Teraz jest Pn, 25 marca 2019, 06:27

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Cz, 7 marca 2019, 16:29 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Środa 06.03.2019
EASY/II ZAKRES

5km 23:11 ~4:38/km ~HR137 + 4x(1km 4:00/1km 4:20) + 1,6km ~4:40/km RAZEM 14,6km

W sumie całość zamknąłem na tętnie 147 więc można powiedzieć, że to było tlenowo, luźno. Te kilka ciut szybszych kilometrów pozwoliło na urozmaicenie treningu, szybciej zleciało a dodatkowo zrobiłem adaptację na większych prędkościach.

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Pt, 8 marca 2019, 16:26 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Czwartek 07.03.2019
Interwały

2,5km + 2x120m + Gr7' + 3'/4'/5'/4'/3' przerwa 2'/3'/3'/3' + 2,3km RAZEM 12,2km

3' 960m ~3:08/km
4' 1250m ~3:13/km
5' 1540m ~3:15/km
4' 1250m ~3:13/km
3' 970m ~3:07/km


Nogi były mocno zrobione po wtorkowej siłowni. Duża bolesność mięśniowa w dwójkach i na dupie -zakładałem, że ciężko będzie się biegało te odcinki. A tu nic takiego! Już na pierwszym był ogień! Na pięciominutówce trochę się hamowałem, bo bałem się, że jak zacznę po 3:10 to do końca odcinka się wystrzelam i dalej będzie agonia. Cały trening biegało się wyśmienicie. Super pogoda i dobra nawierzchnia w lasku, w którym biegałem. Zmęczenie duże, ale jednak wszystko pod pełną kontrolą. Jakby trzeba było to ostatni odcinek zrobiłbym 1000m w te 3 minuty. To zwiastun nadchodzącej formy, którą jednak troszkę trzeba jeszcze wstrzymać :oczko:

Tętno max na tym treningu to 189. W końcu udało się dobić prawie do 190. I tutaj kilka słów o pulsie. Starzeję się :hahaha: Tętno jakie mam na treningach jest wyraźnie i kilka dygnięć niższe niż jeszcze 2-3 lata temu. Wtedy za swojego maksa przyjmowałem 203, teraz zdecydowanie poniżej 200, może jakieś 195. Zresztą nawet na najmocniejszych jednostkach albo zawodach trudno mi się do tego zbliżyć. Nie wiem na ile może na to mieć wpływ wytrenowanie, wzrost poziomu sportowego (taką tezę rzucił kiedyś na swoim blogu Bartek Olszewski). Jest jeszcze kwestia urządzenia, może moje Suunto z jakąś aktualizacją zaczęło coś inaczej przeliczać, albo po prostu pasek się zużył? Może na wszelki wypadek wymienię jeszcze baterie... :oczko:

Piątek 08.03.2019

planowe wolne, bo wyjście na Dzień Kobiet :spoczko:

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Wt, 12 marca 2019, 16:32 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Sobota 09.03.2019
EASY

14km ~4:36 + 4,3km ~4:48 RAZEM 18,3km

Drugi odcinek dokręcany po przerwie na około godzinne zakupy w marketach :hahaha:

Niedziela 10.03.2019
LONG/II ZAKRES

1km ~5:00/km + 21,1km 1:24:29 ~4:00/km ~HR 164 + 4,2km ~4:55/km RAZEM 26,3km

W planie był długi bieg jako szybsze rozbieganie. To strefa do tej pory przeze mnie mało biegana, bo albo był to long w spokojnym tempie easy (z ewentualnymi przyspieszeniami), albo od razu maraton pace. Na tych prędkościach pomiędzy mało biegałem, szczególnie długich jednostek - prawie wcale. A do maratonu się to przydaje, do ultra też. W tę niedzielę asekuracyjnie zakładałem po prostu szybkie rozbieganie, tempo 4:10. Najpierw kilometr rozbiegowy w 5 minut, na odmulenie i ruszyłem mocniej. Początek w okolicy 4:20. Nogi jednak dobrze biegły, po dwóch, trzech kilometrach złapałem tempo w okolicy 4 minut i było spoko. Był więc to +/- mój drugi zakres, w tętnie też tak wychodziło. Kilometry mijały, 15tkę miałem po 4:04. Pod koniec zrobiłem jeszcze 2 kilometry w maratońskim, po 3:45. Ogólnie luz, tylko zmulenie jak to po długim ciągłym. W sumie wyszedł półmaraton równo po 4:00. Bardzo good. Wszystko po lesie/nad Wartą w warunkach bardzo dobrych choć momentami były jakieś przeszkadzajki, na których zapewne trochę sekund straciłem. Po drodze miałem schowane pół litra izotonika i żel.
Tydzień ~82km.

