No dobrze zamykamy marzec rekordowym prawie siedmiuset kilometrami.

Posiadacze starego zegarka Polar V800, mają dostęp do fajnego stanu regeneracji.

Nie wiem dlaczego Polar z tego zrezygnował bo z tego co mi się wydaje posiadacze nowych zegarków już nie mają dostępu do tej zakładki.
Ona fajnie pokazuje wysiłek włożony w bieg. I w sumie fajnie oddaje samopoczucie.
Zobaczcie jak śmiesznie wyglądają moje dwudziestki :D.
Dzisiejsze obciążenie kardio jest bo jest. Nie korzystam i nie zaglądam w tą zakładkę.
No dobra, ostatnio trochę słabo było, ktoś nawet pisał o wypaleniu. Chodzi o to że miesiąc w du... przegrałem z lodówką. Zamiast schudnąć to ja przytyłem z 65 na 66kg.
No cóż moje minimum to 65 kg i jak je osiągam to mózg walczy o jedzenie. No i pożarłem niezliczone ilości lodów.
Ale dość, w kwietniu jest mało zawodów, więc mam plan zredukować to zbędne obciążenie.
Do tego dziś wymyśliłem sobie cel, bieganie bez konkretnego celu też nie pomaga, a wrzesień jest za daleko. Więc mam plan na weekend 10-11 maja.
Ambitny, bo 3xPB w weekend czyli zaatakujemy 5,10 i 21 km.
Co do suplementów to postaram się skrobnąć coś w weekend, a BMI to nie wiem a uciekam do pracy i nie mam czasu sprawdzać. Mam wzrost maratoński czyli 170 cm.