Walka z głową, kontuzją i ... życiówkami
Praca nad słabymi stronami na podstawie J. Danielsa
27.05 - 10km Bieg Fiata - Bielsko Biała
36'42"
24.06 - 10km Bukowno
36'49"
07.07 - 21,097 Półmaraton Księżycowy - Rybnik
1h26'21"
21.07 - 10km Dobrodzieńska Dycha - Dobrodzień
_________________________________
_________________________________
15.07.2012 - niedziela
3km BS + 4,8km P + 12km BS +2x2,4km P/p2' + 3km BS
Wyjście na trening godz. 17:20, temp. 24st
3km BS - 13'57"(4'39"/km)/p4'50"
5km P - 18'28"(3'42"/km)/p5'18"
12km BS - 58'21"(4'52"/km)/5'
2,4km P - 8'56"(3'44"/km)/p1'55"
400m P - 1'29"(3'45"/km)
3km BS - 13'27"(4'29"/km)
Łącznie 25,8km
BUTY:
Saucony ProGrid Kinvara 2 - 34.4 km
stopy- OK
łydki-OK
kolana-OK
uda-OK
biodra/pachwiny-OK
brzuch-OK
prochy-od 08.07.12r xefo rapid 8mg 1x
suplementy-Arthroblock forte z Olimpu 2x, Chela-Mag B6 Forte 2x, Cignon 2x, witamina B12 1x, CaboNox 50g 1x
Podsumowanie:
Początkowo wszystko ok, ale już w połowie BS z każdy metrem niebo było ciemniejsze, ale spoko. Pod koniec biegu już zastanawiałem się czy zrobię jeszcze dwie progówki. Podczas przerwy obserwacja nieba i grzmotów w oddali, decyzja - biegnę. Po 12km BS dziwnie, ale dało się biec w zalecanym tempie. Pierwsze 1,2km do nawrotu pod coraz mocniejszy burzowy wiatr. Podczas przerwy znów rozterka, ale znów pobiegłem. Po około 400m jak pierdykło w lesie do którego miałem wbiec spasowałem. 400m marszu i ucieczka przed burzą do domu. 2km biegu w ulewie biegnąc prawą stroną ulicy żeby troszkę schronić się pod drzewami. Zdążyłem przed najgorszym, szkoda tylko, że nie udało się zrobić całego treningu bo dziś wyjątkowo fajnie się biegało.
Podsumowanie tygodnia:
Dystans:
105,8km
Treningi:
7
Siła biegowa:
1x
Siła ogólna:
2x
Brzuszki:
1x
Jutro zasłużony odpoczynek, a we wtorek test skarpet pięciopalczastych

Jak na razie próba domowa pozytywna, leżą na nodze jak druga skóra. Może wreszcie da się biegać w palczatkach bez odcisków.