Komentarz do artykułu Bieganie nie jest dla każdego

...czyli wszystko co nie zmieściło się w innych działach a ma związek z bieganiem lub sportem.
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 9162
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25

Nieprzeczytany post

Dla ciebie.
Inni mogą skorzystać z zawartych informacji i przemyśleń. Jest jednak warunek. Trzeba myśleć nieszablonowo. Wtedy temat będzie miał kontynuację.
Rolli
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10807
Rejestracja: 04 sie 2007, 23:18
Życiówka na 10k: 33:40
Życiówka w maratonie: 2:39:05

Nieprzeczytany post

yacool pisze:Dla ciebie.
Inni mogą skorzystać z zawartych informacji i przemyśleń. Jest jednak warunek. Trzeba myśleć nieszablonowo. Wtedy temat będzie miał kontynuację.
Jakie informacje? Ja tylko wyczytałem ze kaleki i nic nie umieją. Ale może przeoczyłem tak ważne informacje jak cos zmienić, które są potwierdzone wynikami?

Wiec: "Bieganie nie dla każdego"
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 9162
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25

Nieprzeczytany post

No ale dlaczego sądzisz, że wszystko kręci się wokół twoich kompleksów? Ty rozpoczynasz, ty uznajesz co się nadaje do dalszej dyskusji, ty decydujesz o zakończeniu wątku. Nosz kurwa. Wyluzuj chłopie i daj żyć.
Rolli
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10807
Rejestracja: 04 sie 2007, 23:18
Życiówka na 10k: 33:40
Życiówka w maratonie: 2:39:05

Nieprzeczytany post

yacool pisze:No ale dlaczego sądzisz, że wszystko kręci się wokół twoich kompleksów? Ty rozpoczynasz, ty uznajesz co się nadaje do dalszej dyskusji, ty decydujesz o zakończeniu wątku. Nosz kurwa. Wyluzuj chłopie i daj żyć.
Nie no... ja przecież dalej czekam na normalne wypowiedzi w temacie... całkiem wyluzowany. :taktak: ale niestety tylko przepychanki (które tez uwielbiam)

Z góry przepraszam za poniesienie ciśnienia. :bum:
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 9162
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25

Nieprzeczytany post

Zwróćcie uwagę jak zaskoczony jest Kieliszkowski, gdy mu fizjo zadaje ćwiczenia rodem z salek rehabilitacyjnych przy szpitalach ortopedycznych. Sam zawodnik mówi, że to jest trudniejsze niż dźwiganie ciężarów. Na samym początku jest analiza wizualna zawodnika. Czy ktokolwiek zauważyłby różnice w ułożeniu bioder, gdyby Purczyński nie naprowadzał widza na to co on widzi? Bardzo wątpię. Myślę, że wielu wciąż nic nie widzi pomimo jego wskazówek. To jest właśnie ta wrażliwość na wszelką asymetrię, którą fizjoterapeuci trenują przez lata praktyki. Jeżeli więc taki człowiek widzi zawodnika wyczynowego w trakcie specyficznego ruchu jaki wykonuje, to może dużo więcej powiedzieć o tym ruchu i o ew. możliwości jego poprawy, czyli zwiększenia siły i efektywności ruchu. Rzecz jasna wtedy kusi o nadinterpretacje i tego w mojej ocenie nie ustrzegł się Figat, ale taka jest przyszłość sportu wyczynowego. Nie podkładanie podpórki pod krzywy stół, ale aktywne rozwiązywanie problemów dysfunkcyjnych.

I tu znowu przypadek Pauli Radcliffe.
Od wielu już lat stale współpracuje z Paulą Radcliffe, która dwa razy do roku przyjeżdża do Beveren aby Jempie mógł dobrać jej wkładki i sprawdzić, czy model jej stopy jaki posiadają nie uległ zmianom. Na bazie tego modelu Nike produkuje dla Pauli buty.
To jest właśnie przykład podkładania podpórki pod krzywy stół. Artykuł jest z 2010 więc sporo się zmieniło od tego czasu w podejściu fizjoterapeutycznym. Uważam, że gdyby wówczas Paula nie była mamiona tymi wszystkimi skanerami i innymi bajerami, a poszła do kumatego fizjo, to mogłaby znacznie bardziej wyśrubować rekord w maratonie.
RysK0
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 183
Rejestracja: 29 maja 2019, 09:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Rolli pisze:No i koniec tematu.
No to podsumujmy :oczko:

Biegać każdy może,
Trochę lepiej, lub trochę gorzej,
Ale nie oto chodzi,
Jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
Inaczej się udusi,
Uuu
Rolli
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10807
Rejestracja: 04 sie 2007, 23:18
Życiówka na 10k: 33:40
Życiówka w maratonie: 2:39:05

Nieprzeczytany post

RysK0 pisze:
Rolli pisze:No i koniec tematu.
No to podsumujmy :oczko:

Biegać każdy może,
Trochę lepiej, lub trochę gorzej,
Ale nie oto chodzi,
Jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
Inaczej się udusi,
Uuu
:taktak:
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 9162
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25

Nieprzeczytany post

Ciągoty do podsumowań i kończenia tematu nie powinny tutaj niczego puentować. To nie jest poznany temat i są tego świadomi wszyscy, którzy regularnie pracują z fizjoterapeutami, oraz ci którzy interesują się techniką biegu. Przede wszystkim jednak dalecy od upraszczania są wnikliwi obserwatorzy świata wyczynowego. Przypadek Ingebrigtsena, a zwłaszcza teraz Katira wymyka się poza fizjologiczne wyjaśnienia tego fenomenu. Natomiast wpisuje się w biomechaniczny wzorzec, który wypełniają Afrykanie. Skuteczny ruch pozwala na bardzo szybki progres i jeszcze szybsze bieganie. Biorąc pod uwagę adaptacyjne możliwości tkankowe, paradoksalnie może to nieść ze sobą ryzyko kontuzji lub przetrenowania. Tutaj nie trening będzie przesuwał do przodu, a właśnie nadążająca za nim regeneracja. Regeneracja to słaby punkt czarnych, bo wymaga wiedzy i planowania, a w tym nie są dobrzy.
Siedlak1975
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3425
Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
Życiówka na 10k: 37:59
Życiówka w maratonie: 2:59:13

Nieprzeczytany post

Oby się nie okazało, że ten Katira wcina zbyt mocno doprawione schabowe
1km 3:05:90 VI 2020
10km 37:59 VI 2021
HM 1:24:48 X 2021
M 2:59:13 IX 2020
viewtopic.php?f=28&t=58398 Komentarze
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 9162
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25

Nieprzeczytany post

Doping też dobrze by tłumaczył taki szybki progres. Pytanie czy każdy powiedzmy z poziomu sub 3:40 pobiegłby 3:28 jedynie dzięki dopingowi.
RysK0
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 183
Rejestracja: 29 maja 2019, 09:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

yacool pisze:Ciągoty do podsumowań i kończenia tematu nie powinny tutaj niczego puentować.
(...)
Być może tytułem się źle zasugerowałem :
" Bieganie nie jest dla każdego "
Każdego, czyli:
Każdego każdego ?
Każdego amatora ?
Każdego wyczynowca ?
Dyskusja praktycznie skupia się na tym dla czego wyczynowcy biegają tak jak biegają, jedni gorzej inni lepiej ale czy o tym był podcast ?
Skoro są zawodowcami, wyczynowcami to zakładam, że bieganie jest dla nich.
Wczoraj musialem chwilę posiedzieć w parku i bezwiednie obserwowałem spacerujący lud i tak okiem laika stwierdzam, że : " Chodzenie nie jest dla każdego ".
Zdrowych, prostych ludzi jak na lekarstwo i zanosi się, że lepiej nie będzie.
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 9162
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25

Nieprzeczytany post

Podcast ma sensacyjny tytuł, żeby zachęcać do odsłuchania. Można było dać inny tytuł. Na przykład: fizjoterapia jest dla każdego. Ale to już nie ma takiego nośnego efektu.
Awatar użytkownika
marek301
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 599
Rejestracja: 14 mar 2007, 22:55

Nieprzeczytany post

yacool pisze:Ciągoty do podsumowań i kończenia tematu nie powinny tutaj niczego puentować. To nie jest poznany temat i są tego świadomi wszyscy, którzy regularnie pracują z fizjoterapeutami, oraz ci którzy interesują się techniką biegu. Przede wszystkim jednak dalecy od upraszczania są wnikliwi obserwatorzy świata wyczynowego. Przypadek Ingebrigtsena, a zwłaszcza teraz Katira wymyka się poza fizjologiczne wyjaśnienia tego fenomenu. Natomiast wpisuje się w biomechaniczny wzorzec, który wypełniają Afrykanie. Skuteczny ruch pozwala na bardzo szybki progres i jeszcze szybsze bieganie. Biorąc pod uwagę adaptacyjne możliwości tkankowe, paradoksalnie może to nieść ze sobą ryzyko kontuzji lub przetrenowania. Tutaj nie trening będzie przesuwał do przodu, a właśnie nadążająca za nim regeneracja. Regeneracja to słaby punkt czarnych, bo wymaga wiedzy i planowania, a w tym nie są dobrzy.
Wspaniale to wszystko napisałeś! :taktak:

Nikt z nas nie powinien ulegać iluzji, że cokolwiek jest do końca wyjaśnione,
że nie można czegokolwiek zmienić czy poprawić. :taktak:

Jeżeli kogoś dopadają złudzenia "skończoności",
to znaczy, że wskazana jest wizyta,
co najmniej u neurologa albo psychiatry! :hahaha:
ODPOWIEDZ