Poniedziałek 11.03.2019
wolne

Niestety znowu sprawy prywatne. Myślałem, ze uda się wyjść choć na ósemkę, ale miałem czas dopiero po 21:30 i już kompletnie nie miałem siły.

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Śr, 13 marca 2019, 16:27 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Wtorek 12.03.2019
EASY/Siłownia

17:00 4,8km
20:00 1,2km + 45' obwód + 1km + 10'GR

Szkoda mi poniedziałkowych straconych kilometrów. W ramach nadrabiania kilka spraw, które miałem do załatwienia na osiedlu załatwiłem... biegiem :hejhej: I wyszła prawie piątka. Później już planowo siłownia. Było trochę na nogi ale bez zajazdu.


Może ktoś powiedzieć coś o trasach Półmaratonu Warszawskiego i maratonu Cracovia? Profile nie wyglądają źle, ale nigdy tam nie biegłem. Ktoś coś?

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Cz, 14 marca 2019, 16:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Środa 13.03.2019
INT/THR

2,8km + 2x100 + GR7' + 2x1000m I + 3km T + 2x800m I wszystkie przerwy 2' + 3,3km RAZEM 13,6km

3:12.2 (z wiatrem)
3:17.3 (pod wiatr)
10:22.6 ~3:27/km (prawie całe z wiatrem)
2:31.0 ~3:08/km (pod wiatr)
2:33.0 ~3:11/km (pod wiatr)


Nogi zajechane jednak po wtorku, mimo, że na siłce aż tak ich nie cisnąłem. Wiało solidnie i te odcinki pod wiatr były wyraźnie trudniejsze. Lekkości w kroku może brakowało, ale prędkości i tak wyszły fajne. Te osiemsetki biegane w konwencji ostatnie 200m mocniej. Chociaż pod ten wiatr to już brakowało na końcu pary :oczko: Ogólnie jestem zadowolony. Tętno dobiłem do 188 maksymalnie.

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Pt, 15 marca 2019, 16:34 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Czwartek 14.03.2019
EASY

13,5km 1:00:10 ~4:28/km ~HR142

Początek topornie, ale spodziewałem się tego po combo siłownia + interwały. Nogi raczej ciężkie. Pierwszy km w 5 minut ale później nogi się rozbiegały i na powrocie, z wiatrem w plecy, łapałem na luzie tempo 4:15-4:20.

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Pn, 18 marca 2019, 16:49 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Piątek 15.03.2019
EASY

8,1km ~4:44/km ~HR140

spokojny rozruch, żeby dołożyć kilometrów i w sobotę na zawodach nie być zbyt świeżym :oczko: :hahaha:

Sobota 16.03.2019
START

2,5km + 3x100 + GR10' + 0,6km + 100 + 10,34km 40:31 ~3:55/km ~HR178 +250m/-250m 5. miejsce + 2km

Finałowy, szósty bieg edycji 2018/2019. Nastawienie było bojowe. W generalce, po 5 biegach, byłem trzeci i żeby mieć szansę wskoczyć na drugie warunkiem koniecznym było moje zwycięstwo. Gdyby skład był podobny jak zazwyczaj byłoby to nawet możliwe. Niestety ostatni bieg marcowy charakteryzuje się tym, że pojawiają się mocni zawodnicy. Tak był też tym razem. Na starcie Łukasz Nowak, olimpijczyk-chodziarz, który teraz biega piątkę w 15 minut. Pozamiatane. Trochę morale mi spadło, bo w sumie nie było o co walczyć. Priorytetem stało się zrobienie dobrego, mocnego treningu i powalczenie o swój rekord na tej trasie.
Początek jak zwykle szaleńczy. Kiedy po 150m zegarek pokazywał mi tempo chwilowe 3:00 wyraźnie zwolniłem i ustawiłem się na koniec czołowej grupy. Ale i tak było szybko. W końcu jednak lider uciekł a na kolejnych miejscach były przetasowania przez cały bieg. Pierwsze kółko było w 19:39. Bardzo mocno! Nigdy tam tak szybko nie otworzyłem. Nigdy poniżej 20 minut... Na początku drugiego okrążenia tempo lekko siadło, chyba wszyscy mieli zadyszkę po pierwszym. Starałem się trzymać swoje tempo i nie oglądać na innych. Było dość ciężko. Na dużym podbiegu przed znacznikiem 8km niestety zalało mi nogi ołowiem. Nie mogłem już mocniej i chłopaki odeszli mi na 10-20m. Na zbiegu jakoś nie mogłem tego zniwelować i przed ostatnią górką wiedziałem już, że ciężko będzie dogonić. Byłem ujechany. I tak samotnie, już bez walki dobiegłem do mety pobijając i tak swój rekord o 24 sekundy. Tego dnia zabrakło trochę nóg. Oddechowo bardzo fajnie, na prostych zyskiwałem i czułem, że mocne tempo 3:20 mnie nie zabija. Mięśniowo gorzej, pod koniec górki mnie niszczyły i brakło mocy w nodze. Zmęczenie 9/10. Trening zrobiony jak trzeba. dodatkowo frajda z pudła w generalce :hej:

