Kontuzja kregosłupa - czy jest na sali lekarz?

Wszystko o bieganiu i zdrowiu
Awatar użytkownika
przemekWCH
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 228
Rejestracja: 18 wrz 2009, 16:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wałbrzych

Nieprzeczytany post

Czy wśród forumowiczów jest lekarz, który mnie pocieszy, że wynik mojego rezonansu kręgosłupa nie jest końcemprzygody z bieganiem ?

Wynik:

Badanie MR kręgosłupa lędźwiowego wykonano w sekwencji TSE (obrazy T2-zależne oraz T2-zal. Fat-Sat), SE (T1-zależne) w płaszczyznach strzałkowych i poprzecznych.
Spłycenie fizjologicznej lordozy lędźwiowej.
Na poziomie Th11/Th12 widoczna jest drobna pośrodkowa wypuklina (protruzja) krążka nieznacznie uciskająca worek oponowy.
Kolejna, niewielka pośrodkowa wypuklina (protruzja) krążka uciskająca worek oponowy widoczna jest na poziomie Th12/L1.
Na poziomie L1/L2 widoczna jest niewielka, szerokopodstawna przyśrodkowo-lewoboczna wypuklina (protruzja) krążka nieznacznie uciskająca worek oponowy.
Przeciążeniowe nierówności płytek granicznych i drobne guzki Schmorla trzonów kręgów Th11, Th12, L1 i L2.
Drobne osteofity przednio-bocznych krawędzi trzonów kręgów Th11, Th12, L1 i L2. Obniżenie wysokości i sygnału w obrazach T2-zależnych krążków międzykręgowych Th11/Th12, Th12/L1 i L1/L2 odpowiadające degeneracyjnemu odwodnieniu
(dehydratacja).
Poza tym obraz kręgosłupa i kanału kręgowego w odcinku lędźwiowym prawidłowy,
końcowy odcinek rdzenia kręgowego i korzenie ogona końskiego w normie.

Pozdrawiam świątecznie ;)
Pozdrawiam

Przemek
VRC Runner !

Run4fun !!!
New Balance but biegowy
mc42
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 33
Rejestracja: 19 sie 2011, 17:37
Życiówka na 10k: 39:50
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wałbrzych

Nieprzeczytany post

Przemek! Wzmocnij brzuch ćwiczeniami izometrycznymi, żeby nie nadwyrężać kręgosłupa. Brzuch to podstawa! Basen też może pomóc, ale nie pływaj dużo jednym stylem. Najlepiej naprzemiennie żabka, kraul i na plecach. Też mam problem z kręgosłupem i jak na razie to zdaje egzamin choć neurochirurg czeka już na mnie ze skalpelem :ble:
Pocieszę cię tym, że w naszym wieku każdy ma jakieś zwyrodnienia w kręgosłupie, tylko dopóki nie boli, nikt z tego sobie nie zdaje sprawy. Ty masz wg opisu wszystkie wypukliny "nieznaczne", więc operacja raczej nie wchodzi w grę. Rehabilitacja, ćwiczenia, wzmacnianie, rozciąganie. W Wałbrzychu ortopedów nie masz zbyt dobrych, sam szukałem. Osobiście byłem u profesora Szymona Dragana we Wrocławiu (200zł wizyta :bum: ) W Wałbrzychu od ortopedy dostałem skierowanie na operacje i chcieli mi jakieś żelastwo w plecy na stałe wkręcić, a profesor Dragan wyjaśnił mi trochę co się z czym je i operacja, choć nieunikniona, może być odwleczona nawet na kilkadziesiąt lat! No i biegać mi nie zabronił :nienie: a i ból zmniejszył się o jakieś 80%. Da się żyć :hahaha:
Powodzenia!
10k - 00:39:50; 21,1k - 1:26:38;
Awatar użytkownika
Marietto
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 237
Rejestracja: 07 sty 2007, 10:48
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Czy Ciebie coś boli bo nie napisałeś? rezonans zwykle nie boli i nie jest najważniejszym elementem w procesie leczniczym, może opiszesz jakie masz problemy?
Dodam tylko że nie jest to typowy obraz zmian ze zużycia, nie te segmenty i nie takie zmiany. Jeśli opis jest rzetelnie zrobiony, choć zaznaczam mało jest informacji, wygląda to na fragment jakiegoś większego zespołu ale to jest pytanie zdecydowanie do lekarzy, przede wszystkim u nich szukaj pomocy.
Awatar użytkownika
przemekWCH
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 228
Rejestracja: 18 wrz 2009, 16:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wałbrzych

Nieprzeczytany post

mc42 pisze:Przemek! Wzmocnij brzuch ...... Da się żyć :hahaha:
Powodzenia!
Dzieki ;)

Nie ma to jak pomoc kogoś biegającego po tych samych ścieżkach.

