15 - 16 . 11 . 2014 r
RAJD MIEJSKI 360st Warszawa 2014
15.11 Sobota
Dystans 30.95 km
Czas trwania 4g:18m:46s
Śr. tempo 8:22 min/km
Kalorie 3840 kcal
W piątek przyjechaliśmy do Warszawy. W sobotę o 9:00 rejestracja i odprawa w bazie zawodów na WAT - cie na Bemowie...a potem na start na dziedziniec UW na Krakowskim Przedmieściu.
11:30 start, na dzień dobry zadanie na logikę, chwilka pomyślunku, rozwiązujemy.. banda ponad 50 zespołów rusza z mapami na trasę z biegową...decydujemy się na rozpoczęcie od strony północnej miasta...
Ministerstwo Sportu, rozwiązujemy quiz , następnie do sklepu ERGO....gdzie w magazynie szukamy 6 par odpowiednich butów biegowych...fajna zabawa
Wracamy do ścisłego centrum....na ul "Kubusia Puchatka" rozpoznajemy 5 rodzajów miodu.... potem czeka mnie 500m na ergometrze...trochę się naszukaliśmy, strata kilka minut w tym miejscu, samo zadanie błyskawicznie, mam trochę miękkie nogi...nie zdążyłem jeszcze odpocząć a tu mnie czekało wejście , a właściwie wbiegniecie na 30 piętro hotelu Intercontinental...podobno poszło szybko...choć dostałem po udach..i jakoś się w głowie kręciło od biegania po schodach
Nastepnie rozwiązujemy kolejne łamigłówki, jakieś łacińskie cytaty..ale ze wszystkim super sobie radzimy...niewielkie kłopoty nawigacyjne...niestety nie znam zbyt dobrze stolicy...a przynajmniej do tego momentu nie znałem
Wracamy przez Łazienki na przystań..lecimy Mostem Łazienkowski i widzimy kolejne zadanie..jest kajak...fajnie...ale jak dobiegamy okazuje się...że kajak jest zarezerwowany dla ratownika i fotografa..my dostajemy do przeprawy dętke od Żuka

.... co zrobić..ściagam szmaty i do Wisły... przepływam na drugą stronę kanału, Olka odnosi sprzęt , ja sie ubieram i biegniemy dalej...niby wszystko ładnie idzie..a czasu jakby coraz mniej...dwa punkty są po drugiej stronie Wisły..decydujemy że jeden zdążymy zaliczyć, drugi już musimy odpuścić , przebiegamy Mostem Poniatowskiego dolatujemy do sklepu rowerowego, jest zadanie...pompujemy dętke, spuszczamy powietrze..i lecimy dalej...wracamy na lewą stronę, gdzie czekają nas jeszcze dwa zadania...BnO z małą szczegółową mapą po parku gdzie były 3 nieoznaczone punkty do odhaczenia...na koniec zostawimy sobie strzelanie z łuku...mamy 3 strzały, za pierwszym razem udaje się zaliczyć zadanie, pozostałe strzały też są dobre, więc w nagrodę dostajemy 5 minut w gratisie...wracamy do bazy, z niewielkim spóźnieniem, niestety bez jednego punktu.... kończymy ten dzień na 5 miejscu wśród MIXów
16.11 Niedziela
Dystans 73.67 km
Czas trwania 6g:02m:53s
Średnia prędkość 12.2 km/h
Kalorie 2824 kcal
Start z Bazy Zawodów na Bemowie....jeden punkt po drodze, a następnie BnO w Lesie Bielańskim....II dzień do narzucona odgórnie kolejnośc zaliczania punktów...po BnO 50 drużyn się mocno rozsypuje...dobrze, bo nie ma już tłumu na kolejnych punktach....3 miejsce do odwiedzenia to równoważnia..szybko uporaliśmy się z zadaniem, lecimy na Pragę Północ...gdzie czekał na nas ..uwaga..test z gwary warszawskiej

za karę trzeba było robić pompki...ale się ich tam natrzaskałem...łożesz w morde
Następnie jest wisieńka na torcie, czyli zjazd na tyrolce z dachy stadionu Legii...wygląda to całkiem spektakularnie....niestety tłum jest ogromny i czekania na zadanie minimum na godzinę....decydujemy, że rezygnujemy z zadania, zaliczamy tylko punkt i ruszamy dalej, przez Most Siekierkowski , nad Jezioro Czerniakowskie, gdzie czeka nas zadanie na kajaku...na ostatnim rajdzie to była u nas spora poracha...tym razem juz poszło znacznie lepiej, szybko załatwiliśmy sprawę i nastepnie jedziemy...do studnia nagrań gdzie czeka kolejne ciekawe zadanie:
Tekst:
" Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane
dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące
stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą,
gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu. "
16 sekund, wypowiedzieć to zdanie bez błędów fonetycznych i pomyłek... mając owianą i zmarzniętą twarz...to nie było łatwe zadanie..na szczęście Olce się udaje za 3 podejściem...i zmykamy ... czekają na nas rolki na Polach Mokotowskich, w sumie ok 5km
Na koniec jeszcze w Parku Szczęśliwickim ciekawe zadanie geometryczne...i wracamy do bazy na ostatnie - jak Nam się początkowo wydawało - zadanie..strzelanie na strzelnicy....niestety na 5 strzałów tylko dwa są tam gdzie należy ..i w związku z tym czekała nas jeszcze karna dogrywka czyli krótki BnO .. 3 punkty i dodatkowe 2 km biegania po lesie... kończymy tym razem przed limitem, z zaliczonym kompletem punktów.....
Ostatecznie zostajemy do końca na 5 miejscu....co na 18 MIXów uznajemy za całkiem dobry wynik...w Gliwicach na poprzednim rajdzie bylismy na 10 miejscu , na 25 par...więc jest znaczna poprawa
Super zabawa, świetne urozmaicenie biegowej monotonii...no i kolejne doświadczenie....Myślę że Olusia Team Bytom w niezmienionym składzie na pewno będzie się pojawiał na kolejnych rajdach ... i będzie z każdym startem coraz lepiej :uuusmiech:
Kilka fotek:
Oprawa:
Część biegowa:
Start etapu rowerowego:
Metaaaaaa
PS. Osobny wątek kiedys poświęce ten Pani , z którą startuję w Rajdach Przygodowych ... Olka ... bardzo dobra biegaczka...choć z małą wiarą w siebie ... po kilku wskazówkach i ułożeniu mądrego planu okazało sie bardzo dobra maratonką....ale to będzie osobny wątek kiedyś więc nie będe uprzedzał faktów ....
Wielkie podziękowania dla Oli za ten start
