Zapiski żółwia o imieniu sTOQ

Moderator: infernal

sTOQ
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 33
Rejestracja: 09 paź 2023, 22:36
Życiówka na 10k: 46:45
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

W niedzielę 7.07 po zawodach Garmin zakazał mi cokolwiek biegać, no to posłuchałem i nie robiłem nic tylko się objadłem. Liczyłem to później z żoną pi razy oko no to wyszło jakieś 5k kcal, ale było minęło. Dojechałem z wagą do circa 77 kg i doszedłem do ściany bardziej psychicznej niż faktycznej.

Plan na jesień to 72 kg i w tym upatruje rezerwy.

Wszystkie treningi typu
baza
regeneracja
długi bieg
biegam na TĘTNO

Wszystkie jakościowe
próg
sprint
tempo
Na TEMPO

Poniedziałek 8.07

Baza 49'

Ciężko było utrzymać tętno w lejcach, ale się udało.
HRV dramatycznie spada po zawodach, znowu chcę chyba zajechać wygrywającego konia :/ czasami się zastanawiam po co idę w trupa na tych zawodach.

Wiedziałem, że zejdę już poniżej 45, ale i tak szedłem ostatnie 300 metrów na złamanie karku.

Wtorek 9.07

Baza 49'

HRV nocne znowu lipa - kontrolka ledwo na zielono.

Na środę zmieniał już 2x zaplanowany trening,ma być tempo, ale kręci - najpierw interwały tempowe, później ciągły 42 minuty i znowu wrócił na interwały 4x9' na p3, zobaczymy co z rana powie.

Generalnie jadę tym do jesieni - zobaczymy. Widzę, że zrobiła się fajna grupka garminowiczów więc próba badawcza będzie spora. Także podpinam się pod ten trend.
komentarze do bloga: viewtopic.php?f=28&t=65276
ODPOWIEDZ