Samsung Galaxy Watch9 – opinia z użytkowania zegarka
Współpraca reklamowa z SAMSUNG
Zegarek sportowy ma mierzyć trening. Smartwatch powinien robić znacznie więcej. Samsung Galaxy Watch9 próbuje połączyć te dwa światy choć nie ukrywa, że nie został stworzony wyłącznie dla biegaczy pragnących biegowej analityki. Ma towarzyszyć użytkownikowi przez cały dzień – podczas biegania, pracy, odpoczynku i snu, a gdy trzeba wyrwać nas zza biurka na komendę „Czas się ruszyć.”
Galaxy Watch9 dostałem do testów razem ze smartfonem Samsung Galaxy Z Fold. I już od pierwszego uruchomienia widać, gdzie leży jedna z największych zalet tego zestawu – czyli używanie zegarka z telefonem. Parowanie urządzeń jest banalnie proste, konfiguracja nie wymaga przekopywania się przez instrukcję, a późniejsza obsługa jest intuicyjna. Zegarek bardzo szybko staje się po prostu kolejną częścią telefonu. Tylko jak radzi sobie wtedy, kiedy odkładamy telefon i wychodzimy pobiegać?
Lekki, cienki i naprawdę wygodny
Pierwsze wrażenie po założeniu Galaxy Watch9 jest bardzo dobre. Zegarek jest lekki i dobrze przylega do nadgarstka. Wersja 44 mm waży bez paska 34 g i ma 8,6 mm grubości. Samsung zastosował też system Dynamic Lug, który ma poprawić dopasowanie urządzenia do ręki i utrzymywać czujniki bliżej skóry. W bieganiu ma to znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać. Zegarek nie przesuwa się nadmiernie na nadgarstku, nie ciąży podczas treningu i łatwo zapomnieć, że mamy go na ręce.
Bardzo dobrze wypada również ekran. AMOLED chroniony szkłem szafirowym może osiągać jasność do 3000 nitów. W praktyce najważniejsze jest jednak coś prostszego – parametry treningowe są bardzo dobrze widoczne również w mocnym słońcu. Podczas biegania wystarczy szybkie spojrzenie na nadgarstek.
Sportowa oferta Galaxy Watch9
Po uruchomieniu treningu Galaxy Watch9 pokazuje wszystkie podstawowe parametry, których oczekujemy od współczesnego zegarka, które dowolnie możemy skonfigurować na ekranie swojego zegarka: czas trwania treningu, czas, kalorie, puls, średni puls, maksymalny puls, dystans, średnia szybkość, szybkość, średnie tempo, kadencję, Vo2Max, tempo okrążenia, dystans okrążenia, czas okrążenia i jeszcze trochę więcej…
Galaxy Watch9 nie ogranicza się oczywiście do rejestrowania zwykłego biegu. Wśród dostępnych aktywności znajdziemy m.in. bieganie na zewnątrz, bieg na bieżni mechanicznej, spacer czy marsz, ale lista obsługiwanych dyscyplin i rodzajów aktywności jest znacznie dłuższa. Od pływania przez rower, orbitrek, siłownie po wspinaczkę i ćwiczenia obwodowe. Dzięki temu zegarek może służyć nie tylko podczas treningu biegowego, ale również przy innych elementach przygotowania.
W przypadku samego biegania trening można dodatkowo dostosować do tego, co chcemy danego dnia zrobić. Możemy biec bez konkretnego celu albo ustawić go na podstawie dystansu, czasu, spalonych kalorii czy przygotować trening interwałowy. Dostępna jest również opcja „Wyścig”, która pozwala porównywać aktualny trening z wcześniej uzyskanym wynikiem.
Ciekawą funkcją, szczególnie dla osób, które biegają, ale nie korzystają z usług trenera ani gotowego planu treningowego, jest Trener Biegu. Tutaj Samsung nie zaczyna od pytania użytkownika, czy uważa się za początkującego czy zaawansowanego. Najpierw proponuje wykonanie 12-minutowego testu biegowego. Na podstawie jego wyniku oraz zebranych danych aplikacja Samsung Health ocenia poziom biegacza i przypisuje go do odpowiedniej kategorii sprawności.
