minęło. Do tego stopnia, że wzięłam l4 do 6 stycznia od lekarza. Śpię po 16 godzin, ciągłe mdłości no i chudnę. Ale co się dziwić jak prawie nic nie jem.
Na szczęście oprócz objawów wszystkie wyniki są u mnie bardzo dobre i lekarz kazał się nie martwić. To normalne na początku ciąży.
A to już 9 tydzień leci!

Nie biegam, nawet spacery za bardzo nie wchodzą w grę... Brak siły. Mam nadzieję, że w 2 trymestrze wrócę do biegania:)

Co do psiaka. Dobrze, że człowiek nie musi martwić się o pieniądze. Na samą diagnostykę wydaliśmy z mężem już kilka tysięcy... Nie licząć dojazdów do innych miast. Mamy zrobić jeszcze specjalne usg by potwierdzić chorobę - najprawdopodobniej to zaburzenia krążenia obwodowo-zwrotnego. Pytanie tylko czy można to operować czy będzie na lekach - to ma potwierdzić to usg. Mam nadzieję, że to tylko to i że mu pomogą.

_________________
5km - 31:00 02.11.2019 - parkrun
10km - 1:17:32 14.08.2019
Link do bloga: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=57&t=57758
Komentarze: - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=57794&p=942681#p942681


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdy rower to za mało
Nowy postNapisane: Pn, 27 stycznia 2020, 11:34 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 29 maja 2018, 14:51
Posty: 344
Lokalizacja: Częstochowa
Po długiej przerwie...

Jak większość z was widziała już na endomondo :hahaha: byłam w sobotę na parkrunie. Udało się wreszcie wybrać. Temperatura pokazywała - 5 stopni. Juhu - mój pierwszy bieg gdy temperatura jest na minusie!
Ubiór miałam ok, na początku troszkę było zimno, ale potem było już ok. Dobrze, że nie włożyłam termo:D
Oj jak mi się ciężko biegło... Na zegarek zerkałam co chwila ale tylko by kontrolować tętno. Byłam na końcu stawki - za mną już tylko dwie osoby, które sobie szły ten dystans...
Nawet jakbym chciała szybciej, to nie dałabym rady. Płuca nie dawały rady, czułam kłucie w okolicach serca - raz to nawet przystanęłam i kawalek sobie przeszłam. Ostatecznie ukończyłam te 5 km w czasie 44 minut. Mega wolno jak na to, że jednak truchtałam a nie szłam. Może to ten długi zastój? Zakwasy to ja jeszcze dzisiaj czuję! A nie pamiętam kiedy ja zakwasy miałam! Może to jeszcze ta temperatura?

Sama nie wiem.... Średnie tętno 167 - to moja górna granica 3 zakresu:) Nie będę się skupiać na dystansach i czasach, będę chciała na razie wrócić do regularnego wychodzenia, ile dam radę to będę biegać, a potem zamienię na dłuższe spacery. I byleby do końca lipca:D

_________________
5km - 31:00 02.11.2019 - parkrun
10km - 1:17:32 14.08.2019
Link do bloga: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=57&t=57758
Komentarze: - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=57794&p=942681#p942681


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdy rower to za mało
Nowy postNapisane: Wt, 28 stycznia 2020, 15:23 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 29 maja 2018, 14:51
Posty: 344
Lokalizacja: Częstochowa
Historia Gutka - wreszcie mamy diagnozę.

​Od 12 listopada u naszego psiaka Gutka pojawiły się nagle bardzo dziwne objawy. Od tego czasu zaczęła się nasza długa i dość kosztowna diagnostyka. Dopiero wczoraj mamy pewność co mu jest. Tak, prawie 3 miesiące to trwało. Byliśmy u wielu specjalistów z innych miast nawet.
Psiak jest znajdą. Gdy go znaleźliśmy w listopadzie 2018 roku weterynarz ocenił jego wiek na mniej więcej 6 miesięcy. Gdy się już z nami oswoił okazał się bardzo radosnym i ruchliwym psiakiem. Uwielbia ruch i być w centrum uwagi.(zakochany) Miewał swoje problemy - często żołądkowe, ale te szybko ustępowały i był zawsze pod kontrolą weterynarza.
Wszystko zmieniło się tego 12 listopada. Zaczęły się wymioty. Po lekach przeszło mu, ale po 3 dniach zaczął robić się ospały, nie miał na nic sił, pojawiły się drgawki, brak apetytu. Żadne leki i sterydy nie pomogły. Wstępne badania krwi nic nie wykazywały. Zaczęliśmy jeździć po innych lekarzach. Każdy zlecał coraz bardziej rozbudowaną morfologię, ale ciągle nic. Potem doszły konsultacje z specjalistami i badania rezonansu magnetycznego głowy, dalsze konsultacje, aż wreszcie wyczekiwane USG dopplerowskie, które miało ostatecznie potwierdzić diagnozę, która gdzieś pojawiała się od grudnia, ale ciągle nie można było być pewnym. Na wszelki wypadek leki już dostawał. Zero poprawy.

