Qba Krause - komentarze
Moderator: infernal
- strasb
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 4779
- Rejestracja: 01 sie 2010, 11:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Lozanna
Wszystkiego najlepszego!
- fotman
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1738
- Rejestracja: 25 wrz 2008, 15:43
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Gdańsk
Spóźnione życzenia: dużo zdrowia dla ciebie i twoich najbliższych (zgodnie z zasadą, że ich zdrowie to twoje szczęście) i wiele powodów do uśmiechu.
Nie lubię człapać kilometrów. Wystarczy 400m.
'anything over 400m, I take a taxi' Jimson Lee www.speedendurance.com
O MOIM TRENINGU
KOMENTARZE NA TEMAT MOJEGO TRENINGU
'anything over 400m, I take a taxi' Jimson Lee www.speedendurance.com
O MOIM TRENINGU
KOMENTARZE NA TEMAT MOJEGO TRENINGU
- kachita
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 6639
- Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Najlepszego! 

[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]
[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 11474
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31
dziękuję kochani 

- bmejsi
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 388
- Rejestracja: 26 kwie 2010, 20:54
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: 3.32
Może to tylko takie wrażenie i nie chciałbym żeby to zabrzmiało jak przytyk, ale wygląda jakbyś biegał nie mając wytyczonych celów. Mylę się? Taki kapitał na przyszłość, jak ma coś być to coś dużego, bez rozdrabniania.
I ran. I ran until my muscles burned and my veins pumped battery acid. Then I ran some more.
komentarze do bloga viewtopic.php?f=28&t=33659
komentarze do bloga viewtopic.php?f=28&t=33659
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 11474
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31
ostatnio myślałem nad założeniem fałszywych kont i komentowanie samemu własnego bloga dla podreperowania samopoczucia. moja nie-do-końca-schizofreniczna jaźń dziękuje za wpis 
czy wniosek o braku celów wysnułeś z przebiegu treningów? jeżeli tak, to fakty świadczą przeciwko mnie - niestety trening wpycham w dziury w życiu.
cele są takie, żeby pobiec maraton gór stołowych i się poprawić w stosunku po ubiegłego roku, kiedy miałem czas 6:20. Jak złamię 6h, będzie trója, 5:30 - czwórka, a gdyby się udało 5h - to czad.
głównym celem jest jednak Chudy Wawrzyniec w opcji 80+ i ukończenie go zanim mi Ambit padnie, czyli w ok. 13-14h.
W 2014 setka, w 2015 jak się uda UTMB.

czy wniosek o braku celów wysnułeś z przebiegu treningów? jeżeli tak, to fakty świadczą przeciwko mnie - niestety trening wpycham w dziury w życiu.
cele są takie, żeby pobiec maraton gór stołowych i się poprawić w stosunku po ubiegłego roku, kiedy miałem czas 6:20. Jak złamię 6h, będzie trója, 5:30 - czwórka, a gdyby się udało 5h - to czad.
głównym celem jest jednak Chudy Wawrzyniec w opcji 80+ i ukończenie go zanim mi Ambit padnie, czyli w ok. 13-14h.
W 2014 setka, w 2015 jak się uda UTMB.
- mar_jas
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 2826
- Rejestracja: 06 mar 2012, 10:23
- Życiówka na 10k: 0:39:59
- Życiówka w maratonie: 3:28:43
- Lokalizacja: Śląsk
Ilość komentujących nie jest na szczęście iloscią czytających...chociaż cięzko się czyta tylko tygodniowe raporty z czasem i dystansem...normalnie zero emocji
Ja tu zaglądam bo własnie pamietam o Chudym Wawrzyńcu, w którym tez biore udział..ciekaw jestem różnych pomysłów na dążenie do celu...u Ciebie jest oryginalnie i tak jak Ci kiedyś napisałem....niewiarygodnie spokojnie :uuusmiech:


Ja tu zaglądam bo własnie pamietam o Chudym Wawrzyńcu, w którym tez biore udział..ciekaw jestem różnych pomysłów na dążenie do celu...u Ciebie jest oryginalnie i tak jak Ci kiedyś napisałem....niewiarygodnie spokojnie :uuusmiech:
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 11474
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31
zdaję sobie sprawę, że moje wpisy są suche niczym wydmy na Saharze... ciągle obiecuję sobie to zmienić 
a przygotowania idą spokojnie bo nie mam co się denerwować - wytrzymałość mam, w limicie skończę. kwestia jest siła, a żeby robić siłę musza mieć siłę. więc jak mam to robię a jak nie to nie robię...
rubin, dzięki, powoli się odglutowuję. z deszczu pod rynnę jednak - przyszedł pierwszy szczyt sezonu mojej alergii - wczoraj chciałem zrobić szybki trening i po dwóch km musiałem się zatrzymać bo płuca mi ściskało jak w imadle... masakra! ale będzie dobrze, zapodaję sobie leki i czekam na lepsze czasy.

a przygotowania idą spokojnie bo nie mam co się denerwować - wytrzymałość mam, w limicie skończę. kwestia jest siła, a żeby robić siłę musza mieć siłę. więc jak mam to robię a jak nie to nie robię...
rubin, dzięki, powoli się odglutowuję. z deszczu pod rynnę jednak - przyszedł pierwszy szczyt sezonu mojej alergii - wczoraj chciałem zrobić szybki trening i po dwóch km musiałem się zatrzymać bo płuca mi ściskało jak w imadle... masakra! ale będzie dobrze, zapodaję sobie leki i czekam na lepsze czasy.
- kachita
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 6639
- Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Zawsze możesz sobie zapisywać stan licznika odsłon wątku blogowego, wtedy zobaczysz, czy czytają, czy nie czytają...
A tak na serio, to trzymam kciuki za dalekosiężne plany
I za srebrną klamrę wiesz czego 

A tak na serio, to trzymam kciuki za dalekosiężne plany


[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]
[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 11474
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31
na srebrną klamrę to będę musiał sponsora znaleźć... na Alpy jeszcze uzbieram ale na Stany...
- kachita
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 6639
- Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Stany wbrew pozorom nie są takie drogie, lot kosztuje, wiadomo, a tak poza tym jest taniej niż w Europie
Jest jeszcze kwestia wpisowego, 160 EUR vs. 370 USD, no ale to już kosmetyczna różnica, wziąwszy pod uwagę cały budżet. Poza tym kto wie, może ktoś Cię przysponsoruje 


[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]
[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
- bmejsi
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 388
- Rejestracja: 26 kwie 2010, 20:54
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: 3.32
aaaa jeśli to o TĄ srebrną klamrę chodzi to nie mam pytań 

I ran. I ran until my muscles burned and my veins pumped battery acid. Then I ran some more.
komentarze do bloga viewtopic.php?f=28&t=33659
komentarze do bloga viewtopic.php?f=28&t=33659