Dopiero na tej podstawie może zaproponować dopasowany plan treningowy. W praktyce zegarek i aplikacja zaczynają więc pełnić rolę prostego elektronicznego trenera: najpierw sprawdzają, na jakim poziomie jesteśmy, a następnie proponują treningi odpowiadające naszym możliwościom i prowadzą przez kolejne jednostki.
Do tego dochodzi VO2max, czyli szacowany poziom maksymalnego poboru tlenu, pozwalający obserwować zmiany wydolności wraz z kolejnymi tygodniami treningu. To rozwiązanie będzie szczególnie interesujące dla osób rozpoczynających bardziej regularne bieganie. Zaawansowany zawodnik prawdopodobnie będzie chciał samodzielnie kontrolować znacznie więcej elementów treningu, ale ktoś, kto do tej pory po prostu wychodził pobiegać kilka kilometrów, dostaje prostą drogę: wykonaj test, poznaj swój aktualny poziom, otrzymaj plan i zacznij trenować według wskazówek.
Mój pierwszy trening
Dla większości amatorów wychodzących na trening biegowy: 3, 5, 10 czy 15 kilometrów liczyć się będzie wyłącznie ustawienie startu i końca treningu. Jeżeli jednak realizujemy bardziej zaawansowany trening, zaczniemy szukać funkcji lapowania, której w tym zegarku nie przetestowałem.
Na debiutancki trening z zegarkiem wybrałem jednostkę składającą się z 3 km spokojnego biegu, 12 × 500 m / 200 m w przerwie i kolejnych 2 km na zakończenie. Przyzwyczajony do samodzielnego zarządzania odcinkami podczas biegu szukałem lapowania podczas treningu. Takiej możliwości nie znalazłem, być może jest to funkcja po prostu ukryta w ustawieniach zegarka.
Samsung zmierzył oczywiście wszystko prawidłowo, ale potraktował trening jako jedną długą aktywność. W efekcie podczas szybkich pięćsetek nie miałem bezpośredniej informacji, w jakim dokładnie tempie i czasie pokonuję konkretny odcinek.
Można oczywiście to odpowiednio ustawić w zegarku planując trening.
Galaxy Watch9 pozwala wcześniej przygotować trening interwałowy. Możemy więc zaprogramować rozgrzewkę, odpowiednią liczbę powtórzeń, długość szybkich odcinków, przerwy oraz zakończenie treningu. Wówczas zegarek prowadzi nas przez całą jednostkę zgodnie z wcześniej ustalonym schematem. Może to też skutkować w błędach pomiarowych GPS (jeśli wybierzemy stadion) – ale o tym trzeba się przekonać.
W zegarku stricte sportowym mogę powiedzieć urządzeniu: ja decyduję, kiedy kończy się ten odcinek. W Samsungu wygodniej jest wcześniej powiedzieć zegarkowi: tak dokładnie będzie wyglądał dzisiejszy trening. Dla osoby wykonującej plan treningowy nie musi być to problemem.
Samsung Galaxy Watch9 na bieganiu ciągłym
Kolejnym sprawdzianem był spokojny, ciągły bieg. Pokonałem 16 kilometrów biegu ciągłego i takie parametry wskazał zegarek:
Parametr
Samsung Galaxy Watch9
Dystans
16,14 km
Średnie tempo
5:25/km
Czas
1:27:27
Kalorie
1119 kcal
Przewyższenie
39 m
Średnia kadencja
162 kroków/min
Odchylenie pionowe
9,3 cm
Co interesuje biegaczy najbardziej? GPS i to czy pomiar był dokładny. Mój trening nie jest oczywiście laboratoryjnym testem dokładności, aczkolwiek biegając po tej trasie wielokrotnie mogę potwierdzić, że jest OK. Czy wszystkie dane są dobre i dokładne? Pewnie z biegiem czasu zegarek nauczy się naszego trybu snu, regeneracji i objętości treningowej i takie parametry jak kalorie będą może bardziej dokładne, choć one zawsze są wyłącznie wartością orientacyjną. Samo wyszukiwanie GPS w Galaxy Watch9 także nie sprawia problemów – sygnał pojawiał się sprawnie i nie powodował irytującego oczekiwania przed rozpoczęciem biegu.
Po treningu robi się naprawdę ciekawie
Co interesujące, największe wrażenie Galaxy Watch9 zrobił na mnie nie podczas biegu, lecz po jego zakończeniu. Samsung pokazuje zestaw zaawansowanych parametrów biegu, wśród których znajdziemy m.in. asymetrię, czas kontaktu z podłożem, czas lotu, regularność ruchu, pracę w pionie czy ocenę „twardości”.
Same liczby to jednak tylko połowa rozwiązania. Samsung Health przedstawia część z nich w formie czytelnych grafik i pokazuje, w jakim obszarze znajduje się użytkownik oraz które elementy warto poprawić. Co więcej, jeśli zegarek wykrywa przestrzeń do pracy, potrafi od razu podsunąć ćwiczenia.
I to jest jeden z elementów, w których Galaxy Watch9 pokazuje swoją filozofię. Zegarek sportowy często dostarcza nam ogromną liczbę danych i pozostawia ich interpretację użytkownikowi. Samsung częściej próbuje odpowiedzieć na pytanie: „OK, masz takie dane ale co możesz z nimi zrobić?” Realnie funkcja odchylenia pionowego nigdy nie była przeze mnie brana pod uwagę, ale gdy porównałem te dane z moim zegarkiem to skorzystałem z podpowiedzi telefonu by sprawdzić jakie ćwiczenia można wprowadzić aby poprawić ten aspekt
Dla początkującego lub średniozaawansowanego biegacza może być to bardziej użyteczne niż kolejnych dziesięć wykresów.
Trening jest tylko częścią dnia
Samsung zdecydowanie nie chce pozycjonować Watch9 jako urządzenia przeznaczonego wyłącznie dla wyczynowych sportowców. Widać to również po kierunku rozwoju jego oprogramowania. Zegarek analizuje nie tylko aktywność fizyczną, lecz również sen, regenerację i szereg parametrów związanych z ogólną kondycją. (Na rozpoczęcie analizy powyższych parametrów zegarek potrzebuje 7 dni adaptacji.) Samsung wprowadził obserwowanie indywidualnych wartości bazowych podczas snu, analizuje dzienne obciążenie wysiłkiem oraz tworzy całościowy obraz sprawności fizycznej.
Z perspektywy osoby regularnie trenującej ciekawe jest Dzienne obciążenie kardio. Samsung analizuje intensywność i czas podejmowanych aktywności, a następnie pokazuje, jak duże obciążenie wygenerowaliśmy danego dnia. Dzięki temu łatwiej ocenić, czy kolejny mocny trening rzeczywiście jest dobrym pomysłem, czy może warto dać organizmowi trochę więcej czasu na regenerację. Kolejnym elementem jest Wskaźnik sprawności, który ma w prosty sposób pokazywać aktualny poziom naszej kondycji fizycznej. Samsung wykorzystuje przy tym więcej informacji niż tylko wynik pojedynczego treningu – bierze pod uwagę dane dotyczące aktywności i wydolności organizmu. Do tego dochodzi Wynik energii. To jeden zbiorczy wskaźnik, który ma podpowiadać, w jakiej formie jesteśmy danego dnia. Przy jego wyliczaniu brane są pod uwagę m.in. sen, wcześniejsza aktywność i dane zbierane przez zegarek. Zamiast analizować kilka osobnych wykresów dostajemy na zegarku prostą informację dotyczącą aktualnej dyspozycji.
