Zenki vs Nike Free 3.0 V2 vs Saucony Kinvara 2

Awatar użytkownika
fotman
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1738
Rejestracja: 25 wrz 2008, 15:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

Ostatnio nastąpił w moim życiu niezwykły moment: mam w szafie więcej niż jedną parę butów biegowych. Ten moment zbiegł się z propozycją Yacoola bym zrecenzował jego Zenki. Czułem pewien opór przed podjęciem się roli recenzenta ponieważ:
1. Jestem nietypowym biegaczem. Nie robię dużych kilometraży, nie marzę o maratonie, biegam krótko i szybko.
2. Nie mam doświadczeń z częstym zmienianiem obuwia biegowego. Zwykle biegam w jednych butach tak długo, aż się zniszczą. Zwykle zajmuje to od 1 do 2 lat.
W końcu jednak zdecydowałem się na zrobienie krótkiej recenzji, ale czytelnik musi pamiętać, że poniższe wypociny są zrobione z punktu widzenia dochodzącego do zdrowia 43-letniego pseudosprintera o wzroście 190cm i wadze 82kg. Oczywiście biegam na śródstopiu.

Zenki, czyli przerobiony najprostszy biegowy model Kalenji, dotarły do mnie pod koniec czerwca. Niestety, bardzo krótko w nich pobiegałem, bo już w lipcu uszkodziłem kolano demonstrując dzieciom technikę skoku wzwyż. Dopiero od połowy września znowu biegam.
Aby recenzja Zenków nie była zbyt krótka dorzuciłem moje refleksje na temat dwóch innych butów, z których obecnie korzystam.

ZENKI

Zanim Kalenji stały się Zenkami przymierzyłem je w sklepie. Nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia. Toporna podeszwa, przestrzeń z przodu buta zbyt szeroka i za wysoka, jak dla mnie. Rozmiar 47 był dla mnie minimalnie za mały- duży palec stykał się z butem. Jednakże po sugestii Yacoola, że usunięcie usztywnienia zapiętka powiększa but, zdecydowałem się na wybór tego rozmiaru.

Pierwsze wrażenie po założeniu zrobionych przez Yacoola Zenków było pozytywne. Buty są elastyczne, miękkie, bardzo dobrze obejmują piętę. Zgodnie z zapewnieniem Yacoola buty po usunięciu usztywnienia zapiętka powiększyły się o ok. pół numeru. Ale druga wada projektowa firmy Kalenji nie zniknęła w trakcie obróbki: buty najwyraźniej zaprojektowano na stopę typu bochen chleba.

Pierwszy trening w „Zenkach” wypadł nieźle. Zrobiłem mój typowy rozruch: 8:20min biegu (1,8km), 8min. gimnastyka, 15min. skipów, cwałów, wieloskoków itp., pseudointerwał sprinterski 6x50m, 5min bieg (1km), 15min. rozciąganie statyczne. Główna część treningu na trawie. Kolejne trzy treningi w „Zenkach” nie wniosły wiele nowego. Robiłem w nich ćwiczenia na tartanie (w tym tzw. „pędzle” na płotkach), zrobiłem cross po lesie (7km w 31:00min z przyspieszeniami 3x500m po ok. 1:45) i jeszcze jeden rozruch.

Na wszystkich tych treningach „Zenki” w pełni zdawały egzamin. Jedyny mankament to człapanie buta przy wolnym biegu po twardym podłożu. Pozytywy: wszystko inne czyli lekkość, dobre trzymanie w okolicach pięty, brak zapiętka urażającego achillesa, płaskość podeszwy, dobre czucie podłoża. Myślę, że jeszcze będę miał z nich pożytek.

NIKE FREE 3.0 V2

Od wiosny biegam w butach Nike Free 3.0 V2, które są butami idealnie dopasowanymi do kształtu mojej stopy. W początkowej fazie użytkowania były nawet zbyt ciasne, co powodowało, że miałem alternatywę: albo biegam w skarpetkach i bez wkładki, albo biegam bez skarpetek ale z wkładką. Wybrałem opcję pierwszą.

Od czerwca buty te na stałe wylądowały na moich stopach. Z powodzeniem zastąpiły sandały i od tamtego czasu do dzisiaj stanowią moje jedyne buty przeznaczone do codziennego chodzenia. W tej roli sprawdzają się rewelacyjnie. Po miesiącu użytkowania na tyle się rozchodziły, że w bucie jest miejsce na wkładkę i skarpetkę.

Jeżeli chodzi o bieganie, to biegam w nich tzw. szybkie treningi czyli rozruchy i treningi szybkościowe. Używałem ich także po lesie i było całkiem dobrze. Co mnie drażniło, to zbieranie w nacięcia podeszwy różnych drobiazgów a czasem nawet gałązek. Kiepsko mi się w nich biega po twardych podłożach (asfalt, beton). Odrobinę zbyt mocno odczuwam dyskomfort podczas lądowania na śródstopiu. Guma pod śródstopiem wg. danych runningwearehouse.com to niby 14mm, ale ja odnoszę wrażenie, że to wartość zawyżona.

Co ciekawe, mam wrażenie, że pomimo grubszej podeszwy, Nike dają lepsze czucie podłoża niż Zenki. Być może nacięcia podeszwy powodują lepsze układanie się stopy na nierównościach podłoża i przez to podbijają wrażenie jego bliskości. Pianka pod piętą jest odrobinę zbyt wysoka, ale dla mnie nie stanowi ona problemu. W necie można jednak znaleźć fotki tych butów tuningowanych przez pocienienie pięty.

SAUCONY KINVARA 2

Kupiłem Saucony Kinvara 2 zachęcony licznymi pozytywnymi recenzjami podkreślającymi, że to but lekki, giętki, z minimalną amortyzacją, idealny but przejściowy dla osób zdążających w stronę minimalizmu. Zmyliły mnie także dane liczbowe podane na runningwearehouse.com, twierdzące, że ten but pod piętą ma tyle, co Nike Free 3.0 a pod śródstopiem tylko 3mm więcej. Teoretycznie o to mi chodziło: o but, w którym bez uczucia dyskomfortu będę mógł biegać po twardej nawierzchni.

Zawiodłem się. Po zaprzyjaźnieniu się z modelem Nike Free 3.0, założenie na nogi Saucony Kinvara to jak założenie ciężkich niezgrabnych buciorów. Bieganie po twardym podłożu jest OK, ale mam wrażenie, że osiągnięto to zbyt dużym kosztem.

Nie wiem na czym to polega. Niby buty są dobrze dopasowane, lekkie, podeszwa giętka, zapiętek prawie bez usztywnienia, a zakładając je mam uczucie uwięzienia stopy. Do tego pianka, z której jest zrobiona podeszwa, jest dość miękka i czuję się prawie jak w Nike Vomero, czyli trochę jak na wacie. Może po prostu jest to but dla lżejszego biegacza?

Biegam w nich obecnie raz w tygodniu lekkie wybiegania po lesie po 7km, ale zastanawiam się czy ich nie zostawić na zimę, gdy grubsza podeszwa będzie przynajmniej lepiej izolować od chłodu.

PODSUMOWANIE

ZENKI są fajne, ale źle dopasowane do kształtu moich stóp i przez to średnio komfortowe (człapanie). Na twardych podłożach raczej wolałbym w nich nie biegać zbyt dużo- zdecydowanie trawa i leśne ścieżki. Zenki będą ok pod każdym względem dla użytkownika z pulchną stopą lub lubiącego buty zapewniające duży luz z przodu.
NIKE FREE 3.0 V2 to świetne buty do biegania a jeszcze lepsze do chodzenia. Obecnie ulubione buty z mojego zestawu.
SAUCONY KINVARA 2- moje spore rozczarowanie. Miały być bliskie minimalizmowi, a nie są. Dramatu nie ma, ale nie tego się spodziewałem.

Podsumowanie podsumowania: nie trafiłem dotąd na buty idealne.

W szafie leżą jeszcze Nike Zoom Streak XT (przyleciały do mnie z USA razem z Free 3.0). Może to one są tymi idealnymi (chociaż już teraz denerwuje mnie ich wysoki zapiętek). Dość ciekawie zapowiadają się także New Balance MT110, które mają pojawić się w USA na wiosnę. Chyba się na nie skuszę.

Poszukiwania ideału trwają.

PS 1 Test jest częściowo sponsorowany: Yacool skasował mnie tylko za zakup Kalenji i ich przesłanie. Precyzyjne „zenkowanie” dostałem w promocji. Podziwiam pracowitość i dziękuję.
PS 2 Jeżeli ktoś z forumowiczów ma jakieś pytania, proszę się nie krępować i pytać. Zdaję sobie sprawę, że opis nie jest zbyt rozwlekły. :lalala:

EDYCJA Z DN. 2011.11.23.
Trenuję od połowy września regularnie cztery razy w tygodniu korzystajając z dwóch par butów: Nike Free 3.0 i Zenków. Saucony Kinvara leżą w szafie.
Mam kilka nowych spostrzeżeń, którymi czuję się w obowiązku podzielić.
ZENKI
Polubiłem te kapcie na tyle, że robię w nich cotygodniowy niedzielny trening wytrzymałościowy w lesie, tj. 7km w ok. 31min z włączeniami 3x500m po ok. 1'40s-1'45s. Zenki masują moje kolana. Wciąż doleczam przeciążone lewe kolano i muszę ze zdumieniem zauważyć, że po każdym treningu w Zenkach kolano boli mniej. Potem, po kolejnych treningach w tygodniu, ból lekko wzrasta, ale nie osiąga poprzedniego poziomu (sinusoida o amplitudzie dążącej do zera :hahaha: ). Czyli bieganie w Zenkach leczy.
Ale bieganie w Zenkach może też zabić. Mój ostatni niedzielny leśny kłus zakończył się raną szarpaną biodra i lekko podartymi spodniami. Przyczyna: poślizg na łuku na mokrej glinie w trakcie "pięćsetki". Zenki w takich warunkach nie posiadają żadnej przyczepności do podłoża. Zenki + mokra glina + szybki bieg po łuku = upadek.
NIKE FREE 3.0
Robię w nich trzy treningi w tygodniu: rozruch ze skipami, trening szybkościowy z interwałem sprinterskim 6x50m, siłę na siłowni.
Moje stopy przyzwyczaiły się do podłoża asfaltowego ale w dalszym ciągu staram się unikać twardych nawierzchni.
Obecnie zdecydowanie uważam, że mogłyby mieć odrobinę mniej pianki pod piętą. Postulowałbym skrobnięcie ich o jakieś 3-4mm. Może tak:
Obrazek
Ostatnio zmieniony 23 lis 2011, 18:12 przez fotman, łącznie zmieniany 2 razy.
Nie lubię człapać kilometrów. Wystarczy 400m.
'anything over 400m, I take a taxi' Jimson Lee www.speedendurance.com
O MOIM TRENINGU
KOMENTARZE NA TEMAT MOJEGO TRENINGU
New Balance but biegowy
Jurek z Lasu
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1374
Rejestracja: 08 maja 2009, 08:32

Nieprzeczytany post

Tak zrobione te buty:

http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=37&t=22057

byłyby zbliżone do Twojego ideału; szkoda że Ci się rozsypały bo byś mógł spróbować; one różnią się tym od zenków że maja smukły przód stopy. Wiem to bo biegam i w tych i w tych.

Ideał ... hmm ... bosak ... Ja znalazłem. Wiem; nie można tak biegać cały czas ... ale to Mój ideał. Zadne sandały nie dają takiej dynamiki biegu.
Kangoor5
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4947
Rejestracja: 18 kwie 2009, 16:57
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Ja z kolei po krótkim okresie przejściowym asfaltu w Zenach się nie boję. Uważam, że amortyzacji śródstopia jest w nich dokładnie tyle ile potrzebuję.
Miałem za to inny problem, z układaniem się buta do stopy: już po kilku kilometrach buty obcierały mi duże palce obydwu stóp. Problem rozwiązałem dosyć szybko, zamieniając oryginalne wkładki na wkładki z jeszcze nietuningowanych NB. Po tej operacji Zeny stały się jak dotąd moimi najlepszymi butami do biegania.
"Odbywający się przez skórę recykling energii poprawia obieg krwi, dostarczając więcej sił w życiu codziennym i sporcie." - Reebok
Buty "inspirowane są samochodowym systemem zawieszenia, który siłę uderzenia zamienia w napęd." - Adidas
Qba Krause
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 11474
Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31

Nieprzeczytany post

Ja biegam już wszystko w ZENkach, łącznie z 20km wybieganiami po asfalcie i chodniku.
Nogi są zmęczone ale szczęśliwe.

Ta zmiana to one-way ticket - ostatnio ZENki były przemoczone i musiałem 2 treningi zrobic w normalnych butach - Jurek, ucieszysz się - mialem wrażenie jakbym biegał w żelazkach (a mają po 270g).
być jak brad pitt w Indiana Jonesie.

Do Things Always.

komentarze do bloga
blogspot
Awatar użytkownika
Dorotka Gonitwa
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 346
Rejestracja: 23 wrz 2009, 17:48
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: z kalkulatora

Nieprzeczytany post

Ja w ZENkach zrobiłam półmaraton i to jest to. Nóżki śmigały, aż miło. W innych butach czuję się jak w ortopedach.
Awatar użytkownika
fotman
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1738
Rejestracja: 25 wrz 2008, 15:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

Dodałem garść "złotych myśli" do powyższej recenzji.
Nie lubię człapać kilometrów. Wystarczy 400m.
'anything over 400m, I take a taxi' Jimson Lee www.speedendurance.com
O MOIM TRENINGU
KOMENTARZE NA TEMAT MOJEGO TRENINGU
Jurek z Lasu
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1374
Rejestracja: 08 maja 2009, 08:32

Nieprzeczytany post

Fotman, mam pytanie.
Zwinąłbyś tego 3.0 w naleśnika; ciekaw jam jak daleko można tego najka zrolować?
thomekh
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1337
Rejestracja: 10 cze 2009, 16:59
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Skroiłeś 3.0 hehe, też mi to po głowie chodziło :bum:

Jakich noży używacie? Próbuję skroić everydaye i nic nie wchodzi w piankę.
Awatar użytkownika
fotman
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1738
Rejestracja: 25 wrz 2008, 15:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

To nie ja skroiłem te najki. Źródło fotki: taki blog.
Wyszukałem przez google.
Nie lubię człapać kilometrów. Wystarczy 400m.
'anything over 400m, I take a taxi' Jimson Lee www.speedendurance.com
O MOIM TRENINGU
KOMENTARZE NA TEMAT MOJEGO TRENINGU
Awatar użytkownika
Raul7
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3630
Rejestracja: 30 wrz 2009, 10:48
Życiówka na 10k: Trójka z przodu :P
Życiówka w maratonie: Trójka z przodu...
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Nieprzeczytany post

thomekh pisze:Skroiłeś 3.0 hehe, też mi to po głowie chodziło :bum:

Jakich noży używacie? Próbuję skroić everydaye i nic nie wchodzi w piankę.
Próbowałeś nożem do tapet? musi iść :)
Qba Krause
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 11474
Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31

Nieprzeczytany post

ZENki na mokrej glinie mają przyczepność ujemną :D
być jak brad pitt w Indiana Jonesie.

Do Things Always.

komentarze do bloga
blogspot
Awatar użytkownika
Dorotka Gonitwa
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 346
Rejestracja: 23 wrz 2009, 17:48
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: z kalkulatora

Nieprzeczytany post

Zgadzam się z Tobą Qba zgadzam. Lądowanie w glinie miałam w nich mlassskliwe. Ha, ha, ha.
ODPOWIEDZ