Nie znamy sie gdzies z podworka biegowego ? ;)))

Po swietach jade do Wrocławia do lekarza - tylko ortopeda czy neurochirurg ? Bo tu nie wiem.
Pozdrawiam

Przemek
VRC Runner !

Run4fun !!!
Awatar użytkownika
przemekWCH
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 228
Rejestracja: 18 wrz 2009, 16:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wałbrzych

Nieprzeczytany post

Marietto pisze:Czy Ciebie coś boli bo nie napisałeś? rezonans zwykle nie boli i nie jest najważniejszym elementem w procesie leczniczym, może opiszesz jakie masz problemy?
Dodam tylko że nie jest to typowy obraz zmian ze zużycia, nie te segmenty i nie takie zmiany. Jeśli opis jest rzetelnie zrobiony, choć zaznaczam mało jest informacji, wygląda to na fragment jakiegoś większego zespołu ale to jest pytanie zdecydowanie do lekarzy, przede wszystkim u nich szukaj pomocy.
Dzieki Marietto. Boli boli codziennie. Taki ból do zniesienia, ale jak poleciałem ostatio listopadowo 5km na maxa to na drugi dzien myslalem, ze niemwyrobie przez 2 tygodnie tak mocno bolało. Ciezko bylo pracowac bo tak to meczylo. Ból jak mocno trenowalem promieniował az do pięt :( Teraz np po przebudzeniu czuje bol przy lopatkach :(

Dzieki za rade.
Pozdrawiam

Przemek
VRC Runner !

Run4fun !!!
mc42
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 33
Rejestracja: 19 sie 2011, 17:37
Życiówka na 10k: 39:50
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wałbrzych

Nieprzeczytany post

ortopeda i neurochirurg, ja przynajmniej tak konsultowałem. neurochirurg od razu powiedział, że operacja musi być, a ortopeda odwrotnie :niewiem: Neurochirurga masz w Wałbrzychu dobrego, Mariusz Banach się nazywa i pracuje w szpitalu Sokołowskiego. Nawet we Wrocławiuw szpitalu polecali operacje robione przez niego.

A poza tym znamy się dobrze Przemek!
10k - 00:39:50; 21,1k - 1:26:38;
Awatar użytkownika
Marietto
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 237
Rejestracja: 07 sty 2007, 10:48
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Jeśli byłby to ból który ma źródło z okolic Th12 i promieniuje symetrycznie aż do pięt to zdecydowanie polecam nie słuchać nikogo na forum tylko konsultować w pierwszej kolejności z ortopedą a potem pójść za jego radą (być może konsultacja neurochirurgiczna).
jazmine
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 15
Rejestracja: 20 gru 2012, 09:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

z pływaniem absolutnie uważaj, leczę protruzje i kręgozmyk i neurochirurg zabronił mi pływania stylem klasycznym czyli żabką. Dużo bardziej polecane będzie ćwiczenie w wodzie i wszelkie typy ćwiczeń bez obciążania kręgosłupa. Najpierw należy wzmocnić gorset mięśniowy (tj mięśnie brzucha i pleców). Na mój gust za wiele tego na samowolne decyzje.
Awatar użytkownika
przemekWCH
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 228
Rejestracja: 18 wrz 2009, 16:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wałbrzych

Nieprzeczytany post

Nie mam zamiaru decydowac sam. Poczatek roku zaczne od neurochirurga ( czy neurołoga ? ). Sam nie wiem od ktorego ale taki mam cel. ;)

Przciez w marzeniach tyle maratonów.... ;)
Pozdrawiam

Przemek
VRC Runner !

Run4fun !!!
Awatar użytkownika
cava
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1701
Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

przemekWCH pisze:Nie mam zamiaru decydowac sam. Poczatek roku zaczne od neurochirurga ( czy neurołoga ? ). Sam nie wiem od ktorego ale taki mam cel. ;)

Przciez w marzeniach tyle maratonów.... ;)
Jeśli obstawiasz drogę poprzez naszą służbę zdrowia - proponuję poszukać lekarza o specjalizacji: ortopeda-neurochirurg-hirtopraktyk. Lub ortopeda-hiropraktyk.