Niedziela 17.03.2019
LONG

32km 2:26:30 ~4:34/km

I 16km 1:15:40 ~4:44/km
II 16km 1:10:50 ~4:26/km

W ten weekend wykorzystałem zawody do zrobienia klasycznego combo. W sobotę start na dychę, mocno, a w niedzielę rano na deficycie energetycznym i zmęczeniu - long. Pierwsza połówkę biegłem spokojnie, dużo pod wiatr. Czułem, że brakuje świeżości w kroku :oczko: Na powrocie zacząłem się rozpędzać i zrobiłem małe BNP 8km, po którym znowu spokojnie dobiegłem resztę. Trasa prowadziła przez Wielkopolski Park Narodowy, więc płasko ani równo nie było. Te szybkie kilometry nie były łatwe w tym terenie i plecaku, który miałem. Rozpędziłem się do tempa 3:40. Słońce dopisało, więc sporo się wypociłem. Po drodze batonik, żel, cola i litr izo. Weszło całkiem dobrze. Lekko nie było, ale kilometry fajnie, szybko mijały. Szkoda, że biegłem bez paska, bo nie mam widoku jak było z pulsem. Poniżej screen jak wyglądało to moje przyspieszenie.
Tydzień 90km i w tych przygotowaniach to jest poziom maksymalny.

Załącznik:
32.png


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Wt, 19 marca 2019, 16:49 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Poniedziałek 18.03.2019
EASY

13km ~4:35/km

Po weekendowym combo lekko nie było. Początek ciężki, nogi swoje ważyły i tempo 5 minut... Później się rozkulało i z wiatrem już to fajnie szło.

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Śr, 20 marca 2019, 16:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Wtorek 19.03.2019
Siłownia

1km + obwód 45' + 1km + stretching&core 15'

Ostatnia siłownia przed połówką, bo w przyszłym tygodniu całkowicie odpuszczę. Bez szaleństw, małe ciężary, żeby nie kusić losu o kontuzję czy jakieś przeciążenie teraz u progu sezonu.

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sebbor - Półmaraton Warszawski w ...
Nowy postNapisane: Pt, 22 marca 2019, 16:40 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 3 listopada 2008, 22:52
Posty: 684
Lokalizacja: Poznań
Środa 20.03.2019
Marathon Pace

2,7km + 2x100 + 12km 44:50 ~3:44/km ~HR164 + 1km

Czwartek 21.03.2019
Repetitions

4km + 2x100 + GR5' + 4x500m przerwa 3' + 3,2km RAZEM 10,5km

Piątek 22.03.2019
planowe wolne

Dobre jednostki wpadły. W środę w końcu trochę maratońskiego. Pilnowałem tempa 3:45 i łapania czwórek w 15 minut :hej: W sumie całkiem nieźle się to biegało, zmęczenie w normie pomimo, że w nogach, w dupie, siedziała siłownia. Tętno niskie, ale tu nie mam zaufania ostatnio do zegarka, a raczej do paska, bo w czwartek to już w ogóle głupoty pokazywał. Koniecznie muszę tę baterię w końcu zmienić i zobaczymy czy coś to da. A jak nie - to znaczy, że lekko było, bo HR164 jak na MP to luźno :hejhej: W czwartek tempo, żeby poczuć trochę prędkości i się nie zamulić. Wyszło to bardzo szybko, ale też lekki dym był, bo ostatnie 200m odcinków to już nogi mi zalewało :bum: Uważam, że czasami warto takie coś pobiegać nawet w treningu maratońskim - dla odmulenia i przełamania się do dużych prędkości. Bo na mnie tempo poniżej 3:00 już robi wrażenie :hej: :hej: :hej: //Pięćsetki robione na asfalcie.

500m 1:28.0 ~2:56/km
500m 1:25.6 ~2:50/km
510m 1:28.8 ~2:55/km
500m 1:25.6 ~2:50/km

_________________
.
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 415 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 24, 25, 26, 27, 28

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL