Dwa duże kółka wokół SGGW - 9.92 km, 55:34 (@5:36)
Wtorek 10.03
3km rozgrzewki + standardowe ćwiczenia i latarnie przy SGGW. A potem 6*500m.
6*500m / 200m p. spacer, (1:52.6, 1:57.5, 1:51.3, 1:55.2, 1:48.8, 1:52.5)
Nieparzyste lekko pod górkę, ale z wiatrem, w przeciwną - odwrotnie. Pierwsze powtórzenie z synem, reszta samemu. Jakoś nadspodziewanie szybko wyszły, ale była ładna pogoda (słońce i +13C), więc na krótko i może dlatego tak radośnie. Starałem się nie dociskać, więc z zapasem, ale nie hamowałem się też jakoś specjalnie. Pierwsze bieganie < @3:40 w tym roku.
Środa 11.03
Dwa duże kółka wokół SGGW - 9.93 km, 55:16 (@5:34)
Czwartek 12.03
Trzy małe kółka wokół SGGW - 9.78 km, 50:30 (@5:10). Po 3km wstępu dwa małe kółka (5km) odrobinkę szybciej, bez zatrzymywania przed i po.
5km, 23:32 (@4:42)
Planowałem nieco więcej (10-13km), ale raz, że się spieszyłem, a dwa, to jednak ciągle coś się odzywa tu i tam.
Piątek 13.03
Dwa duże kółka wokół SGGW - 9.93 km, 56:08 (@5:39)
Sobota 14.03
521. Parkrun Ursynów.
5 km 20:29 (@4:06). Wyniki.
Powtórka ubiegłego tygodnia, ale tym razem bez spóźnienia i nieco żwawiej. Plan był pobiec < 21min i troszkę się przetrzeć przed PW. Było sporo osób (156) i nie bardzo wiedziałem gdzie się ustawić - nie chciałem za dużo wyprzedzać, ale też nie planowałem biec od razu ostro. Na szczęście był pace na 22min i ustawił się w okolicach 3 rzędu, więc stanąłem obok niego i tak ruszyłem. Pierwsze dwa kilometry po 4:13-14, potem przyspieszyłem. Zapas jest, ale to nie jest jeszcze moment, żeby sięgać po rezerwy. Pogoda bardzo dobra (słońce, ok 10C, umiarkowany wiatr płd-zach) i tym razem ubrałem się lżej - dół krótko, góra lekka koszulka z długim i na nią lekka koszulka bez ramion.
Dobieg na i powrót z parkrunu podobnie do zeszłego tygodnia.
Niedziela 15.03
Dereniową i KENem na SGGW + dwa duże i jedno małe kółko.
16.57 km, 1:33:24 (@5:38)
Dobieg i pierwsze duże kółko z synem i pogaduchy. No cóż, przez ostatnie 3 tygodnie nie miałem dłuższych wybiegań, więc to było najdłuższe. Nie chciałem przeginać - ponad półtorej godziny biegu to i tak stąpanie po grząskim gruncie i mam nadzieję, że do przyszłej niedzieli uda się to zregenerować.
Σ = 80.26 km
Nie do końca tak zaplanowałem sobie te 3 tygodnie przygotowań. Życie jednak szybko weryfikuje plany i jest jak jest. Pachwina, tyłek, achilles, ręce - trochę się tego nazbierało i ciągle woła o zmiłowanie. Czasem - jak w czwartek - zastanawiałem się, czy w ogóle zakładać buty. Efekt? Zamiast cotygodniowych 13km ciągłych wyszło raz 8km, a w tym tygodniu 5km. Wybiegań po 25km też nie było. Zrobiłem za to 2 parkruny i trochę pięćsetek. Został tydzień, ale tu już nie będzie niczego specjalnego - zrobię pewnie wt/śr kilometrówki w tempie ostatnich ciągłych, bo na sam ciągły już się nie nastawiam. Reszta to max 10km spokojnie, w sobotę lekki rozruch z kilkoma dwusetkami, jak przed Chomiczówką i Wiązowną - to mi się sprawdziło. Przejdźmy zatem do przyszłej niedzieli i Półmaratonu Warszawskiego.
Nie wiem na co się nastawiać. Opcja minimum to w ogóle start, lub bieg z kolegą na 1:50. Życiówkę z PW mam 1:36:10, ale była na nieco innej trasie i w innym terminie (wrzesień), więc w 100% nie da się porównać. Chciałbym ją poprawić, a jeszcze lepiej zejść poniżej 1:35:00. O poprawieniu wyniku z Wiązowny (1:33:56) mogę chyba tylko marzyć.
Obawiam się startu ze strefy na 1:35, nie wiem, czy się nie ugotuję. Z drugiej strony jest opcja startu z dalszych stref, co świetnie mi się sprawdziło w dwóch wcześniejszych biegach, ale biorąc pod uwagę planowaną liczbę uczestników - 25tys. to może się wiązać z wyprzedzaniem dużej liczby osób. Porównując to z Wiązowną, gdzie było ponad 3300 osób - wychodzi 8 razy tyle, więc łatwo nie będzie. Będzie jednak start w falach co 15 minut i strefa 2 - na 1:45 zaczyna o 11:15. Mam zatem chytry plan ustawić się na początku tej strefy i gonić wcześniejszą falę. Zakładam, że pierwsze 3km będą stosunkowo luźne i będę mógł spokojnie się rozpędzać, a potem powinno być względnie luźno. I tu pytanie do osób, które mają to przerobione - czy odstęp między falami jest odpowiednio duży i moja kombinacja może się udać?
Tak czy owak trzymajcie kciuki, z góry dziękuję

