23.01.2019r.
3,2km BS + 4x(1600m P / 1min. rest) + 2km BS
Dystans: 12,01 km
Czas: 1g:00m:34s
Średnie tempo: 05:03 min/km
Średnie tętno: 141
Maks. tętno: 165
Znów było ciężko i mówię tu o samym początku. Na dworze pogoda nie nie rozpieszcza, a ja lekko zdemotywowany po wczorajszym (nie do końca zasadnie) nie miałem ochoty iść jeszcze bardziej cierpieć. Psychika, głowa chyba trochę upadła przez ten brak startów - dawania z siebie maxa. Tak czy owak, zmusiłem się i wyszedłem biegać. Pobiegłem w miejsce które było jednym z najbardziej odwiedzanych przeze mnie, ale przez lato przerzuciłem się na bieżnie w pobliżu szkoły. Generalnie bywa mocno wietrznie, dlatego własnie wolałem bieżnie. Tak czy owak, to był strzał w dziesiątkę. Auta tam przejeżdżają bo znajduję się tam firma transportowa więc droga/ulica (w pewnym sensie) brak ślizgawki. Powtórzenia miały wejść po @4:15. Mogło by się wydać - chłopie, leciałeś 5km ciągły szybciej. A jednak... było cholernie ciężko. Z drugiej strony, trening wykonałem w pełni i mogę powiedzieć że dawałem z siebie ile mogłem. Powtórzenia po 4:10, 4:15, 4:11, 4:16.
24.01.2019r.
Odpocząłem. Po 3 dniach treningu uznałem, że czas stop.
25.01.2019r.
BS
Dystans: 8,36 km
Czas: 44m:50s
Średnie tempo: 05:22 min/km
Średnie tętno: 138
Maks. tętno: 159
Wymęczyłem się na tym BSie co nie miara. Gwiazdy tańczą na lodzie. W wielkim skrócie, tak można to podsumować.
26.01.2019r.
1km BS + 10km @4:30 + 1km BS
Dystans: 12,10 km
Czas: 57m:09s
Średnie tempo: 04:43 min/km
Średnie tętno: 167
Maks. tętno: 190
Bieżnia mechaniczna. Na dworze był armagedon, a ja byłem głodny treningu. Czwartek wolny, plus BS regeneracyjny piątek zrobił swoje. Postawiłem, że czas pobiec mocniej bieg ciągły. Dodatkowy utrudnieniem będzie oczywiście fakt, że to bieżnia mechaniczna plus temperatura. I tak zrobiłem jak w opisie 10km po 4:30. Pocieszyłem się, że jeszcze rok temu 45minut to był mój rekord na tym dystansie. Pot chlapał na lewo i prawo. Generalnie nogi nie miały problemu, trochę technika polepszyła się jeśli chodzi o bieganie na takiej "sztucznej nawierzchni". Przynajmniej takie mam wrażenie. Z treningu byłem cholernie zadowolony. Oddechowo relatywnie stabilnie. To tętno jedynie, końcówka to 185-190.
27.01.2019r.
Trening siłowy - 1h 20min
Rozgrzewka - trucht na bieżni, a następnie wzmocnienie całościowe. Brzuchy i stabilizacja za pomocą piłki. Następnie siady ze sztangą, wstępowanie na podwyższenie(box) z hantlami. Potem ręce 2 ćwiczenia, 2 ćwiczenia na klatę.