Pracujemy trochę nad tym, nie wiem czy to jest 1 do 1 to o czym myślisz, ale to też nie jest tak, że nic nie robimy. Tylko na wszystko potrzeba czasu.yacool pisze: ↑23 mar 2026, 09:27 Kaczor biegł na 61 i spuchł. Dlatego skończył na 64, więc to nie jest materiał do porównań.
Tu masz Bluma. Wizualnie wszystko co potrzeba do szybkiego biegania tam jest. Więcej informacji o nim nie ma. Jeżeli chcemy zająć się na poważnie biomechaną, to trzeba oczyścić pole z fizjologicznych fetyszy i skupić uwagę na kobietach. Tam nie ma więcej jak 65-70 vomax, a mimo to jest biegane 63 w połówce, bo to co nas ogranicza, to nie tempo biegu tylko przeciążenie, które mu towarzyszy. Ale nikogo to nie interesuje. Poziom rozkmin o technice biegu w wyczynie pokazał na swoim kanale Wącek jakiś czas temu, więc można się zorientować, że nie ma kompletnie nic wartego uwagi. No ale nie ma też co się dziwić, bo źródła, czyli specjaliści i ich materiały szkoleniowe dla trenerów zrzeszonych w europejskich federacjach lekkoatletycznych są równie żałosne.
Czy Glinka mogłaby pobiec 63 minuty w połówce? Jeśli zacznie trenować siłę biegową, czyli pracować nad przyjmowaniem większych przeciążeń specyficznych dla fazy podporu, to czemu nie. I wtedy nie ma znaczenia jakie ma vomax. W wyczynie nikt jak na razie świadomie nie pracuje nad tym, czyli nad napędem tkankowym. To jest temat do rozkmin dla jej trenera. I niech go głowa od tego rozboli. Pozdrawiam @Biegający Filozof.
Pozdrowionka!