Bateria – jak na smartwatch jest stabilnie
Galaxy Watch9 występuje w dwóch rozmiarach. Model 40 mm ma akumulator 390 mAh, natomiast wersja 44 mm 445 mAh. I nawet jeśli nowa generacja dostała większą baterię, trudno oczekiwać, że pod względem czasu pracy będzie konkurować z dużymi zegarkami sportowymi. To naturalna konsekwencja tego, czym jest Galaxy Watch9. Mamy jasny ekran AMOLED, ciągłe monitorowanie parametrów, dostęp do sieci, aplikacji, powiadomień, map, muzyki, asystenta AI i wielu funkcji smart. To wszystko potrzebuje energii. W moim testowaniu bateria trzymała 2 dni w trybie treningowym.
Smartwatch, czyli telefon zostaje w kieszeni
Gdy kończy się trening, Galaxy Watch9 bardzo szybko przypomina, że przede wszystkim jest smartwatchem. Możemy odbierać połączenia, odczytywać i wysyłać wiadomości, korzystać z kalendarza, pogody i Google Maps, sterować muzyką, płacić zegarkiem czy używać go do zdalnego sterowania aparatem telefonu. Wear OS daje także dostęp do kolejnych aplikacji.
Na pokładzie jest również Asystent Google. Samsung pozwala korzystać z asystenta bezpośrednio z nadgarstka do wyszukiwania informacji czy wykonywania codziennych zadań. Czy jest tutaj coś rewolucyjnego? Niekoniecznie.
Ogólnie smartwatche od dawna potrafią bardzo wiele, podobnie jak poprzednie generacje Galaxy Watch. Różnica polega raczej na tym, że cały system działa sprawnie i jest mocno zintegrowany ze smartfonem Galaxy. Nowy procesor Snapdragon Wear Elite pomaga w płynnym uruchamianiu aplikacji i obsłudze całego systemu. W codziennym użyciu nie miałem poczucia, że korzystam z miniaturowego, ograniczonego dodatku do telefonu. Bardziej z jego przedłużenia na nadgarstku.
Zegarek dla biegacza czy smartwatch, który dobrze mierzy bieganie?
To chyba najważniejsze pytanie. Jeżeli ktoś szuka urządzenia wyłącznie do realizowania treningów, startów, wielogodzinnych aktywności, ręcznego dzielenia każdego odcinka i analizowania bardzo rozbudowanych danych sportowych, Galaxy Watch9 nie musi być pierwszym wyborem.
Brak wygodnego ręcznego lapowania jest dla mnie najbardziej odczuwalnym przykładem tego, że Samsung nie projektował tego zegarka wyłącznie pod trening zaawansowanego biegacza. Tyle że trudno uznać to za zarzut wobec całego urządzenia, bo jego ambicja jest zupełnie inna.
Galaxy Watch9 ma być zegarkiem, z którym rano sprawdzimy sen i regenerację, w ciągu dnia odbierzemy telefon, sprawdzimy kalendarz i zapłacimy za zakupy, po południu wykonamy trening, a wieczorem zobaczymy, jak aktywność wpłynęła na nasze obciążenie i kondycję. I jeżeli właśnie tak patrzymy na smartwatch, jego propozycja zaczyna mieć dużo więcej sensu.
Cen Samsung Galaxy Watch9 na dzień pisania recenzji kosztuje 1749 PLN. W tej cenie możemy mieć podstawowy zegarek biegowy lub bardzo zaawansowany smart watch, który będzie naszym asystentem, pomocnikiem, akcesorium wspierającym działanie telefonu i również trenerem.
Dostajemy bardzo dobry smartwatch, który potrafi już całkiem poważnie traktować bieganie.
I prawdopodobnie właśnie o to w Galaxy Watch9 chodzi.
Manager sportowy z kilkunastoletnim doświadczeniem. Współpracował z klubami sportowymi, topowymi sportowcami, artystami i influencerami z różnych branż. Od 2019 roku jest częścią redakcji Bieganie.pl, gdzie każdego dnia wdraża strategie marketingowe i odpowiada za całościowy rozwoju portalu. Biega od 2022 roku.