Teraz jest Pt, 18 października 2019, 08:29

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 273 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Sikor - after the race is before the race...
Nowy postNapisane: Cz, 10 października 2019, 14:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 2626
Obrazek

07.10 (pon)
Plywanie: 1:15h, 2850m
Ale mi sie dobrze plywalo. Nie tylko chodzi o odczucia, ale rowniez o czasy.
Po rozplywaniu 500m postanowilem zrobi sobie test 100m kraulem "z wody" (czyli od sciany, nie ze slupka).
Poplynalem mocno, ale nie na 100%, costam jeszcze bylo w zapasie. Czas: 1:26min, czyli najlepiej od kilku miesiecy.
Pod koniec w zadaniu bylo jeszcze 500 kraulem, ktore poplynalem na samych rekach, zeby oszczedzac troche nogi
i staralem sie trzymac dobre, wyscigowe tempo na dluzsze dystanse. Czas: 8:37min, co jest wyraznie lepszym czasem niz notowalem ostanio.
Tym bardziej, ze bylo nas chyba z 5 osob na torze i co chwile musialemrzwac tempo: zwalniac, a potem przyspieszac, zeby moc wyprzedzic.
I to wszystko przy ledwo 1 treningu na tydzien. Jestem bardzo, bardzo zadowolny :taktak:

08.10 (wt)
Rower na trenazerze: 0:45h, krotko, ale bardziej intensywnie: sr. tetno 127

09.10 (sr)
Bieg: 12.1km, tempo 4:58, tetno 150.
Pierwsze 6km to byl taki bardziej kross, a potem pobieglem na stadion, zeby pokrecic troche kolek, gdzie zrobilem 4x800m/200m w tempie ~4:10.

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - after the race is before the race...
Nowy postNapisane: Pn, 14 października 2019, 10:17 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 2626
Obrazek

11.10 (pt)
Bieg w tym 2x3km w ~4:30 z 1km "przerwy", czyli w 4:50.
Calosc 14km, tempo 4:49, tetno ?
No wlasnie, dopiero po kilkuset metrach zauwazylem, ze pasek nie dziala, ech, bateria dead.
No to biegalem bez tej informacji, co mi troche nie pasowala niestety, bo to nie mialo byc zywkle rozbieganie.
Po powrocie baterie wymienilem, pasek dziala :hej:
Dobrze w sumie, ze teraz, a nie w czasie lub tez przed maratonem.
Mam nadzieje, ze nowa bateria te 2 tygodnie wytrzyma :ble:

12.10 (sb)
Bieg dluzszy, dosc spokojny: 21.2km, 5:09, tetno 145
Czulem, ze dawno nie biegalem dluzszych odcinkow. Zmeczenie z dnia poprzedniego jeszcze czulem,
wiec dodatkowy polamarton dobil lydki przepieknie. I dobrze, mam nadzieje, ze do maratonu znowu sie zahartuja :oczko:

13.10 (nd)
Pogoda przepiekna, ponad 20 stopni, slonce, wiec postanowilem ostatni zapewne raz pojezdzic w tym roku na zewnatrz.
Wsiadlem na MTB z planem zrobienia przynajmniej 3h dosc spokojnie, ale tylko na wodzie. I wczesniejszym sniadaniu :hej:
Wyszlo 84km, 3:45, sr. predkosc 22.6km/h, tetno 116.
Nie wyglada imponujaco, ale od km 50 do 80 jechalem caly czas pod wiatr. A wialo konkretnie, ciezko mi bylo utrzymac predkosc 19-21km/h.
Co ciekawe, po raz pierwszy w tym roku jak tam jezdze wialo z tego kierunku, czyli zupelnie odrowtnie niz zazwyczaj.
Zazwyczaj wracam z wiatrem w plecy, co jest duzo przyjemniejszym wariantem :bum:

Obrazek
Podsumowanie tygodnia:
Plywanie: 1:15h
Rower: 5h
Bieganie: 4h, 47km
W sumie: 10:15h
Wyszedl calkiem sensowny tydzien musze przyznac.
Do tego jakies 1-1:30h na rozciaganie i stabilizacje.

Teraz zaczynam lekki 2-tyg tapering przed maratonem.
Rower pewnie zjedzie, biegania tez mniej wpadnie, za to postaram sie wrzucic dodatkowe plywanie.

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sikor - after the race is before the race...
Nowy postNapisane: Cz, 17 października 2019, 10:03 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 31 lipca 2015, 15:36
Posty: 2626
Kuchnia, od 2-3 dni walcze z dziwnym przeziebieniem. Dlaczego dziwnym? Bo przychodzi falami :niewiem:
Pare godzin jest dobrze (relatywnie, czuje troche zatkane zatoki, ale poza tym luz), a chwile pozniej kicham seriami i leje mi sie z nosa, zeby pozniej zniknac.
Wczesniej bylo wszystko jasne: dzien sie lalo z nosa, potem zatoki zatkane do bolu przez 2 dni i potem mozna bylo zaczac z tego powoli wychodzic :trup:

A maraton za 10 dni... :ojoj:

_________________
Moj blog oraz komentarze do niego


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 273 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 15, 16, 17, 18, 19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL