Dream big: (20+40+90+180), 2021: 19:XX & 41:2X ongoing

Moderator: infernal

Awatar użytkownika
sochers
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3406
Rejestracja: 16 sty 2014, 10:35
Życiówka na 10k: 44:41
Życiówka w maratonie: 3:59:37
Lokalizacja: Woodge aka Uć

Nieprzeczytany post

Ok, nie spadłem z pierwszej strony - jest dobrze ;)

20.11 15 km BS
Ostatnio biegane tydzień temu - czterysetki. Potem miało być w planach bieganie w piątek i niedzielę, natomiast ostatecznie zostałem z sobotą. 7:10 start i plan na jakiegoś longa. Postanowiłem pobiec do Konstantynowa - trasa znana na wylot, ale remontują od jakiegoś czasu dojazd do S14 od zachodu, więc pobiegłem zobaczyć jak im idzie - całkiem zacnie trzeba przyznać.

Ogólnie biegło się przyjemnie, choć po 4 km puls dobił do 150, 2 km dalej bez większego powodu podskoczył do 158, zrobiłem 2 minuty marszu, spadł i biegło mi się dobrze, mimo że większość pozostałego dystansu obijał się w okolicy 155 a na koniec już pod górkę poszedł ponad 160.

Za to biegnąc w najrzadziej używanych butach spowodowałem ból achillesa, którego nie mogłem pozbyć się w niedzielę (jakby przykurczona ta noga była, utykałem), i ostatecznie przeszedł w poniedziełek (ale też nie od razu).

22.11 9 km BSa
Nooo, niewiele brakowało, żebym wrócił do domu - wyszedłem po 6 parę minut (wciąż trwa walka z życiem rodzinnym o wcześniejsze kładzenie się spać w celu wcześniejszego wstawania - ale zawsze coś jest, prawda?), a tu ta lewa noga nie halo, ale się po 200-300 metrach rozluźniła i dała pobiegać, ogólne bieganie bardzo przyjemne, mimo że tylko 9 km (presja czasu)

23.11 basen 1400m w 30:30
Kupiłem ostatnio okularki na basen, to dzieciaki do siebie, ja do siebie ;) i się czasem śmieję, jak ja moją majestatyczną żabencją wyprzedzam część ludzi od kraula :bum: teraz mi wyszło 2'10/100 metrów, zadowolony jestem.

Wcześniej wpadłem do fizjo - umówiłem jakiś czas temu, bo czułem, że potrzebuję przeglądu, tu coś sztywnieje (że w sensie plecy, mięśnie w nogach :bum: ), tu dziwnie pracuje, roller non stop potrzebny. No i najpierw 30 minut "AŁA, kurwa, AŁA" :trup: i zestaw ćwiczeń do stosowania 7x w tygodniu - mięśni dupnych nie mam, nogi słabe, ramiona pokazują pracę przy komputerze. Nie mam pytań, nie polemizuję - ćwiczę.

Nooo, a teraz z ciekawostek - jak kto nie czytał artykułu na portalu o tajemniczym pacemakerze na MP w Dębnie przy walce o minima - polecam, fajne czytadło. Kuba Pawlak, szacun za wywleczenie tego i jaja dziennikarskie, tym bardziej po podcastach z dwoma bohaterami niedawnych podcastów - Jarkiem Żurawskim i Jackiem Wośkiem.
Blog, Komentarze & Strava

PBs: 1M - 6'09, 3000 - 12'11, 5k - 20'35, 10k - 44'41, HM - 1:47'11, M - 3:59'38
ODPOWIEDZ