Co do Twojego wyniku, to na moje oko jest adekwatny do Twoich przygotowań i bieżącej formy, o czym co jakiś czas piszesz, tak więc nie ma na co narzekać. Masz bardzo dobry rezultat i jeśli chcesz się porównywać do MKONa, to weź pod uwagę jego historię sportową, a nie tylko bieżące wyniki.
I na koniec podziękowania ode mnie - prawie półtora roku temu zainspirowałeś mnie do zmiany w treningu, co właśnie zaowocowało kolejnymi życiówkami, którymi dzielę się ostatnio na swoim blogu. Nie są tak spektakularne jak Twoje, ale widzę wyraźny postęp i rozumiem, że bliżej mi do Edisona, niż Tesli, czyli '99% sukcesu to pot', co u mnie przekłada się na ponadprzeciętne objętości tygodniowe, choć oczywiście nie tak duże, jak Twoje (i pewnie to jeden z powodów, dla których Twój 'mizerny' start w niedzielę był o ponad 9 minut szybszy ode mnie, gdzie wywalczyłem życiówkę).
Głowa do góry i powodzenia w kolejnych startach - inspiruj dalej kolejnych!

