Bieg 10km, 2 pętle po 5km alejkami parkowymi (według zegarka brakowało 60m na każdej pętli. Optymistyczny i sensowny plan był taki by biec pierwszą pętlę równo w okolicy 4:30/km. Niestety mnie poniosło i pierwsze dwa poszły po 4:20. Zwolniłem ale na czwartym kilometrze była odkryta prosta z walącym słoneczkiem. I tam zacząłem żałować, że nie pobiegłem jednak wcześniejszej piątki (żona biegła
Z zapisu widzę, że znów dobiłem do hrmax 194 aczkolwiek aż tak źle się nie czułem
Jakbym wystartował na 5km (było mniej biegnących i słabiej obsadzone, aczkolwiek pierwszy miał 15:50) to wynik z połowy dałby mi miejsce w pierwszej 15 open (a rzeczywiście to w okolicach 13-14) i 3 w M40 (ale i tak nie było nagród w kategoriach






