8.2km
ostatni Trening przez sobotnim testem na 10km
Juz wczoraj nie czulem sie zbyt dobrze. Jakis Katar I przeziebienie mnie wzielo. To pewnie przez to, ze przyszlo ochlodzenie I deszcze I przez to ze zona przyszla w poniedzialek zakatarzona z pracy. Ale spoko jej przeziebienie trwalo 2 dni, mam nadzieje ze moje rownie szybko przejdzie.
Mimo nie najlepszego samopoczucia wyszedlem pobiegac - zgodnie z planem. Bylo troche podbigow I zbiegow w poczatkowej fazie biegu, ale specjalnie taka trase wybralem

Pierwszy kilometr bieglo sie ciezko, ale pozniej cos zatrybilo I ... Musialem sie pilnowac, by nie przyspieszac. Zalozenie bylo aby trzymac tempo 5'20" ale nogi niosly same I nie czulem tempa. W pewnym momencie GPS pokazal 4'50".
Tempa:
6'13" Gorka/z gorki
6'05" gorka/z gorki
5'24"
5'08"
5'07"
4'58"
5'04"
5'39" dlugi podbieg
Jutro przerwa a w sobote test. Bede biegl na 43'xx" mam nadzieje ze przeziebienie przejdzie I organizm nie bedzie oslabiony. Prognoza pogody na sobote wyglada ok. Ma byc do 22 stopnii w poludnie I burze ehh. Bieg planuje rano o 10-11.
Niestety przeziebienie mnie jeszcze trzyma. W piatek czulem sie poprostu zle...Kaszel...oslabienie. Dzisiaj - sobota - jest duzo lepiej ale jeszcze czuje spore oslabienie. Biore leki I sadze ze jutro bedzie juz "znosnie" I pobiegne te 10 km. ta choroba psuje mi moje plany treningowe, ale nie ma sensu biegac w takim stanie. Poczekam do jutro - ma byc deszczowo I do 18 stopni, a dzisiaj jest okolo 25.