Osobiście, polecam poszukanie dobrego kręgarza-masażysty który Cię po prostu ponastawia i dobierze zestaw ćwiczeń korekcyjnych bo na moje oko, to Ty masz jedynie poprzesuwane kręgi i wystarczyłoby to ponastawiać i dołożyć odpowiednio dobranych ćwiczeń i możesz żyć dalej bez bólu, bez problemów, bez leków.
Jest to moje zdanie oparte na moich wieloletnich "bojach" o życie bez bólu kręgosłupa i każdy zrobi jak chce - ale warto chyba wiedzieć, ze istnieje droga inna niż ta po gabinetach naszych "klasycznych" ortopedów.

Słowem wstępu- nie jestem małolatą, mam ponad 40 lat i problemy z kręgosłupem mam od zawsze.
część to spadek z "ten typ tak ma" czyli wcześniactwo + to co wtedy było częste - krzywica wykryta jak miałam już kilka lat czyli o kilka za późno,. Polski standard.
Na to nałożyło sie już tylko zwyczajowe pogarszanie sie stanu kręgosłupa - lekarze mieli w tyłkach, ja byłam malutka więc problemy cięzkiego tornistra tylko mi dołożyły, potem olewka ortopedów i tak sie dokulałam do 30tki - kregosłup stanowił już coś w rodzaju korkociąga, bolało ciągle w każdej pozycji, zaczęły się cykliczne ataki tzw "rwy kulszowej/korzonków" .
Ból nie do opisania + kompletne unieruchomienie na tydzień- dwa i tony leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych.
Dotarłam do stanu w którym nie byłam już w stanie stać, bo się przewracałam.

I skracając ten horror - polski (inaczej- nasz europejski) dział medycyny zajmujący się leczeniem kręgosłupa oceniam jako... beznadziejny. Dno i 10 metrów mułu .
Nasi specjaliści, nie radzą sobie z leczeniem i prewencją w ogóle. Takie jest moje zdanie.

Jeśli jest już stan beznadziejny, któremu może pomóc tylko operacja - to tak, wtedy nasza medycyna jest bezkonkurencyjna .

Podstawą jest znalezienie dobrego kręgarza- najczęściej są to specjaliści z poza naszych granic- ja korzystam pomocy kręgarza z Odessy.(On oczywiście żyje i pracuje u nas)
Korzystałam tez z polskiego lekarza o specjalizacji: ortopeda/neurohirurg/hiropraktyk - ale oceniam tą pomoc jako po prostu kiepską.

Nie ukrywam, ze takie leczenie jest :
-drogie (ale leczenie "po polsku" tez tanie nie jest a IMO mniej skuteczne)
-ryzykowne bo można trafić na szarlatana (ale nasi lekarze tez są różni i można trafić na konowała nie lekarza)- trzeba na początku włożyć dużo starań w poszukanie polecanego, sprawdzonego kręgarza z polecenia osób którym się ufa i widzi że mają się dobrze po jego zabiegach i co najważniejsze- korzystają z jego usług od dłuższego czasu a nie "raz byli i żyją"
- nie ma cudów- o kręgosłup trzeba dbać codziennie do końca życia


I bardzo Cię ostrzegam przed wdrażaniem samodzielnie skomponowanych sposobów na pomożenie sobie. Ćwiczenia, styl pływania itp- wszytko powinno być dobrane przez specjalistę konkretnie pod Twoją wadę kręgosłupa. Co pomoże jednemu to może dobić drugiego.
Ktoś tu polecał pływanie żabką- przy większości wad kręgosłupa żabka jest bardzo szkodliwa- mnie np. nie wolno. Szkodliwe jest też pływanie ogólnie, jeśli się nie ma dobrej techniki.
Mnie kręgarz odradza, - za to chodzę 3 razy w tygodniu na aqafiness i jest to na kręgosłup genialne - tylko no właśnie- raczej babskie zajęcia.
Ale jakbyś reflektował :oczko: , to zapewne zostaniesz przyjęty do lokalnej grupy z otwartymi ramionami w roli rodzynka i ozdoby zajęć :bum:
ODPOWIEDZ