Na początku stycznia z dnia na dzień Gutkowi niemal wszystkie te objawy zniknęły. Zaczął mniej spać, był chętny na zabawy, wreszcie zaczął nam jeść i przybierać na wadze. Drgawki całkowicie nie ustąpiły, ale były widoczne już tylko podczas snu i to dość spokojne. Tak jest do dnia dzisiejszego. Zaznaczę, że nic nie zmieniliśmy. Leki te same, dawki te same, dieta ta sama.
Wczoraj wreszcie kardiolog na badaniu potwierdził, że Gutek cierpi na krążenie wrotno-oboczne. Najprawdopodobniej wewnętrzne bo nie znalazł tam jakiegoś widocznego punktu. By dokładnie go zlokalizować mamy udać się do kliniki i zrobić tomograf komputerowy wątroby. Na pewno zostaje na tych samych lekach - ale trzeba wiedzieć, że one nie leczą tylko zapobiegają szybszemu rozwojowi choroby. Zmieniamy mu też całkowicie dietę - na nisko białkową. Mamy rozważyć operację - ale niestety jest ryzyko, że ona go nie wyleczy i że pies umrze.
Bez operacji psy też żyją krócej, objawy będą się pojawiać i zanikać. Sami nie wiemy co robić. Musimy to wszystko przemyśleć i skonsultować jeszcze naszym weterynarzem, który jako pierwszy pomyślał o tej chorobie i zaczął nas wysyłać do specjalistów na dokładniejsze badania. Ta choroba nie jest prosta do zdiagnozowania niestety. Najprawdopodobniej jest też dziedziczna.

Gdyby tego było mało to posłuchajcie dalej. Na badania musieliśmy pojechać do Zabrza - to jakieś półtorej godziny drogi w jedną stronę. Jak dojechaliśmy na miejsce na nieszczęście mój mąż niechcący zahaczył o stojący samochód. Zdarza się. Zjechaliśmy na bok i od razu mówimy do kobiety, że wiemy, że to nasza wina i byśmy spisali oświadczenie, że pokryjemy koszty naprawy. Nie zgodziła się... Wezwała policję. Mąż z nią został a ja poszłam na badania z Guciem. Dołączył do mnie za chwilę, bo okazało się, że policja przyjedzie za pół godziny a ta kobieta akurat skończyła zmianę w tej klinice, do której się udaliśmy. Badanie trwało 45 minut. Policji nie ma...
Ostatecznie przyjechali po godzinie i 35 minutach... Ja już byłam dość zmęczona i na dodatek zmarznięta. Trochę chodziłam z psiakiem po dworze a potem siedzieliśmy w zimnym samochodzie bo akurat poszedł Gucio spać. Gdy podjechała policji to rozmowa z nimi trwała niespełna 5 minut. Kobieta przedstawiła swoją wersje wydarzeń, mój mąż ją potwierdził i tyle. Policja kazała czekać następne pół godziny bo musza uzupełnić dokumenty... I dosłownie trwało to następne pół godziny... Mnie zaczęła boleć już głowa, a na dodatek oboje byliśmy bez obiadu.
Ostatecznie los się do nas uśmiechnął. Gdy kobieta odjechała policjant podszedł i powiedział, że powinno być 500 zł i 6 pkt karnych, ale że nie robimy żadnych problemów, że na koncie jest tylko jedno wykroczenie to dostajemy tylko słowne upomnienie i nas puścili. Pewnie sami byli zaskoczenie tym wezwaniem. Nie było wielkich strat, a przecież i tak po zgłoszeniu kolizji u ubezpieczyciela można udać się do warsztatu i on wyceni koszty naprawy. Straciliśmy na to dwie godziny... Przyjechałam to szybki obiad i poszłam spać. Głowa strasznie bolała i czułam, że coś mnie rozkłada. Na szczęście dziś jest w porządku i jestem w pracy.

Nie wiem czy Gutek będzie mógł biegać, mamy go obserwować i konsultować taki wysiłek. Mam nadzieję, że tak. To on mnie jednak dość mocno motywował do regularnych wyjść - wszak trzeba było mu zapewnić odpowiednią dawkę ruchu.

_________________
5km - 31:00 02.11.2019 - parkrun
10km - 1:17:32 14.08.2019
Link do bloga: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=57&t=57758
Komentarze: - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=57794&p=942681#p942681


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Agnusia93
Nowy postNapisane: Pn, 9 marca 2020, 14:19 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 29 maja 2018, 14:51
Posty: 344
Lokalizacja: Częstochowa
Witam was po długiej przerwie:)

Trochę się leniłam przez ten czas, przyznaję. Samopoczucie nie pozwalało na ruch, ale od zeszłej soboty wszystkie negatywne objawy ciąży minęły, lekarz dał zielone światło i wracam do aktywności - oczywiście w mniejszym stopniu.
Biegam sobie na wyczucie i kontroluję tętno. Czas ani dystans nie ma znaczenia obecnie :hejhej:
Zapisałam się również na siłownię i na 4 treningi personalne - by trener dopasował ćwiczenia pod moją kondycję no i uwzględniająć ciążę:d

W czwatek zacznie się równy 20 tydzień więc połowa za mną! :hahaha: Brzucha jeszcze nie widać pod koszulką, ale to już pewnie kwestia krótkiego czasu:D Najgorzej bo smaki mam na słodkie...

PS: Jak zmienić tytuł bloga? - jazda na rowerze na razie totalnie odpada, no chyba że stacjonarnym... A tymczasem uciekam bo musze nadrobić zaległości w czytaniu waszych blogów:)

_________________
5km - 31:00 02.11.2019 - parkrun
10km - 1:17:32 14.08.2019
Link do bloga: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=57&t=57758
Komentarze: - https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=57794&p=942681#p942681


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL