24 grudnia 2013 Redakcja Bieganie.pl Zdrowie

Maraton… jedzeniowy – jak nie przytyć w Święta?


Od 24 do 26 grudnia każdego roku w Polsce odbywa się maraton. Maraton jedzeniowo – bożonarodzeniowy. Z tą różnicą, w stosunku do pozostałych maratonów, że za jego ukończenie nie dostaniecie medalu. Nie wpadniecie w euforię. Możecie liczyć co najwyżej na zgagę, niestrawność i, co najpowszechniejsze, kilka dodatkowych kilogramów. Jak tego uniknąć? Podpowiadamy!

1.jpg

Właściwie, dlaczego tyjemy w Święta?

Winić za to można przede wszystkim tradycję. A ta w Polsce jest raczej niezmienna. Siadamy do suto zastawionego stołu 24 grudnia – w Wigilię. Odchodzimy od niego wieczorem… dwa dni później – 26 grudnia. Z przerwą na spanie i zmianę lokalizacji stołu. Taki maraton wykończyłby nawet największego twardziela. Nie mówiąc o naszych żołądkach. Strawienie tak wielkiej ilości pokarmu przez dwa i pół dnia jest dla nich porównywalnym szokiem, jak przebiegnięcie maratonu dla osoby, która do tej pory biegała najwięcej 10 kilometrów.

Ile kilokalorii mają świąteczne potrawy?

Nie chcecie przytyć? Zatem bożonarodzeniowy rachunek sumienia rozpocznijcie jeszcze… przed Bożym Narodzeniem. Dlaczego? Według statystyk podczas Świąt pochłaniamy ok. 6-8 tysięcy nadprogramowych kilokalorii, czyli nawet trzy razy tyle ile spalamy przebiegając dystans maratonu.

Sprawdźmy ile kilokalorii mają najpopularniejsze wigilijne potrawy (dane Instytutu Żywności i Żywienia):

 

  • Bigos – w 100 gramach ma 119 kcal, dodatkowo dodana do niego kiełbasa powiększa bilans – od 210 do 310 kcal. Mniej kilokalorii ma jednak kapusta zasmażana – tylko 69 kcal w 100 gramach.
  • Śledź – w każdej postaci jest kaloryczną bombą: śledź marynowany to 124 kcal (w 100 gramach), w śmietanie – 200 kcal, w oleju to aż 301 kcal w 100 g.
  • Pierogi – w zależności od farszu w 100 gramach mają od 100 do ok. 250 kcal: pierogi mięsne to 268 kcal, ruskie – 167 kcal, z kapustą – 210 kcal, z kapustą i grzybami – 250 kcal, z serem – 240 kcal.
  • Szarlotka – popularny świąteczny deser to ok. 348 kcal w 100 gramach (pamiętajmy, że solidny kawałek może mieć nawet 150 gram). Jeżeli dołożymy do tego, nadającej szarlotce jeszcze lepszego smaku, bitej śmietany to jedna porcja może dla nas oznaczać dodatkowe 650 kcal.
  • Babka piaskowa – w zależności od dodatków ma od 400 do 440 kcal w 100 gramach.
  • Makowiec – jedne z najpopularniejszych wigilijnych ciast ma ok. 350 kcal w 100-gramowej porcji.

Czy da się nie przytyć w Święta?

Powyższe pytanie brzmi niemal jak „Mission impossible”. Pamiętajmy jednak, że nawet Tomowi Cruise’owi, wbrew niesprzyjającym okolicznościom, się jednak udało. Wystarczy chcieć. I wiedzieć jak. Na łamach działającego w ramach Bieganie.pl serwisu adidas.bieganie.pl dietetyk, Katarzyna Biłous radzi, jak bez olbrzymiej kombinatoryki i (niepopularnej wśród członków rodziny) modyfikacji klasycznego menu uniknąć przejedzenia. 

11 rad dietetyka:

 

  • Nie jedz na zapas.
  • Mając świadomość, że niektóre potrawy pojawiają się na stole tylko raz w roku, bardzo często w głowie pojawiają się myśli – jeżeli nie zjem teraz, to będę tego żałować. Możesz rozwiązać taką sytuację zamrażając świąteczne przysmaki, dzięki czemu bigos ucieszy smakiem kilka tygodni później, nie przyczyniając się do bólu brzucha z powodu przejedzenia.
  • Nie dubluj posiłków.
  • Święta to czas rodzinnych spotkań, często okupionych logistycznym stresem. Bywa, że jednego dnia trzeba odwiedzić kilka różnych domów, nie urażając przy tym żadnego z gospodarzy. Skoordynuj swoje odwiedziny tak, aby u każdego pojawić się w porach różnych posiłków.
  • Nie głódź się.
  • Nim burczenie w brzuchu ustanie, a apetyt zmaleje, Ty prawdopodobnie zjesz już więcej, niż rzeczywiście potrzebowałaś. Nie omijaj posiłków, zostawiając miejsce na wyczekiwane potrawy. Jeżeli przygotowujesz obiad, wcześniej zjedz śniadanie i II śniadanie, starając się nie podjadać głównego dania.
  • Pij herbatę i kompot z suszu.
  • Napoje typu cola to dodatkowa porcja cukru, którą w ostateczności lepiej jest przyjąć wraz z domowym ciastem. W takich dniach nie zapominaj o wodzie mineralnej, która wypełni Twój żołądek, potencjalnie ograniczając ilość jedzenia na talerzu.
  • Błonnik na pomoc.
  • Zaparcia i wzdęcia to bardzo powszechny problem podczas świąt. Wynika on z małej ilości błonnika w pojawiających się na stole, tradycyjnych potrawach. Jeżeli nie masz możliwości zjedzenia produktów pełnoziarnistych oraz dużej ilości owoców i warzyw, sięgnij po otręby lub suszone owoce.
  • Jeżeli osiągniesz moment, w którym Twój układ pokarmowy zdecydowanie zaprotestuje przeciwko przyjmowaniu posiłków, nie lecz się colą i suchą bułką. Takie produkty tylko wzmagają ból brzucha. Postaw na napar z mięty i dziurawca, a w miejsce bigosu postaw kleik ryżowy.

2.jpg

Bieganie w Święta – tak czy nie?

Oczywiście, że tak. Najlepiej każdego z trzech dni. Jeżeli Wasz grafik jest napięty, idealnym rozwiązaniem będzie trening rano, na czczo. Dzięki niemu pobudzicie metabolizm, co będzie zbawienne zarówno dla szybszego strawienia uprzedniej kolacji jak i poradzenia sobie z tym, co zjecie w ciągu dnia. Naprawdę długie, spokojne wybieganie pozwoli Wam spalić całą, obfitą kolację. Ale jeżeli nie macie czasu na kilkudziesięciokilometrowy trening nie martwcie się – nawet 30-minutowy, krótki bieg, który oderwie Was od stołu pozwoli poznać Wam ciekawszy, nieco bardziej ruchliwy wymiar Świąt.

A co jeżeli w Święta świadomie popuszczacie pasa i godzicie się na dodatkowe kilogramy? 

Wam, jeszcze mocniej niż tym, którzy zastosują się do powyższych wskazówek, życzymy tego, by wigilijne ucztowanie zmobilizowało Was do jeszcze intensywniejszych treningów. Po Świętach. Bo wszystko, zarówno maratony jak i obżarstwo są dla ludzi. Wbrew pozorom.

 

Wesołych Świąt!
Redakcja Bieganie.pl